Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Orlen Liga: Łodzianki mogły wygrać za 3 punkty, ale przegrały 2:3

Orlen Liga: Łodzianki mogły wygrać za 3 punkty, ale przegrały 2:3

fot. Łukasz Krzywański

Niedzielny pojedynek w Łodzi przysporzył wiele emocji. Budowlani mogli wygrać w czterech setach, jednak bielszczanki broniły piłki meczowe i po nerwowej końcówce wygrały 29:27. Siatkarki BKS-u w tie-breaku kontrolowały już przebieg gry i wywiozły 2 oczka.

Od dobrej zagrywki Natalii Skrzypkowskiej rozpoczęły spotkanie łodzianki, które dzięki niej prowadziły już 3:0. Pierwszy punkt dla BKS-u zdobyła ze środka Aleksandra Trojan. Gospodynie jednak utrzymywały prowadzenie, w czym pomagała im wysoka skuteczność w ataku (zresztą rywalki także były skuteczne w tym elemencie), a na przerwie technicznej po zepsutej zagrywce Natalii Strózik prowadziły 8:6. Po przerwie łodzianki cały czas utrzymywały swój dobry poziom (10:7), ważnym momentem tej części seta był uraz stawu skokowego Natalii Bamber-Laskowskiej, którą zastąpiła Helena Horka. Znakomity serwis Heike Beier pozwolił bielszczankom doprowadzić do remisu 11:11. Obie ekipy wciąż grały na wysokiej efektywności ataku, nawet pomimo kłopotów z przyjęciem. Tuż przed przerwą techniczną Leszek Rus zmuszony został do wzięcia czasu, kiedy to nieudany odbiór zagrywki Eweliny Sieczki spowodował, że rywalki odskoczyły na dwa oczka. Budowlani Łódź swoje prowadzenie utrzymały na przerwie technicznej. Po niej znakomita kontra Natalii Strózik pozwoliła doprowadzić do remisu, ale po chwili znakomity serwis Skrzypkowskiej i bardzo dobra gra w ataku Eweliny Sieczki spowodowały, że miejscowe odskoczyły na 21:17. Warto jednak zwrócić uwagę na fakt, iż obie ekipy niemal w ogóle nie grały środkiem, główny udział w zdobywaniu punktów miały skrzydłowe. Jednak ostatnie akcje seta należały do środkowej, a konkretnie Gabrieli Polańskiej, która znakomicie zaprezentowała się na siatce.

Od asa serwisowego Beier rozpoczęły kolejnego seta bielszczanki, a po chwili było już 2:0 i przyjezdne wcale nie zamierzały zwalniać tempa, prezentując się bardzo pewnie w swoich poczynaniach. Przy stanie 2:5 o przerwę poprosił Błażej Krzyształowicz. Jego podopieczne jednak w dalszym ciągu popełniały błędy, tracąc kolejne oczka (2:7). Serię przerwał dopiero atak jednej z liderek – Eweliny Sieczki. Na przerwie technicznej przyjezdne utrzymały swoje wysokie prowadzenie. Gospodynie jednak nie zamierzały się poddawać i przy zagrywce Eweliny Sieczki zbliżyły się na 7:9. Wydawało się, że łodzianki są w stanie powalczyć, ale słabsze przyjęcie oraz błędy na zagrywce sprawiły, że przeciwniczki raz jeszcze odskoczyły, działał też bielski blok i zagrywka (17:9). Dopiero błąd własny BKS-u pozwolił łodziankom zdobyć dziesiąty punkt, ale podopieczne Leszka Rusa w pełni kontrolowały to, co działo się na boisku, w czym pomagały także rywalki, popełniając masę błędów (21:12). Wysokie prowadzenie utrzymały one już do końca i pomimo ambitnej walki rywalek w końcówce (24:18) doprowadziły do remisu w meczu.

Między innymi nieudane przyjęcie Natalii Strózik i blok na Trojan spowodowały, że trzeci set rozpoczął się od stanu 7:0. Wiele szkód, po raz kolejny zresztą, robiła niewątpliwie zagrywka Natalii Skrzypkowskiej, umożliwiając także wyprowadzanie kontrataków. Ozdobą była długa akcja zakończona pojedynczym blokiem Eweliny Sieczki. Kolejny blok pozwolił łodziankom prowadzić na przerwie technicznej 8:1. Łodzianki były stroną wyraźnie dominującą, wychodziło im niemal wszystko, w przeciwieństwie do rywalek (12:2), którym nie pomagały nawet zmiany. Tuż przed przerwą techniczną zagrywka BKS-u zrobiła gospodyniom nieco szkód, ale i tak prowadziły one 16:5. Po niej obraz gry nie uległ zmianie, bielszczanki wciąż nie potrafiły nawiązać walki w żadnym elemencie siatkarskiego rzemiosła, a miejscowe bezwzględnie wykorzystywały każdy ich błąd, same grając znakomicie, zwłaszcza w zagrywce (22:7). Kiedy Gabriela Polańska wykorzystała piłkę przechodzącą, łodzianki miały już szereg piłek setowych (24:10). Wykorzystały trzecią z nich, kończąc tę część meczu skutecznym blokiem.



Po asie serwisowym Aleksandry Trojan to bielszczanki prowadziły w czwartym secie 2:1. Gra jednak była bardzo wyrównana, ale tylko do momentu, kiedy w polu zagrywki stanęła Ewelina Sieczka (5:3). Blok na tej siatkarce pozwolił jednak doprowadzić do remisu, błąd przyjęcia zagrywki spowodował jednak, że Budowlani Łódź odskoczyli raz jeszcze (8:6). Znakomicie funkcjonował blok w ekipie z Łodzi, który w dużej mierze pozwolił im wyjść na prowadzenie 13:8. Rywalki jednak nie zamierzały się poddawać, na boisko wróciła Natalia Bamber-Laskowska, której uraz nie okazał się poważny, i poderwała zespół (14:15). Po zepsutej przez Horkę zagrywce, znowu jednak strata się zwiększyła, ale po kiwce Heike Beier na tablicy był już remis 16:16. Punktowe zagrywki dobrze grającej w tym elemencie Skrzypkowskiej oraz blok spowodowały, że gospodynie prowadziły już 21:18. Blokiem zagrały także rywalki i doprowadziły do remisu 21:21, a po chwili były one już na prowadzeniu. Doszło do zaciętej końcówki, a po ataku Eweliny Sieczki łodzianki miały piłkę meczową (24:23). Była jednak gra na przewagi, którą udanym blokiem zakończyły bielszczanki, doprowadzając do tie-breaka.

Od stanu 2:0 rozpoczęły decydującą partię podopieczne Błażeja Krzyształowicza, ale rywalki błyskawicznie doprowadziły do remisu, a nawet i wyszły na kilkupunktowe prowadzenie dzięki dobrej zagrywce Aleksandry Trojan (5:2). Przy zmianie stron, po dobrej akcji Małgorzaty Lis bielszczanki prowadziły 8:4, a potem dołożyły jeszcze punkt blokiem. Siatkarki BKS-u pewnie zmierzały po wygraną, utrzymywały prowadzenie, chociaż dobra zagrywka Sylwii Pyci pozwoliła gospodyniom zbliżyć się na dwa oczka (10:12). Przy stanie 14:11 bielszczanki miały piłki meczowe, ale potem dzięki dobrej grze w blokiem rywalki zbliżyły się na 13:14. O przerwę w tej sytuacji poprosił Leszek Rus, co poskutkowało, bowiem w siatkę uderzyła Skrzypkowska, kończąc spotkanie.

MVP meczu:
Natalia Bamber-Laskowska

Budowlani Łódź – BKS Bielsko-Biała 2:3
(25:21, 18:25, 25:12, 27:29, 13:15)

Składy zespołów:
Budowlani: Śliwa (3), Polańska (15), Skrzypkowska (12), Popović (16), Pycia (12), Sieczka (22), Courtois (libero) oraz Kajzer, Ściurka, Grajber (3) i Sikorska (4)
BKS: Lis (11), Bamber-Laskowska (15), Muhlsteinova (2), Trojan (9), Strózik (5), Beier (15), Wojtowicz (libero) oraz Horka (14), Piśla i Pelc (1)

Zobacz również:
Wyniki 11. kolejki spotkań oraz tabela Orlen Ligi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-12-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved