Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Bartosz Krzysiek: Praca na treningach procentuje, idziemy do przodu

Bartosz Krzysiek: Praca na treningach procentuje, idziemy do przodu

fot. Cezary Makarewicz

- Nadal przed nami dużo pracy. Widać progres w naszej grze - mówi atakujący Effectora Kielce, Bartosz Krzysiek. - Praca na treningach procentuje, a my idziemy do przodu - dodaje. Kielczanie po ostatnich wygranych poprawili swoją pozycję w tabeli PlusLigi.

Cieszy trzecie zwycięstwo. W pierwszym secie trochę źle zagospodarowaliśmy dwa ataki i stąd przegrana. Potem jednak nasza gra się rozkręcała. Staramy się ciągle pozytywnie nakręcać. Fajnie, że powoli łapiemy rytm, chociaż czasami gra bywa nierówna. Wiedzieliśmy, że oprócz środkowych Politechnika nie dysponuje dobrymi blokującymi, a mimo to kilka razy nas zablokowali. Nadal przed nami dużo pracy. Widać progres w naszej grze. Zdarzało się, że mieliśmy 3 czy 4 punkty przewagi, a potem mieliśmy gorszy okres, ale potrafiliśmy się ocknąć jeszcze przy naszym prowadzeniu, a nie tak jak w poprzednim meczach, kiedy już przegrywaliśmy kilkoma punktami. Ta praca na treningach procentuje, a my idziemy do przodu – mówił po wygrany meczu z Politechniką Warszawską atakujący Effectora.

Bartosz Krzysiek w poprzednim sezonie doznał fatalnej kontuzji pleców. Po przyjeździe do Kielc pierwsze diagnozy mówiły, że zagra dopiero na przełomie listopada i grudnia. Rehabilitacja szła jednak na tyle dobrze, że swój debiut zanotował zdecydowanie wcześniej. Niestety później przytrafiła się kontuzja mięśnia dwugłowego, a Krzysiek znów wypadł ze składu na kilka tygodni. – Nie chcę chwalić dnia przed zachodem słońca. W poprzednich sezonach zdrowie było moim głównym problemem. Nie potrafiłem zagrać kilku meczów na wysokim poziomie. Chcę pozostać zdrowym jak najdłużej i to jest moim głównym celem. Ciężko pracowałem nad swoją formą i już przed kontuzją mięśnia dwugłowego moja dyspozycja była całkiem niezła. Dzisiaj może raz dostałem skurczu, ale to bardziej wynikało ze zmęczenia. Ogólnie grało mi się bardzo dobrze i nie czułem bólu, więc mam nadzieję, że już tak zostanie – dodaje Krzysiek.

Bardzo cieszymy się ze zwycięstwa. Z każdą piłką graliśmy z coraz większą werwą i wiarą w to, że możemy ten mecz wygrać. Fajnie, że udało nam się przedłużyć serię zwycięstw do trzech. Już dawno nie mieliśmy tak dobrej passy. Cieszę się tym bardziej, że przede mną weekend, który spędzę w domu wśród rodziny – mówi środkowy kielczan, Mateusz Bieniek.



Siatkarze Effectora Kielce w ostatnim czasie wygrali z Banimexem Będzin, Cerrad Czarnymi Radom oraz Politechniką Warszawską. To znacznie poprawiło sytuację kielczan w tabeli. – Przed początkiem rundy rewanżowej bralibyśmy te punkty w ciemno. Kilka miesięcy wspólnych treningów daje efekty. Lepiej się poznaliśmy i jesteśmy zwartą grupą. W szatni panuje świetna atmosfera, a każdy za każdego poszedłby w ogień – dodaje Bieniek.

Mecz z Politechniką był okazją do pojedynku dwóch środkowych młodego pokolenia, którzy coraz śmielej pukają do drzwi kadry narodowej. Zarówno Mateusz Bieniek, jak i Bartłomiej Lemański zagrali dobry mecz, ale to siatkarz Effectora zgarnął statuetkę dla najlepszego zawodnika meczu. – Lemański to bardzo młody środkowy, który narobił nam wiele problemów. Dysponuje świetnymi warunkami fizycznymi i kilka razy dał mi się we znaki – komplementuje kolegę Bieniek.

źródło: effectorkielce.com.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-12-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved