Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Orlen Liga: Podział punktów w Legionowie, dwa punkty dla MKS-u

Orlen Liga: Podział punktów w Legionowie, dwa punkty dla MKS-u

fot. orlenliga.pl

Siatkarki z Dąbrowy Górniczej po bardzo zaciętym i emocjonującym meczu wygrały 3:2 z Legionovią Legionowo. Legionowianki zdołały odwrócić losy meczu, lecz w tie-breaku uległy swoim rywalkom i zdobyły tylko jeden punkt w tym spotkaniu.

Legionowianki bardzo dobrze rozpoczęły spotkanie z dąbrowiankami i prowadziły na pierwszej przerwie technicznej po ataku Malwiny Smarzek z lewego skrzydła 8:5. Gospodynie do stanu 12:8 grały dobrze, utrzymywały czteropunktową przewagę, po czym na skutek błędów własnych ich przewaga zaczęła maleć. Zespół gości dobrze zagrał w bloku i zniwelował straty do jednego punktu (11:12). Podopieczne trenera Serramalery poszły za ciosem i na skutek dobrej gry w obronie i wyprowadzanych kontrataków prowadziły 15:13. W ekipie z Legionowa Malwina Smarzek starała się jak mogła dorównać kroku wyżej notowanym rywalkom, lecz nie znalazła ona wsparcia wśród swoich koleżanek i pomimo usilnych prób to dąbrowianki wygrały pierwszą partię spotkania po tym, jak ze skrzydła zaatakowała Katarzyna Konieczna.

Drugą partię meczu dobrze otworzyły miejscowe zawodniczki, które po kiwce Wójcik prowadziły 6:2, wówczas o przerwę na żądanie poprosił szkoleniowiec drużyny z Dąbrowy Górniczej. Posunięcie to niczego nie wniosło i stroną dyktującą warunki gry na boisku była Legionovia. Ewelina Smarzek zdobywała ważne punkty dla swojej ekipy, a przyjezdne nie potrafiły skutecznie odpowiedzieć na te poczynania. Zmienniczki w ekipie MKS-u, Marta Łukaszewska i Natalia Piekarczyk, wniosły sporo ożywienia i dzięki ich dobrej grze dąbrowianki przegrywały 9:11. Gospodynie popełniły wiele błędów własnych i miały problemy z przyjęciem zagrywki, punktowy blok Eleonory Dziękiewicz dał dwupunktowe prowadzenie dąbrowiankom (16:14). Od tego momentu obie ekipy grały falami, po tym, jak Chojnacka popisała się asem serwisowym, był remis 19:19. Do końca seta trwała walka punkt za punkt i dopiero gra na przewagi rozstrzygnęła o końcowym zwycięstwie w tym secie ekipy gości.

Trzeci set spotkania miał bardzo wyrównany przebieg na początku, obie ekipy grały punkt za punkt do stanu 4:4. As serwisowy niezawodnej Malwiny Smarzek dał legionowiankom dwupunktowe prowadzenie (6:4). Dąbrowianki nie pozostały dłużne i wyrównały stan rywalizacji na 6:6 po błędzie własnym gospodyń. Legionowska ekipa grała w tym secie o wszystko, ponieważ porażka oznaczała dla niej zakończenie rywalizacji w tym spotkaniu. Od stanu 10:10 gospodynie wzmocniły swoją zagrywkę, odrzuciły swoje rywalki od siatki i na efekty tego nie trzeba było zbyt długo czekać. Po autowym ataku Giny Mancuso Legionovia prowadziła 15:11 i jak się później okazało – był to przełomowy i decydujący moment tego seta. Przyjezdne co prawda zdobyły trzy punkty z rzędu po dobrej i kombinacyjnej grze (15:14), ale gospodynie nie zamierzały łatwo oddawać pola gry i przez cały czas utrzymywały bezpieczną przewagę nad swoimi rywalkami. Podłamane takim obrotem sprawy dąbrowianki zerwały się jeszcze raz w końcówce i po ataku Mancuso miały dwa „oczka” straty do Legionovii (18:20). Ostatecznie as serwisowy Bechis sprawił, że Legionovia wygrała 25:21 i pozostała w meczu.



W czwartym secie spotkania obie drużyny grały punkt za punkt, a minimalnie lepsze na pierwszej przerwie technicznej były dąbrowianki, po tym, jak błąd w polu zagrywki popełniła Daria Paszek (8:7). Dąbrowianki były w odwrocie, myliły się, co skutecznie wykorzystała miejscowa ekipa. Ciężar gry na siebie wzięła Aleksandra Wójcik i to dzięki tej zawodniczce Legionovia prowadziła 12:9. Podobnie jak miało to miejsce wcześniej, gospodynie zbudowały czteropunktową przewagę (15:11), która została zniwelowana do jednego punktu po tym, jak punkt w ataku zdobyła Katarzyna Konieczna (17:16). Ekipa z Zagłębia doprowadziła do remisu w tym secie, a dobrą zagrywką popisała się Gina Mancuso (18:18). Do końca partii trwała zacięta walka o końcowy sukces. Ostatecznie punktowy blok Jaimie Thibeault na Ginie Mancuso sprawił, że miejscowa ekipa doprowadziła do wygrania seta i remisu w całym meczu.

Podbudowana wygraniem dwóch poprzednich setów ekipa z Legionowa poszła za ciosem i w secie „prawdy” prowadziła 4:1. Dąbrowianki nadal miały problemy z przyjęciem zagrywki, dopiero reprymenda udzielona przez trenera Serramalerę podziałała na zawodniczki z Dąbrowy Górniczej niczym kubeł zimnej wody. Tym razem szybko dwie przerwy na żądanie wykorzystał legionowski szkoleniowiec, a będące w uderzeniu przyjezdne po punktowym bloku Tamary Kaliszuk doprowadziły do remisu 5:5, ta sama zawodniczka sprawiła, że po jej ataku MKS po raz pierwszy w tym secie prowadził 8:7. Gospodynie pomimo tego jeszcze raz zerwały się i poszły za ciosem, a po błędzie własnym swoich rywalek miały dwa punkty przewagi (12:10) i nic nie wskazywało na to, że zejdą z boiska pokonane. Uczestniczki Pucharu CEV wzniosły się na wyżyny swoich możliwości i za sprawą Tamary Kaliszuk oraz Katarzyny Konicznej, które zdobywały cenne punkty w ataku, wygrały tego seta 15:12 i zapisały na swoje konto dwa ważne punkty.

 

MVP meczu: Katarzyna Konieczna

Legionovia Legionowo – MKS Dąbrowa Górnicza 2:3
(22:25, 24:26, 25:21, 25:23, 12:15)

Składy zespołów:
Legionovia: Smarzek (30), Paszek (11), Wójcik (22), Thibeault (11), Połeć (5), Bechis (4), Wysocka (libero) oraz Gajewska, Chojnacka (1), Bociek (1) i Alagierska
MKS: Staniucha-Szczurek (7), Konieczna (21), Dziękiewicz (7), Mancuso (23), Cemberci (6), Sobolska (7), Urban (libero) oraz Łukaszewska, Piekarczyk, Kaliszuk (6) i Strasz (libero)

Zobacz również:
Wyniki 11. kolejki i tabela Orlen Ligi

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-12-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved