Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: PGE Skra Bełchatów z piekła do nieba

PlusLiga: PGE Skra Bełchatów z piekła do nieba

fot. Tomasz Szwajkowski / szwajkowski.info

Po dwóch setach meczu PGE Skry Bełchatów z Cuprum Lubin wydawało się, że dojdzie do kolejnej sensacji, mistrzowie Polski przegrywali 0:2. Podopieczni Miguela Falaski pozbierali się jednak, poprawili swoją grę i doprowadzili do tie-breaka.

Z wielką wiarą do premierowej partii przystąpili siatkarze z Lubina i to oni jako pierwsi uzyskali kilkupunktową przewagę. Gospodarze, co było korzystne dla lubinian, natomiast musieli radzić sobie bez swojego podstawowego atakującego Mariusza Wlazłego. Prowadzili oni już na pierwszej przerwie technicznej 8:6 po doskonałym ataku Szymona Romacia, który nie tylko w tym elemencie błyszczał na boisku. To właśnie dzięki zagrywkom tego zawodnika w dalszej fazie seta Cuprum powiększył swoją przewagę do czterech punktów. W drużynie gości wyróżniał się także Jeroen Trommel, którego ataków nie mogli zatrzymać skutecznie bełchatowianie. W zespole gospodarzy natomiast zupełnie „niewidoczny” był Facundo Conte, nie wykorzystywali także swoich okazji Michał Winiarski i Nicolas Marechal. To wszystko złożyło się na wygraną lubinian do 19, a bohaterem ostatniej akcji został ponownie Szymon Romać.

Drugiego seta podobnie jak pierwszego lepiej rozpoczęli goście, którzy prowadzili na pierwszej przerwie technicznej 8:6. Bełchatowianie nie potrafili nadal poskładać swojej gry, psuli dużo zagrywek, mylili się w ataku. W lubińskiej ekipie natomiast tempa nie zwalniał Szymon Romać i to właśnie po jego skutecznym ataku Cuprum schodziło na drugą przerwę techniczną z dwupunktową przewagą. Po niej gospodarze doprowadzili do remisu, a w roli głównej wystąpił w tym momencie seta Michał Winiarski, którego blok zatrzymał Szymona Romacia. Pomimo tego w końcówce jednak to znowu goście okazali się lepsi, bełchatowianie pogubili się w grze defensywnej, a wygraną w tej partii ostatecznie przypieczętował Ivan Borovnjak.

Z większą wiarą we własne możliwości bełchatowianie rozpoczęli trzecią odsłonę meczu i już na samym początku narzucili swoje warunki gry. Na pierwszej przerwie technicznej prowadzili 8:3, a najlepiej prezentowali się w bloku. Po niej niewiele się zmieniło, gospodarze utrzymywali wypracowaną przewagę, z dobrej strony pokazywał się Michał Winiarski. W drużynie z Lubina słabszą dyspozycję prezentował bohater dwóch poprzednich partii Szymon Romać, również jego koledzy nie radzili sobie z lepiej dysponowaną Skrą, czego efektem było powiększające się prowadzenie bełchatowian. W końcówce kolejne punkty na konto gospodarzy zapisali m.in. Nicolas Marechal i Karol Kłos, co w rezultacie dało wygraną bełchatowian w tym secie.



Uniesieni zwycięstwem z poprzedniej partii bełchatowianie również kolejną rozpoczęli z impetem. Wyróżniali się w szczególności bohaterowie z końcówki poprzedniego seta, czyli Karol Kłos i Nicolas Marechal, którego zagrywki siały spustoszenie w szeregach rywala. Na pierwszej przerwie technicznej Skra prowadziła 8:5 i nic nie zapowiadało, żeby miała zwolnić tempo. W dalszej fazie seta bełchatowianie wyraźnie górowali nad swoim rywalem w zasadzie w każdym elemencie, lubinianie natomiast nadal nie mogli liczyć na Szymona Romacia, który po dwóch setach „zgubił” swoją świetną dyspozycję. Słaba postawa podopiecznych trenera Gheorghe Cretu zmusiła go do przeprowadzenia zmian w składzie, które jednak w ostatecznym rozrachunku nie zmieniły sytuacji na boisku. Skra ponownie triumfowała, tym samym o końcowej wygranej miał zdecydować tie-break.

Gospodarze fenomenalnie rozpoczęli ostatniego seta, nie dopuszczali do głosu swojego rywala. Bohaterem w ataku był Nicolas Marechal, wyróżniał się także Michał Winiarski, to wszystko złożyło się na prowadzenie Skry 8:1. Goście nie radzili sobie, byli zagubieni, w pewnym momencie nie wierzyli już w końcowy sukces. Ostatecznie bełchatowianie zwyciężyli w piątej partii do 10, a kropkę na i postawił Facundo Conte.

MVP meczu: Facundo Conte

PGE Skra Bełchatów – Cuprum Lubin 3:2
(19:25, 22:25, 25:19, 25:17, 15:10)

Składy zespołów:
Skra: Kłos (13), Conte (21), Wrona (8), Uriarte (1), Winiarski (12), Marechal (17), Tille (libero) oraz Brdjović
Cuprum: Borovnjak (9), Trommel (13), Pashytskyy (10), Kadziewicz (7), Romać (14), Łomacz (2), Rusek (libero) oraz Siezieniewski, Michalski (2) i Gorzkiewicz

Zobacz również:
Wyniki 15. kolejki i tabela PlusLigi

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-12-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved