Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Marek Kardos: Nie mamy za dużo możliwości zmian

Marek Kardos: Nie mamy za dużo możliwości zmian

fot. Joanna Skólimowska

W spotkaniu 15. kolejki PlusLigi częstochowianie gładko ulegli siatkarzom Jastrzębskiego Węgla. - W jednym ustawieniu straciliśmy dużo punktów. Musimy to wyeliminować, ale na to potrzeba czasu - mówił po meczu trener częstochowian Marek Kardos.

Gospodarze piątkowego pojedynku bardzo dobrze prezentowali się przez większość pierwszego seta, jednak w decydującym momencie to zajmujący czwartą pozycję w tabeli jastrzębianie przejęli kontrolę nad grą i wygrali do 21. – Nie wiem, czy to jest związane z kryzysem, czy problemami zdrowotnymi, które mamy, ale gramy dobrze do dwudziestego punktu. Później przeciwnicy nam odskakują w dużych seriach i wiara odchodzi – stwierdził po spotkaniu trener Akademików, Marek Kardos.Kolejny set ponownie zaczęliśmy od serii, mieliśmy kłopoty w przyjęciu zagrywki, później zaczęliśmy grać dobrze i ponownie w jednym ustawieniu straciliśmy dużo punktów Musimy to wyeliminować, ale na to potrzeba czasu – scharakteryzował kolejne sety szkoleniowiec.

Częstochowianie wciąż mają problemy z ustabilizowaniem swojej gry. Ze względu na kłopoty kadrowe i nierówną formę zawodników trener Kardos nie może pozwolić sobie na spokojne rotowanie składem. – Nie mamy za dużo możliwości zmian i niestety obciążenie zawodników jest duże. Dzisiaj próbowaliśmy włączyć Patryka Napiórkowskiego do gry, nie udało nam się. Na szczęście Bartek Janeczek szybko przypomniał sobie, jak grał jako atakujący i nieźle go zastąpił, ale to nie wystarczyło na taki zespół, jakim dzisiaj był Jastrzębski Węgiel – otwarcie powiedział Marek Kardos. Słowacki trener nie ukrywał, że nie odpowiada mu postawa jego zespołu. – Nie gramy dobrze. Nawet jak się przegrywa, trzeba naciskać na przeciwnika, a my robimy bardzo dużo błędów zarówno na zagrywce, jak i w ataku. Z piłek, które nie są idealne próbujemy zapunktować i tutaj po prostu się palimy. To jest PlusLiga, tu piłkę się szanuje tak, żeby ją później bronić. Jeśli będziemy się jak najszybciej pozbywać tych piłek, to one będą szybko wracać, bo zarówno Michał Masny, jak i Fabian Drzyzga czy Paweł Zagumny po prostu będą się bawić, a my musimy ustawić przynajmniej podwójny blok, żeby to obronić.

W piątkowym meczu szansę na debiut miał nowy nabytek AZS-u, Paweł Pietkiewicz. Przyjmujący nie zabłysnął w spotkaniu z wyżej notowanym rywalem. – Pietkiewicz był praktycznie na dwóch treningach. Miał dzisiaj idealne warunki do gry, bo nie mieliśmy nic do stracenia, a kłopoty zdrowotne ma Rafał Szymura. Mam nadzieję, że Pietkiewicz pomoże nam go odciążyć. Na pewno w niektórych meczach ten zawodnik będzie miał miejsce w składzie. Mam nadzieję, że kolejny siatkarz, który przyjedzie w poniedziałek, też na tej pozycji nam pomoże i że będzie dużo spokojniej.



Spotkanie z Jastrzębskim Węglem zza band reklamowych obejrzał Michał Kaczyński. Absencja podstawowego atakującego była związana z problemami zdrowotnymi. – Michał ma naderwany mięsień podgrzebieniowy i potrzebuje minimum siedem dni odpoczynku. Będziemy go włączać do gry dopiero w czwartek lub piątek. Niestety dzisiaj też był potrzebny – wyjaśnił trener Akademików.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-12-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved