Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Kamil Droszyński: Myśli o play-off odkładamy na później

Kamil Droszyński: Myśli o play-off odkładamy na później

fot. Piotr Kochanowski

- Jesteśmy nieprzewidywalnym zespołem, który, jeśli zagra bardzo dobry pojedynek, może wygrać z każdym - powiedział po zwycięstwie nad Camperem Wyszków młody rozgrywający SMS-u PZPS Spała, Kamil Droszyński.

Jako pierwsi w lidze ograliście mistrza. Jakie to uczucie?

Kamil Droszyński: – Bardzo cieszymy się ze zwycięstwa nad liderem. W Krispol I Lidze jest dużo dobrych drużyn, którym ta sztuka się nie udała. Mimo że niektóre z nich były blisko pokonania Campera, to i tak ostatnią piłkę we wszystkich wcześniejszych spotkaniach wygrywała drużyna z Wyszkowa.



W pierwszym secie dostaliście lanie od wyszkowian, drugą partię też przegraliście. Skąd wzięła się metamorfoza w waszej grze w kolejnych częściach meczu?

– Początek pierwszego seta w naszym wykonaniu był bardzo dobry. Prowadziliśmy w nim nawet pięcioma punktami, ale później to Camper zdobył przewagę i wysoko wygrał pierwszą partię. W kolejnym secie trwała bardzo wyrównana walka, ale końcówka ponownie należała do rywali. Kiedy przegrywaliśmy 0:2, nie mieliśmy nic do stracenia. Wówczas zaczęliśmy grać lepiej i pewniej, a przede wszystkim skuteczniej. Wygraliśmy trzecią partię, a potem poszliśmy za ciosem, rozstrzygając na swoją korzyść też czwartego i piątego seta.

Najlepszym wynikiem SMS-u w I lidze w ostatnich kilku latach były 22 punkty w rundzie zasadniczej. Wy tuż po jej półmetku macie na swoim koncie już 24 oczka. W czym twoim zdaniem tkwi siła tej grupy ludzi?

– Nie spoczywa na nas żadna presja, więc możemy myśleć tylko i wyłącznie o dobrej grze. Kiedy wychodzimy na boisko, wszystko zostawiamy w szatni. Staramy się na mecze zabierać ze sobą dobrą atmosferę i pozytywne emocje. A siłą naszej grupy są mobilizacja, charakter i charyzma. Właśnie te czynniki są według mnie kluczem do odnoszenia zwycięstw.

Pojawiły się głosy, że ignorujecie doświadczenie rywali stojących po drugiej stronie siatki, czyli nie boicie się żadnego rywala. To też chyba ma duże znaczenie w kontekście osiąganych przez was wyników?

Konfrontacja młodości z doświadczeniem odbywa się praktycznie w każdym sporcie, ale trudno jest powiedzieć, co zwycięża częściej. Nam na razie udało się więcej meczów wygrać niż przegrać. Najważniejsze jest to, że do każdego spotkania podchodzimy tak samo, nie patrząc, czy gramy z przeciwnikiem z dolnej, czy górnej części tabeli.

Trener Nawrocki wspominał, że w żadnym meczu nie powinno się was stawiać w roli faworyta. Też uważasz, że nawet w najbliższym starciu z Caro nim nie będziecie?

– Według mnie na miano faworyta w spotkaniu zasługuje drużyna lepsza, ale przede wszystkim bardziej doświadczona. O nas można powiedzieć, że jesteśmy nieprzewidywalnym zespołem, który jeśli zagra bardzo dobry pojedynek, może wygrać z każdym. Zresztą ostatnie kolejki pokazały, że bardzo trudno jest wskazać faworyta w poszczególnych meczach, a każdy może zwyciężyć z każdym.

Druga część rundy zasadniczej będzie dla was trudniejsza, bo przeciwnicy już wiedzą, czego mogą się po was spodziewać? A może łatwiejsza, gdyż kolejne zwycięstwa dodają wam wiatru w żagle i sprawiają, że możecie pokonać każdego?

– Trudno mi ocenić, jaka będzie runda rewanżowa. W związku z tym, że inne zespoły wiedzą już, jak gramy, mecze będą trudniejsze. Ale dla nas będzie to szansa, abyśmy mogli nauczyć się jeszcze więcej. Na pewno zwycięstwa napędzają nasz zespół, ale rywale też chcą wygrywać, więc o sukces w każdym meczu rundy rewanżowej będziemy musieli bardzo mocno walczyć.

Przed sezonem mało kto spodziewał się, że będziecie w stanie namieszać w I lidze. Tymczasem z każdą kolejną kolejką zbliżacie się do play-off. Świta wam w głowie myśl, że możecie sprawić rywalom psikusa i znaleźć się w ósemce?

– Nie dziwię się nikomu, kto nie wierzył w to, że będziemy mogli namieszać w lidze. My też nie spodziewaliśmy się, że będziemy osiągać tak dobre wyniki. Teraz skupiamy się tylko na najbliższych meczach. Chcemy w nich zagrać jak najlepiej. Na koniec sezonu chcielibyśmy znaleźć się na jak najwyższym miejscu, ale myśli o fazie play-off odkładamy na później. Czeka nas jeszcze długa droga do tego, aby znaleźć się w czołowej ósemce.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-12-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved