Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Puchar CEV: Sopocianki bezlitosne

Puchar CEV: Sopocianki bezlitosne

fot. Dariusz Stoński

Siatkarki Atomu Trefla Sopot okazały się być bezlitosne dla rywalek, pokonując w pierwszym meczu belgijski Bea Happel Zoersel. Przeciwniczki w żadnej z partii nie zdołały przekroczyć granicy 20 punktów. Rewanż zostanie rozegrany za tydzień.

Od świetnej gry Łukasik na siatce i prowadzenia 2:0 mecz rozpoczęły atomówki. Dodatkowo środkowa swoją zagrywką utrudniła rywalkom przyjęcie, a jej koleżanki udanie walczyły na siatce – kontry Zaroślińskiej i blok Atomu Trefla zmusiły trenera gości do poproszenia o przerwę. Sopocianki były w natarciu i prowadziły już pięcioma punktami (7:2). Rywalki zdołały co prawda zbliżyć się na trzy oczka (5:8), ale wszystko głównie przez błędy miejscowych. Tak naprawdę przyjezdnym trudno było przedrzeć się przez ręce sopockich blokujących, a punkty zdobywały głównie po błędach rywalek. Same popełniały w dodatku mnóstwo błędów, co tylko pozwalało atomówkom kontrolować grę (11:6). Co jakiś czas drużyna trenera Micelliego dokładała punktujące zagrywki, a po dwóch punktach zdobytych tym elementem przez Kaczorowską Atom Trefl prowadził 16:9. Sytuacja na boisku była jasna, a różnica dzieląca obie ekipy bardzo widoczna. Kiedy punktować zza linii końcowej zaczęła Łukasik, przewaga punktowa sopocianek wzrosła do dziewięciu oczek (19:10). Siatkarki Gea Happel Amigos Zoersel nie były w stanie nawiązać walki, choć pojedynczymi dobrymi akcjami w bloku bądź ataku próbowały poderwać się do walki. Do końca na boisku stawce przewodziły miejscowe, które wygrały w secie pewnie do 13, a seta zagrywką zakończyła Tokarska.

Kolejną partię od mocniejszej zagrywki rozpoczęły przyjezdne, które dzięki temu wyszły na prowadzenie 2:1 i dość niespodziewanie zaczęły prowadzić wyrównaną grę z Atomem Trefl Sopot. Ekipa Gea Happel Amigos Zoersel udanie atakowała, a podopieczne trenera Micelliego dość nieporadnie grały w obronie. Gdy do tego sopocianki dołożyły błąd na siatce, drużyna przeciwna odskoczyła nawet na dwa punkty (10:8). Po serii błędów nadal przyjezdne utrzymywały się na prowadzeniu, ale było ono już minimalne, a po kontrze Zaroślińskiej przeszło już na stronę miejscowych (12:11). Od tego momentu sopocianki szybko odjechały, a wszystko to dzięki zagrywkom Tokarskiej (16:12). Do zrywu atomówkom wiele nie trzeba było i na tablicy wyników szybko dystans wzrósł do 23:14. Zagrywka i błędy rywalek – głównie w ten sposób Atom Trefl zdobywał punkty, kilkukrotnie też miejscowe punktowały kontrą. Kolejna partia również padła łupem drużyny z Sopotu, a ostatnie słowo należało w niej do atakującej Zaroślińskiej.

Otwarcie seta ponownie należało do Gea Happel Amigos Zoersel (2:0), choć od razu wyrównały sopocianki, szybko obejmując prowadzenie 5:3 – po skutecznym bloku. Belgijki szybko odebrały im przewagę, po kontrze i nieporozumieniu w szeregach gospodarzy (6:5). Na pierwszej przerwie technicznej sytuacja zmieniła się ponownie i po kontrze Zaroślińskiej prowadziły sopocianki (8:6). Po powrocie na boisko punktowały znowu miejscowe i po akcji Kaczorowskiej było już 10:6, a boiskowe poczynania przerwał trener gości. Po stronie belgijskiej ciężar gry próbowała wziąć na siebie Eykens, ale w pojedynkę, czy to w bloku, czy w ataku, nie mogła nic zdziałać. W dodatku w pewnym momencie również ona zaczęła popełniać błędy i po jej dwóch atakach w taśmę Atom Trefl prowadził 16:9. W kolejnych akcjach obie drużyny przeplatały dobre akcje błędami, ale nadal bez zmian przodowały miejscowe (20:12) i spokojnie dopełniły formalności. Pierwszą piłkę meczową sopockiej drużynie dała Kaczorowska i choć Belgijki broniły się, to mecz zakończyła niedługo później Łukasik (25:19).



PGE Atom Trefl Sopot – Gea Happel Zoersel 3:0
(25:13, 25:16, 25:19)

Zobacz również:
Wyniki 1/8 Pucharu CEV

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-12-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved