Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Ostrołęka nadal niezdobyta, AGH bez punktów

I liga M: Ostrołęka nadal niezdobyta, AGH bez punktów

fot. archiwum

Pekpol Ostrołęka może zaliczyć do udanych udział w transmisji telewizyjnej Krispol I Ligi. Podopieczni Andrzeja Dudźca pokonali bowiem we własnej hali AGH AZS Kraków, któremu udało się wygrać zaledwie jednego seta.

Spotkanie lepiej rozpoczęli przyjezdni. Ataki ze skrzydeł Pawła Halaby oraz Michała Dzierwy wyprowadziły gości już na początku partii na trzypunktowe prowadzenie. Ostrołęczanie nie pozostali jednak długo dłużni i dzięki skutecznej grze Damiana Borucha wyrównali stan gry, a wkrótce potem sami wyszli na prowadzenie 8:5. Zaraz po tym punktowym atakiem popisał się Damian Wdowiak. Trener Andrzej Kubacki chcąc ratować sytuację na boisku, postawił na Patryka Łabę, co okazało się świetnym posunięciem. Akademicy odrobili stracone punkty (9:10) i rozpoczęli walkę punkt za punkt. Żadna z drużyn nie potrafiła odskoczyć na więcej niż dwa oczka. W szeregach ostrołęczan pojawiło się kilka błędów własnych, jednak przy świetnej grze Damiana Borucha były one niegroźne (16:15). Po drugiej przerwie technicznej sytuację na boisku przejęli goście, wychodząc na dwupunktową przewagę. Nie trwało to jednak długo, ponieważ wyrównana gra obu ekip sprawiła, iż zespoły toczyły ponownie walkę punkt za punkt. Taki stan trwał do końca partii, ale więcej zimnej krwi okazali gospodarze, wygrywając seta 26:24.

Początek drugiej partii to niemal kontynuacja poprzedniego seta. Zespoły toczyły walkę punkt za punkt (2:2). Ostrołęczanie przerwali taki stan gry asem serwisowym Dominika Zalewskiego, wychodząc na dwupunktowe prowadzenie. Okazało się to być momentem kulminacyjnym tej partii, ponieważ gospodarze nabrali wiatru w żagle i raz po raz punktując, prowadzili już 8:4, by chwilę później przewagę tę powiększyć do 10:4. Trener gości rotował składem na boisku, jednakże to nie wystarczyło. Ostrołęczanie niczym w transie zdobywali kolejne punkty w niemal każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła, nie dopuszczając do głosu przyjezdnych (11:5). W tej odsłonie spotkania miejscowi niemal zmietli przyjezdnych z boiska, uzyskując nawet jedenastopunktowe prowadzenie (19:8). Wtedy też w szeregi gospodarzy wdarło się nieco rozluźnienia, w postaci błędów własnych. Sprawiło to, że przyjezdni zmniejszyli przewagę gospodarzy z jedenastu do ośmiu punktów (23:15), kiedy to zespół z Ostrołęki spokojnie zmierzał ku zakończeniu partii. Kropkę nad i postawił Rafał Obelmeler asem serwisowym, który dał zwycięstwo miejscowym 25:15.

Porażka w poprzedniej odsłonie nie załamała zawodników spod Wawelu, którzy bardzo dobrze weszli w trzecią partię. Zespoły ponownie uskuteczniły walkę na punkty (4:4). Efektywnym atakom Dzierwy odpowiadały świetne zagrania  Zalewskiego. Zawodnicy Pekpolu wciąż bardzo dobrze prezentowali się w polu zagrywki, co zaowocowało dwupunktowym prowadzeniem podczas przerwy technicznej. Przewaga ta była sukcesywnie powiększana w dalszej części partii (11:7). Wówczas trener Andrzej Kubacki ponownie postawił na Jakuba Kośka, zmienionego wcześniej przez Daniela Górskiego oraz Łabę. Jednakże przy rewelacyjnej grze miejscowych na niewiele się to zdało (15:9). Zawodnicy Pekpolu pokazali kawał dobrej siatkówki, świetnie prezentując się w niemal każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła. Akademicy nie pozostali jednak dłużni, poprawili swoją grę z poprzednich partii, co pozwoliło zbliżyć się do rywala. Przy stanie 19:15 błędy własne po stronie ostrołęczan doprowadziły do remisu. Końcówka seta to bez wątpienia Dzierwa show. Atakujący kończył każdą posłaną mu piłkę, dając swojej drużynie zwycięstwo w trzeciej partii (26:24).



Czwarty, a zarazem ostatni set rozpoczął się zdecydowanie lepiej dla drużyny gości. Krakowianie świetnie radzili sobie na środku, a długie wymiany oraz świetna gra obu zespołów w obronie czyniły mecz niezwykle ciekawym i dobrym widowiskiem. Na pierwszą przerwę techniczną przyjezdni schodzili z dwupunktowym prowadzeniem. Tuż po niej miejscowi przebudzili się i dzięki skutecznej grze w polu serwisowym Piotra Milewskiego odrobili punkty, a nawet sami wyszli na prowadzenie 10:8. Dobrą passę rozgrywającego przerwał czas na żądanie trenera gości, jednakże tylko na chwilę. Ostrołęczanie bardzo dobrze spisywali się w każdym elemencie, raz po raz zdobywając punkty blokiem czy serwisem. Akademicy nie potrafili zatrzymać ataków miejscowych (13:11). Sytuację na boisku starał się ratować Dzierwa, jednakże tym razem to nie zadziałało na rozpędzonych gospodarzy, których każdy wyprowadzony atak lądował w boisku (16:13). W dalszej części partii Pekpol powrócił do zdobywania punktów zagrywką, a także atakami ze środka. Końcówka partii to długie, ciekawe akcje, którym towarzyszyły znakomite obrony i efektowne ataki. Ostrołęczanie dopingowani przez własną publiczność byli bezkonkurencyjni. Skuteczna gra Grzegorza Białka zarówno w ataku, jak i w bloku doprowadziła gospodarzy do wygrania partii 25:17, a tym samym całego spotkania 3:1.

Pekpol Ostrołęka – AGH AZS Kraków 3:1
(26:24, 25:15, 24:26, 25:17)

Składy zespołów:

Pekpol: Wdowiak, Milewski, Białek, Zalewski, Szczygielski, Boruch, Saczko (libero) oraz Wierzbicki, Szałański, Przybylski, Cichocki i Obermeler
AGH: Dzierwa, Kosiek, Halaba, Surma, Akala, Gnatek, Galiński (libero) oraz Walczykowski, Górski, Łaba, Małysza i Mucha

Zobacz również
Wyniki 14. kolejki oraz tabela Krispol I Ligi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-12-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved