Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Łukasz Kaczorowski: Wszystko sklepia się w całość

Łukasz Kaczorowski: Wszystko sklepia się w całość

fot. archiwum

- Nasz plan jest taki, żeby wygrać dwa mecze, które zostały do świąt. Potem podładować akumulatory i w dobrych humorach podejść do meczów w następnym roku - mówi Łukasz Kaczorowski, atakujący niepokonanego w lidze Campera Wyszków.

W trzynastej kolejce Camper Wyszków ograł u siebie Espadon Szczecin. Wprawdzie premierowa odsłona nie potoczyła się po myśli gospodarzy, ale w trzech kolejnych przejęli inicjatywę na boisku i zasłużenie sięgnęli po trzynastą wygraną w sezonie. – Już pierwszy set układał się pod nasze dyktando. Prowadziliśmy w nim bodajże 17:13, a przez niefortunne nasze zagrania pozwoliliśmy obudzić się rywalom. Później ciężko było nam wyrwać tego seta, ale na szczęście od drugiej partii ponownie zaczęliśmy konsekwentnie grać swoją siatkówkę. Nawet dużo nie musieliśmy robić, bo stabilizacja gry wystarczyła, aby trzy punkty pozostały w Wyszkowie – powiedział atakujący mistrza I ligi, Łukasz Kaczorowski.

Jak na razie trwający sezon jest wyjątkowy dla wyszkowian, bowiem w lidze nie zaznali oni jeszcze goryczy porażki, choć ostatnie zwycięstwa nie przychodziły im z taką łatwością, jak te na początku rozgrywek. – Ostatnio rywale trafili na naszą gorszą dyspozycję, a i tak nie potrafili tego wykorzystać. Cieszymy się, że wygrywamy nawet wtedy, kiedy nie gramy siatkówki takiej jak na początku sezonu – skomentował jeden z liderów Campera. – Bardzo chcieliśmy, aby skończył się rytm grania w cyklu środa-sobota, bo on wybił nas z rytmu. Mieliśmy mniej treningów, przez co nasza gra falowała, ale wszystkie mecze i tak kończyliśmy zwycięsko. W najbliższym okresie będziemy mieli więcej czasu na treningi, więc na pewno nasza gra będzie jeszcze lepsza – dodał.

Już przed startem sezonu kilku trenerów przewidywało, że na zapleczu PlusLigi rządził będzie Camper, ale mało kto przypuszczał, że jego przewaga nad rywalami będzie tak wyraźna. Jaka jest zatem recepta na sukces? Według Kaczorowskiego jest nią kolektyw. – Nie ma w zespole jednego, wyróżniającego się zawodnika, tylko każdy z nas miał wpływ na dotychczasowe wygrane. Jeśli jednemu z nas nie szło, to drugi ciągnął grę. Wszystko sklepia się w całość i ma to odzwierciedlenie w wynikach – zaznaczył zawodnik. – Jest dobrze, ale nie wybiegamy zbyt daleko w przyszłość. Koncentrujemy się na każdym kolejnym secie i meczu, bo to jest dla nas najważniejsze. Mam nadzieję że nasza zwycięska passa będzie trwała jak najdłużej – dodał.

Rundę rewanżową podopieczni trenera Sucha rozpoczną od wyjazdowego starcia z SMS-em PZPS Spała. U siebie pokonali młodych adeptów siatkówki 3:1, a jak będzie tym razem? – Nie lekceważymy żadnego przeciwnika. Uczniowie ze Spały pokazali już, że nie są chłopcami do bicia. Powygrywali nawet z wyżej notowanymi zespołami, także musimy na nich uważać. Na pewno podejdziemy do tego meczu bardzo skoncentrowani i zmotywowani, tym bardziej że u nich w hali zespołom przyjezdnym gra się bardzo ciężko. Muszą przyzwyczaić się do nieco innych warunków gry – zaznaczył Kaczorowski. – Ale nasz plan jest taki, żeby wygrać dwa mecze, które zostały do świąt. Potem podładować akumulatory i w dobrych humorach podejść do meczów w następnym roku – zakończył zawodnik lidera Krispol I Ligi.



źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-12-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved