Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Miguel Falasca: Kalendarz PlusLigi musi się zmienić

Miguel Falasca: Kalendarz PlusLigi musi się zmienić

fot. Joanna Skólimowska

- To przecież zakrawa na szaleństwo, że pół roku trwa liga, a drugie pół reprezentacja. Zawodnicy rozgrywają kwalifikacje do prekwalifikacji, Ligi Światowe, Ligę Europejską, mistrzostwa, puchary, mistrzostwa świata klubów. Róbcie tak dalej... - mówi Miguel Falasca.

Po zdobyciu mistrzostwa Polski w ubiegłym sezonie kibice w Bełchatowie czekają w końcu na triumf w Lidze Mistrzów. Skra zdobywała już srebro czy brąz, ale nigdy nie udało się jej triumfować w tych prestiżowych rozgrywkach. – W Lidze Mistrzów jest co najmniej sześć czy siedem ekip, które mogą zwyciężyć. Już sam awans do Final Four może być bardzo trudny. Chcemy wygrać, ale nie tylko my – podkreśla na łamach Przeglądu Sportowego Miguel Falasca, który od początku swojej pracy z bełchatowianami wierzył w sukces drużyny. – Mam podobny zespół do tego sprzed roku i pamiętam, jakie opinie pojawiały się przed startem sezonu: mówiono, że jak ten zespół Falaski awansuje do półfinału PlusLigi, to będzie dobrze. Od początku byłem pewien, że możemy wygrać, choć chyba nikt inny w to nie wierzył – zauważa trener Skry.

Po dobrym początku sezonu w ostatnich dwóch meczach bełchatowianie przeżywali mały kryzys. Najpierw przyszła porażka na własnym boisku z beniaminkiem z Będzina, a potem męczarnie z drugim debiutantem w PlusLidze – Cuprum Lubin. – Moim zdaniem poziom PlusLigi jest wysoki, przecież przegraliśmy z ostatnią w tabeli ekipą i to robi wrażenie, nawet jeśli nie graliśmy naszym optymalnym składem – mówi Hiszpan pochodzenia argentyńskiego, który uważa, że powiększenie ligi było dobrym posunięciem władz. – Czternaście to optymalna liczba. Można dać szansę młodym, a jednocześnie nie ograniczać liczby zawodników zagranicznych. Jeśli władze PlusLigi by się na to zdecydowały, poziom natychmiast spadanie – wyjaśnia mistrz Europy z 2007 roku. Falasca odnosi się jednak do morderczego kalendarza rozgrywek i apeluje o inny rozkład spotkań. – Dla mnie są dwa ważniejsze problemy: pierwszy i kluczowy to kalendarz gier. Potrzeba czternastu ekip dla młodzieży i długiego grania dla sponsorów, ale moim zdaniem to wszystko nie może aż tak gnać! To przecież zakrawa na szaleństwo, że pół roku trwa liga, a drugie pół reprezentacja. Zawodnicy rozgrywają kwalifikacje do prekwalifikacji, Ligi Światowe, Ligę Europejską, mistrzostwa, puchary, mistrzostwa świata klubów. Róbcie tak dalej…- ostrzega szkoleniowiec.

– Kalendarz musi się zmienić, nie ma opcji, a nikt nie chce tego przyznać! Dlaczego w Polsce zmieniono system play-off? Przed rokiem graliśmy po dwa mecze w weekend, co było szybsze i mniej męczące, po co było to ruszać? – retorycznie pyta trener Skry. – Inaczej wyglądał też system Pucharu Polski – kontynuuje. – To bez sensu, PlusLiga musi się kończyć szybciej, by zawodnicy mieli choć trochę czasu na urlop. A muszą mieć, bo nie dadzą rady grać na dwóch frontach. Pamiętajcie, że głównie zarabiają w klubach, a gdy tam zrobi się problem, to poziom spadnie. Także kadry. To PlusLiga i kluby wspierają gwiazdy i jej należy się więcej szacunku oraz uwagi, ale trzeba też dbać o graczy. Trzeba im znaleźć trochę więcej czasu, by nie zawsze grali dwa razy w tygodniu. Gdy opowiadasz o tym innym sportowcom, to mówią, że jesteśmy szaleni. Bo chyba tak to teraz zaczyna wyglądać – kończy Miguel Falasca.



źródło: inf. własna, przegladsportowy.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2014-12-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved