Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Młoda Liga > Młoda Liga: Sensacyjna porażka lidera w Olsztynie

Młoda Liga: Sensacyjna porażka lidera w Olsztynie

fot. archiwum

Kolejny weekend w Młodej Lidze przyniósł kilka niespodzianek. Największą jest porażka dotychczas dominujących siatkarzy z Bydgoszczy, w takich kategoriach rozpatrywać można też przegraną dobrze dysponowanych w ostatnim czasie Czarnych Radom.

Kolejna próba odbicia się od dna ligowej tabeli nie udała się siatkarzom beniaminka rozgrywek. W meczu 13. kolejki będzinianie podejmowali innego beniaminka. Jednak to ekipa z Lubina dotychczas prezentuje się stabilniej, także tym razem podopieczni Norberta Śrona potwierdzili swoją dobrą dyspozycję. Najwięcej emocji przyniosła partia premierowa, rozstrzygana na przewagi. Przy przewadze miejscowych w ataku kluczem do sukcesu gości okazała się czujność w bloku. W decydujących momentach będzinianie nie ustrzegli się także pomyłek, ulegając rywalom 26:28. Kolejna partia to już zdecydowana dominacja lubinian i triumf do 13. Będzinianie zdołali co prawda przedłużyć swoje szanse w meczu, jednak komplet oczek wyjechał do Lubina. Najlepszym zawodnikiem meczu wybrany został libero Cuprum Lubin – Krzysztof Kołodziej.

MKS Będzin – Cuprum Lubin 1:3
(26:28, 13:25, 25:10, 16:25)

Nad przerwaniem pechowej passy pracują także siatkarze Skry Bełchatów. Młodzi bełchatowianie wciąż jednak mają problemy z odnalezieniem się w ligowej rzeczywistości, po 13 meczach zajmują niechlubne ostatnie miejsce. Szansą na poprawienie bilansu dla siatkarzy Radosława Kolanka miał być wyjazd do Rzeszowa. W przedmeczowych typowaniach w roli faworyta stawiani byli jednak rzeszowianie. Mimo dość młodego składu (w porównaniu z rywalami) gospodarze stanęli na wysokości zadania. Swój zespół do triumfu poprowadził duet Kania/Stabrawa, zdobywcy odpowiednio 18 i 19 oczek w meczu. Wyróżnieniem dla najlepszego zawodnika spotkania wyróżniony został ten pierwszy, Marcin Kania, który do skutecznych zagrań w ataku dodał imponujący bilans sześciu punktowych bloków. Także bełchatowianie mieli swoje szanse, wykorzystując błędy rywali, wygrali w drugiej partii (25:23). Finisz należał jednak do ekipy z Podkarpacia i to drużyna Jacka Podpory zgarnęła pełną pulę punktów.



Resovia Rzeszów – Skra Bełchatów 3:1
(25:12, 23:25, 25:20, 25:19)

O tym, że każda seria się kiedyś kończy, przekonali się bielszczanie. Tym razem przeszkodą nie do przejścia dla podopiecznych Pawła Gradowskiego okazali się siatkarze Trefla Gdańsk. Znajdujący się w czołówce zestawienia gdańszczanie nie zostawili złudzeń rywalom, wygrywając bez straty choćby seta. Już start rywalizacji układał się po myśli miejscowych, skuteczny serwis odrzucający bielszczan od siatki dawał początki kolejnym kontratakom. Przy grze punkt za punkt, wypracowana w początkowych fazach poszczególnych setów przewaga okazała się kluczowa. W szeregach bielszczan dwoił się i troił Dominik Miarka, jednak as BBTS-u nie miał większego wsparcia ze strony swoich kolegów z zespołu. Inaczej układał się rozkład sił w ataku gospodarzy. Obok najlepiej punktującego Igora Dobiszewskiego (11 oczek) nieźle spisywali się Jakub Lewandowski i Mateusz Linda. Najlepszym zawodnikiem spotkania wybrany został Jakub Lewandowski z Trefla Gdańsk, atakujący z imponującą, 86-procentową skutecznością.

Trefl Gdańsk – BBTS ATH Bielsko-Biała 3:0
(25:21, 25:19, 25:20)

Największą niespodzianką było jednak rozstrzygnięcie rywalizacji w Olsztynie. Niekwestionowany lider zmagań, mających dotychczas na swoim koncie imponujący bilans 35 wygranych setów i tylko 6 przegranych, tym razem znalazł pogromcę. Swoją coraz lepszą dyspozycję potwierdzili podopieczni Macieja Rejznera. Akademicy z Olsztyna w trudnych chwilach mogli liczyć na Bartosza Bednorza, a mający na koncie plusligowe doświadczenie zawodnik nie zawodził. To właśnie on – zdobywca 27 punktów – został wybrany MVP spotkania. Po drugiej stronie siatki nie zawodził Jędrzej Goss, kończący mecz z indywidualnym dorobkiem 19 oczek. Początek meczu to popis gry akademików, którzy dość pewnie wygrali w odsłonie premierowej 25:15. Kiedy kilkadziesiąt minut później podopieczni Tomasza Zaczka wyrównali stan zmagań, wszystko wskazywało na to, że bydgoszczanie odnaleźli swój rytm gry i to oni przejmą kontrolę nad przebiegiem zmagań. W trudnych chwilach lepiej odnaleźli się olsztynianie. Dominując nad rywalami w ataku, gospodarze wygrali 3:1.

AZS Olsztyn – Transfer Bydgoszcz 3:1
(25:15, 22:25, 25:22, 25:17)

Pojedynek w Olsztynie nie był jedyną porażką faworyta w spotkaniach tej kolejki. W pojedynku na szczycie siatkarze z Kędzierzyna-Koźla znaleźli sposób na znakomicie dysponowanych rywali z Radomia. Po ostatnich spotkaniach w wykonaniu radomian to właśnie goście byli w lepszej sytuacji. Gospodarze potwierdzili jednak, że ich wysokie miejsce w ligowej klasyfikacji nie jest przypadkowe. Po wygranej przez radomian pierwszej partii to właśnie zawodnicy ZAKSY zachowali więcej pewności na siatce, wykorzystując kolejne szanse w kontratakach. Sobotnie spotkanie było kolejnym meczem kędzierzynian, w którym do roli lidera swojego zespołu wyrósł Kamil Semeniuk, to właśnie przyjmujący ZAKSY został uznany najlepszym zawodnikiem meczu.

ZAKSA Kedzierzyn-Koźle – RCS Czarni Radom 3:1
(22:25, 25:18, 25:17, 25:17)

Najwięcej emocji przyniosła rywalizacja w Kielcach. W jedynym pięciosetowym meczu tego weekendu nie brakowało zwrotów akcji i emocjonujących końcówek setów. Miejscowi przegrywali już 1:2, aby wrócić do gry i w efektowny sposób, rzutem na taśmę uratować wygraną w tym meczu. Mimo dystansu dzielącego obie ekipy w ligowej tabeli siatkarzom AZS-u Politechniki Warszawskiej nie można odmówić walki. Rywalizacja w Kielcach była jednym z lepszych spotkań w wykonaniu stołecznych, jednak w kluczowym momencie więcej zimnej krwi zachowali gospodarze. To właśnie podopieczni Adama Swaczyny po rywalizacji punkt za punkt wygrali 21:19. W spotkaniu uwagę zwróciła gra obu ekip w elemencie bloku, na przestrzeni pięciosetowego spotkania goście zanotowali aż 20 skutecznych bloków, przy 15 oczkach kielczan. Czujność w bloku nie zdołała jednak odwrócić losów rywalizacji. MVP meczu wybrany został Mariusz Wacek.

Effector Kielce – AZS Politechnika Warszawska 3:2
(25:22, 21:25, 21:25, 25:16, 21:19)

W ślady swoich kolegów z PluLigi poszli zawodnicy Jastrzębskiego Węgla. Podopieczni Jarosława Kubiaka w konfrontacji z AZS-em Częstochowa wywalczyli cenne trzy punkty. Z dobrej strony pokazał się Marcin Ernastowicz. Wybrany MVP spotkania zawodnik Jastrzębskiego Węgla atakował ze skutecznością 42%, kończąc mecz z dorobkiem punktowym 14 oczek. As jastrzębian do zagrań w ataku dodał pięć skutecznych bloków. Po drugiej stronie siatki wyróżniał się duet Herman/Matuszczyk. Z wyjątkiem drugiej partii spotkania praktycznie cały mecz rozgrywał się pod dyktando gospodarzy. Zawodnicy z Jastrzębia-Zdroju obok dominacji w ataku zdeklasowali rywali w zestawieniu skutecznych bloków. Przy 18 blokach gospodarzy częstochowianie powstrzymywali rywali na siatce tylko dziewięciokrotnie.

Jastrzębski Węgiel – CS PSP AZS Częstochowa 3:1
(25:16, 19:25, 25:16, 25:19)

Zobacz również:
Wyniki 13. kolejki oraz tabela Młodej Ligi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Młoda Liga

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2014-12-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved