Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Drugie z rzędu zwycięstwo Caro Rzeczyca

I liga M: Drugie z rzędu zwycięstwo Caro Rzeczyca

fot. archiwum

W 14. kolejce I ligi Caro udanie zrewanżowało się siatkarzom świdnickiej Avii za porażkę w pierwszym meczu. Drużynie Krzysztofa Lemieszka niewiele zabrakło do odwrócenia losów spotkania, ale 13. porażka w lidze (z rzędu) stała się faktem.

Siatkarze Avii oraz LKS Caro mieli przed tym spotkaniem po 13 rozegranych spotkań i zgodnie po jednym wygrały i w dwunastu okazały się gorsze od rywali. Gdy obie ekipy spotkały się 27 września, na inaugurację ligi, rywalizacja przybrała ciekawy obrót. Wówczas po dwóch partiach wygranych do 21 rzeczycanie prowadzili 2:0. Kolejne trzy odsłony meczu padły jednak łupem gospodarzy, którzy zwyciężyli ostatecznie 3:2 i było to ich jedyne zwycięstwo w pierwszej rundzie sezonu ligowego. Przed sobotnim meczem Avia grała sześć razy na wyjazdach i wszystkie potyczki przegrała (bilans setów – 3:18). Niewiele lepszym bilansem u siebie mogli się pochwalić gracze LKS-u, którzy z sześciu spotkań zwycięsko zakończyli jedno. Niemniej zdobywali u siebie punty, przegrywając po tie-breakach z AGH Kraków, Aluronem i KPS-em Siedlce i niespodziewanie wygrywając 6 grudnia z Pekpolem Ostrołęka 3:0 (łącznie w setach u siebie – 10:15). Podsumowując, Rzeczyca zdobyła w domu 6 z 7 "oczek", natomiast świdniczanie jedyne dwa punkty ugrali również przed własną publicznością. Gdyby spojrzeć na zdobycze w pojedynczych setach, to podopieczni Krzysztofa Lemieszka 5 z 8 zwyciężyli w Świdniku, a gracze Jarosława Sobczyńskiego 10 z 14. Obie drużyny czują się zatem lepiej we własnej hali, lecz w sobotę ten atut był po stronie 13. zespołu Krispol I Ligi siatkarzy. Zespół Sobczyńskiego przedtem szukał formy (w przerwach między ligą) w takich sparingach jak ten z reprezentacją seniorów Bahrajnu z 11 listopada, w czym tkwi olbrzymia zasługa prezesa klubu – Tadeusza Kołodziejczyka, lecz prawdziwe przetarcie przed rundą rewanżową rzeczycanie sprawili sobie sami w wygranym meczu z Pekpolem.

Spotkanie rozpoczęło się punktualnie o godzinie 18:00. Już w pierwszym secie potwierdziła się dobra dyspozycja gospodarzy, którzy kontrolowali przebieg pierwszej partii, a w końcówce odskoczyli wyraźnie świdniczanom i ostatecznie wygrali 25:18. Druga partia była doskonałym dowodem na falowanie gry Avii w momencie, gdy zespół przegrywa wcześniejsze sety. Reguła obowiązująca od trzech spotkań (przegrane 1:3 z ugranym 2. lub 3. setem) potwierdziła się dzięki szaleńczej końcówce seta, w której Avia zwyciężyła 25:23.

Następne dwie partie również były wyrównane, lecz każda ze stron potrafiła wykorzystać błędy przeciwnika na swoją korzyść i tak Caro wygrało trzeciego seta do 18, a Avia czwartego do 19. Podobnie jak w pierwszym meczu, o wszystkim zadecydował tie-break. Niezwykle wyrównany bój, który tylko momentami jedna lub druga ze stron delikatnie przechylała na swoją stronę, mógł podobać się kibicom. Avia odskoczyła nawet ze stanu 6:6 do 9:7, ale potem znów widniały wyniki remisowe – 11:11 czy 13:13. Ostatnie dwie sytuacje skutecznie rozegrali gospodarze, kończąc mecz asem serwisowym. 15:13 dla gospodarzy i w końcu 3:2 w całym meczu.



– Rywal był w zasięgu i gdyby nie błędy własne, to w tym meczu można było wygrać i to nawet w pokaźnych rozmiarach. Te dwa sety, które zostały przegrane do osiemnastu, to po prostu nie dzięki dobrej grze przeciwnika, tylko dzięki błędom własnym zostały przegrane – komentował na gorąco po meczu prezes siatkarskiej Avii, Roman Lis.

LKS Caro Łabędź Rzeczyca – ASPS Avia Świdnik 3:2
(25:18, 23:25, 25:18, 19:25, 15:13)

Zobacz również:
Wyniki 14. kolejki oraz tabela I ligi mężczyzn

 

źródło: lubsport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-12-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved