Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Puchar CEV: ZAKSA uda się do Finlandii po awans

Puchar CEV: ZAKSA uda się do Finlandii po awans

fot. Mateusz Siwiec

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle zdecydowanie ma szczęście w europejskich rozgrywkach do fińskich ekip. Po odprawieniu Tiikeritu Kokkola w walce o ćwierćfinał zmierzy się z VaLePą Sastamala. W pierwszym meczu na własnym boisku kędzierzynianie zwyciężyli 3:1.

W najbliższy czwartek siatkarze ZAKSY Kędzierzyn-Koźle ponownie wybiegną na parkiet w starciu z VaLePą Sastamala w ramach 1/8 Pucharu CEV – drugich co do ważności europejskich rozgrywek. Wydawało się, że po falstarcie na otwarcie sezonu podopieczni Sebastiana Świderskiego kryzys mają już za sobą i wreszcie złapali wiatr w żagle, jednak seria ośmiu zwycięstw na ligowym podwórku została przerwana przez rewelację rozgrywek – Lotos Trefl Gdańsk. Kędzierzynianie nie potrafili przełożyć dobrego przyjęcia (54% efektywności) na bardziej skuteczny atak (42%) i zdołali ugrać tylko jednego seta. Gracze ZAKSY z dorobkiem 27 punktów obecnie zajmują 6. miejsce w tabeli PlusLigi.

Fińska siatkówka poczyniła ostatnimi czasy spory progres, a to głównie za sprawą niezłych występów kadry narodowej podczas mistrzostw świata rozgrywanych w Polsce, jednak pomimo tego VaLePa Sastamala nie wydaje się europejskim potentatem. Zespół w rodzimej lidze obecnie plasuje się na drugim miejscu z bilansem 13 zwycięstw i 2 porażek, a w ostatniej kolejce 3:0 pokonał Leka Volley. Czołową lokatę zajmuje Tiikerit Kokkola, którego polski klub wyeliminował w poprzedniej rundzie, więc wydawałoby się, że teraz ZAKSĘ czeka łatwiejsze zadanie. Pierwszy mecz pomiędzy obiema drużynami pokazał jednak, że nie można lekceważyć rywali. Co prawda kędzierzynianie zwyciężyli 3:1, jednak w każdym z setów, które kończyły się stosunkiem 27:25, 23:25, 25:23, 25:22, o wyniku decydowały trzy, cztery piłki. Siatkarze z Opolszczyzny miewali problemy ze skończeniem ataków, a przede wszystkim dostarczyli przeciwnikowi ogromną ilość punktów po błędach własnych – 30 oczek. Po nieco szarpanej grze i uzyskaniu 33% efektywności w przyjęciu oraz 39% skuteczności w ataku kędzierzynianom udało się przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Należy zwrócić uwagę na fakt, że trener Sebastian Świderski predysponował do gry zawodników, którzy dotychczas byli rezerwowymi. Szansę zaprezentowania się w pełnym wymiarze na boisku otrzymali chociażby Nimir Abel-Aziz, Krzysztof Rejno czy Lucas Loh. Szczególnie Brazylijczyk pokazał się z dobrej strony, w trudnych chwilach dbając o defensywny aspekt gry. Zdobywcą największej liczby punktów w tym meczu (21 oczek) był Kan van Dijk. Holenderski atakujący po przezwyciężeniu trudnych początków coraz lepiej wkomponowuje się w zespół i zaczyna stanowić jego ważne ogniwo. Na boisku zabrakło zdecydowanego lidera ZAKSY – Dicka Kooya. Holenderski przyjmujący, a także Paweł Zagumny czy Jurij Gladyr mogli złapać chwilę oddechu, a ich powrót będzie stanowił poważne wzmocnienie w perspektywie rewanżu.

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle uda się do Finlandii, aby przypieczętować awans do ćwierćfinału, jednak nie będzie to wcale łatwym zadaniem. VaLePa pokazała, że jest mocną drużyną, a o porażce w Kędzierzynie-Koźlu decydowały pojedyncze piłki, które były efektem spadku koncentracji, bowiem jak tłumaczą zawodnicy fińskiego zespołu, w ich rodzimej lidze europejski poziom prezentuje być może sześć pierwszych drużyn. Pozostałe wyraźnie od niego odbiegają, dlatego grając spotkania z tak silnymi zespołami kilka razy w roku, jest im niezwykle trudno grać na maksimum swoich możliwości przez cały mecz. Siatkarze z Sastamali podczas starcia w Polsce zanotowali 22% efektywności przyjęcia i 37% skuteczności ataku. Najwięcej punktów dla VaLePy – 15 – zdobył Holender Sjoerd Hoogendoorn, z dobrej strony pokazali się również Matthew Pollock i znany polskim kibicom z gry w barwach AZS-u Olsztyn Olli Kunnari.



Rola gospodarza i fakt rozgrywania meczu we własnej hali będą z pewnością dużym atutem fińskiego klubu. Niesieni dopingiem swoich fanów, którzy dali się poznać jako wielcy pasjonaci siatkówki, licznie wypełniający hale i wiernie wspierający swoją drużynę, na pewno zechcą wznieść się na wyżyny swoich umiejętności. Aby wywalczyć awans, będą musieli wygrać spotkanie w stosunku 3:0 lub 3:1, a później jeszcze złotego seta. Sztuka ta wydaje się trudna do zrealizowania, jednak zawodnicy zapowiadają walkę. Czy siatkarzom ZAKSY uda się stworzyć dobre widowisko i przypieczętować awans? Tego dowiemy się już w najbliższy czwartek o godzinie 17:30.

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-12-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved