Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Krzysztof Ignaczak: To będzie dodatkowy kop dla drużyny

Krzysztof Ignaczak: To będzie dodatkowy kop dla drużyny

fot. Joanna Skólimowska

- Jeśli chcemy awansować do fazy play-off, to musimy w Berlinie wygrać. Dla nas jest to bardzo ważne spotkanie - mówi o najbliższej potyczce w Lidze Mistrzów, przeciwko ekipie Berlin RV, Krzysztof Ignaczak, libero Resovii i tegoroczny mistrz świata.

Już w czwartek Asseco Resovia Rzeszów rozpocznie rundę rewanżową w rozgrywkach Ligi Mistrzów. Rzeszowianie będą chcieli zmazać plamę z ostatniego pojedynku na Podpromiu i zrewanżować się ekipie z Berlina. Podopieczni Andrzeja Kowala gładko przegrali z berlińczykami 0:3, czym nieco skomplikowali sobie sytuację w tabeli. – Jeśli chcemy awansować do fazy play-off, to musimy w Berlinie wygrać. Dla nas to bardzo ważne spotkanie i mam nadzieję, że to będzie taki dodatkowy kop dla naszej drużyny, że pojedziemy tam mocno zmotywowani, żeby wywieść z Berlina zwycięstwo – mówi Krzysztof Ignaczak, libero Asseco Resovii, który jak najbardziej wierzy w to, że rywale są zespołem do pokonania na własnym terenie, a porażka w Rzeszowie była nie tylko spowodowana dobrą grą Niemców, lecz również słabą dyspozycją wicemistrzów Polski. – Każdy jest do pokonania. My mamy bardzo dobry zespół i klasowych zawodników, którzy są w stanie wygrać z każdym – dodaje mistrz świata.

Na Podpromiu rzeszowianom najwięcej krwi napsuł Robert Kromm. Niemiecki wieżowiec (212 cm wzrostu) atakował na niesamowitym procencie skuteczności, był wręcz nie do powstrzymania. – Jest on jak gdyby motorem napędowym i na nim musimy się skoncentrować. Jeżeli zagramy na 70 procent naszych możliwości, to jesteśmy w stanie ich ograć. To jest tylko sport i w tym momencie szanse są wyrównane 50 na 50. Natomiast my wierzymy głęboko w swoje umiejętności, jedziemy tam po to, żeby wygrać – przyznaje popularny „Igła”, który podkreśla, że Resovia pomału wychodzi z dołka formy. – Nie można wygrywać cały czas i kiedyś każda seria musi się skończyć. Nam bardziej chodziło o to, że przegraliśmy w złym stylu, gdzie brakowało determinacji i walki z naszej strony i to było największą bolączką naszej drużyny. Myślę, że to już mamy za sobą i teraz drużyna walczy. Nawet jak będziemy mieli pod górkę i będziemy przegrywali, to na pewno będziemy walczyć. Widać, że nasz zespół po tych trzech porażkach odbudowuje się przede wszystkim psychicznie, bo fizycznie to jesteśmy dobrze przygotowani. Myślę, że idzie ku dobremu – kończy Krzysztof Ignaczak.

źródło: przegladsportowy.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-12-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved