Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Czy faworyci zwyciężą w 11. kolejce Orlen Ligi?

Czy faworyci zwyciężą w 11. kolejce Orlen Ligi?

fot. archiwum

Przed zespołami Orlen Ligi już jedenasta seria spotkań. Jak w niej poradzą sobie drużyny walczące w europejskich pucharach? Praktycznie we wszystkich meczach można wskazać faworyta, a czy niżej notowane ekipy pokuszą się o jakąś niespodziankę?

Jedenastą kolejkę zmagań zainaugurują dwa sobotnie spotkania. W pierwszym z nich SK bank Legionovia Legionowo podejmie Tauron Banimex MKS Dąbrowa Górnicza. Oba zespoły dotychczas grają w kratkę, ale nie ma co ukrywać, że w zdecydowanie lepszej sytuacji są siatkarki z Zagłębia. Ostatnio zaliczyły one niepowodzenie w Muszynie, ale u siebie ograły Budowlanych Łódź. Z kolei podopieczne trenera Strzałkowskiego przegrywały ostatnio mecz za meczem, co sprawiło, że znajdują się poza czołową ósemką. W dodatku kilka dni temu z klubem rozstała się Magdalena Piątek. Już bez niej legionowianki spróbują pokrzyżować szyki dąbrowiankom i urwać im jakieś punkty. Jednak nie będzie o to łatwo, gdyż do zdrowia i formy wraca Katarzyna Konieczna, która jest jedną z liderek drużyny prowadzonej przez Juana Manuela Serramalerę.

Sobotnim spotkaniem z Polskim Cukrem Muszynianka Muszyna serię wyjazdowych meczów rozpoczną siatkarki Developresu SkyRes Rzeszów. Podkarpacki beniaminek nie będzie miał łatwego zadania pod słowacką granicą, gdyż gospodynie przystąpią do sobotniego starcia podrażnione porażką w Bielsku-Białej. Na kolejną stratę punktów nie mogą sobie pozwolić, jeśli chcą na święta utrzymać pozycję wicelidera. Ta sztuka może im się udać, tym bardziej że na własnym terenie spisują się bardzo dobrze, za to podopieczne trenera Wojtowicza na boiskach rywali nie zdobyły jeszcze ani jednego punktu. Ostatnio ograły u siebie po tie-breaku bydgoski Pałac, ale nie dało im to awansu do ósemki. A czy w Muszynie pokuszą się o niespodziankę?

Zapewne dobrą passę będzie chciał podtrzymać BKS Aluprof Bielsko-Biała, a ma na to sporą szansę, gdyż w kolejnym meczu zmierzy się z niżej notowanymi Budowlanymi Łódź. Podopieczne trenera Krzyształowicza jak na razie nieco zawodzą. Wprawdzie na razie są w czołowej ósemce, ale muszą oglądać się za siebie, bo rywale z dolnych rejonów tabeli nie śpią. Łodzianki ostatnią wygraną odniosły na początku listopada, więc liczą, że w końcu uda im się przerwać passę niepowodzeń. Jednak przyjezdne nie zamierzają na to pozwolić, a do Łodzi udały się podbudowane zwycięstwem nad „mineralnymi”. – Nie popadamy w samo zachwyt i pracujemy dalej, mimo pokonania wicelidera rozgrywek. Dziewczynom należą się brawa, ale sporo pracy jeszcze przed nami – podkreślił Leszek Rus, szkoleniowiec bialanek.



W niedzielę na ligowe parkiety powróci PGE Atom Trefl Sopot, który na wyjeździe podejmie PGNiG Naftę Piła. Wydaje się, że zespół z Pomorza już dawno zapomniał o porażce z Muszynianką. Ostatnie dwie ligowe wygrane oraz zwycięstwo w Pucharze CEV z Bea Happel Zoersel świadczą o tym, że wrócił on do dobrej dyspozycji. – Ostatnio więcej uwagi zwracam na przygotowanie mentalne zespołu. Dziewczyny ciężko trenowały nie tylko nad techniką, ale także nad koncentracją, co może nam pomóc w odniesieniu zwycięstwa w najbliższych spotkaniach – podkreślił szkoleniowiec sopocianek, Lorenzo Micelli. Do Wielkopolski jego drużyna uda się więc po komplet punktów. Jednak pilanki nie mają nic do stracenia. Ostatnio bowiem wygrały tylko z Pałacem i coraz bardziej oddala się od nich czołowa ósemka. Muszą więc szukać punktów nawet w meczach ze zdecydowanie silniejszymi rywalami.

W niedzielę dojdzie także do starcia Dawida z Goliatem, czyli zamykającego tabelę Pałacu Bydgoszcz z liderem z Polic. Bez wątpienia jakikolwiek inny wynik niż wygrana Chemika będzie olbrzymią sensacją. Wprawdzie siatkarki znad Brdy ostatnio urwały punkt Developresovi, ale w konfrontacji z mistrzem Polski o doprowadzenie do tie-breaka będzie im bardzo ciężko. Jednak być może uda im się wykorzystać fakt, że podopieczne trenera Cuccariniego mają za sobą podróż do Kazania i wyczerpujący mecz w Lidze Mistrzyń z miejscowym Dinamem. – Chcemy podjąć walkę z Chemikiem. To jest zespół złożony z gwiazd, ale to nic nie znaczy. Chcemy skupić się na naszej grze, aby ona dobrze wyglądała i żeby ten mecz stanowił przetarcie przed kolejnymi pojedynkami – podkreśliła na łamach strony klubowej Małgorzata Skorupa.

Jedenastą kolejkę zakończy poniedziałkowe starcie KSZO Ostrowiec Świętokrzyski z Impelem Wrocław. Faworyta tego pojedynku dość łatwo można wskazać, choć nie oznacza to, że beniaminek odda mecz bez walki. W lidze podopieczne trenera Aleksandersena radzą sobie ze zmiennym szczęściem. Wprawdzie ogrywają słabsze zespoły, ale mają na swoim koncie także kilka porażek. – Może niektórzy spodziewali się od nas jeszcze lepszej gry, ale trzeba pamiętać, że zawsze pojawiają się losowe sprawy. Są kontuzje i urazy, które zaburzają rytm – mówiła niedawno na łamach strony klubowej Hana Cutura. Wrocławianki chcąc umocnić się w czołówce, nie mogą sobie pozwolić na stratę punktów w Ostrowcu Świętokrzyskim. Z kolei dla gospodyń jakiekolwiek oczko wyrwane faworytkom mogłoby mieć niebagatelne znaczenie, gdyż one ciągle walczą o awans do play-off. Ostatnio wygrały z Pałacem, ale mecz z mistrzem Polski pokazał, że mają jeszcze nad czym pracować.

Zobacz również
Zestaw par 11. kolejki Orlen Ligi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2014-12-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved