Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Puchar CEV: Dąbrowianki lepsze od CS Volei Alba Blaj

Puchar CEV: Dąbrowianki lepsze od CS Volei Alba Blaj

fot. orlenliga.pl

Udanie w kolejną rundę Pucharu CEV wkroczyły siatkarki z Zagłębia. Tauron MKS Dąbrowa Górnicza na własnym parkiecie w czterech partiach uporał się z rumuńskim CS Volei Alba Blaj. Spotkanie rewanżowe oba zespoły rozegrają za tydzień.

Pierwszy mecz pomiędzy rumuńską drużyną CS Volei Alba Blaj a dąbrowiankami rozpoczął się po myśli przyjezdnych, które po bardzo dobrej grze w obronie objęły prowadzenie 5:1. Dobrze w ataku spisywała się Adina Salaoru i to dzięki tej zawodniczce ekipa gości prowadziła 8:3. Z biegiem czasu gospodynie poprawiły swoje przyjęcie i na efekty tego nie trzeba była długo czekać. Gospodynie po atakach Giny Mancuso i serwach Eleonory Dziękiewicz prowadziły 12:11. Od tego momentu obie drużyny grały punkt za punkt i żadnej z nich nie udało się zdobyć wyraźnej przewagi. Dwa punkty zdobyte przez Katarzynę Konieczną sprawiły, że MKS wyszedł na 19:17, ekipa gości nie dawała jednak za wygraną i po ataku Swietłany Żarkowej na tablicy wyników ponownie był remis (19:19). W końcówce setą większą dojrzałością wykazały się miejscowe, najpierw Gina Mancuso popisała się atakiem, a potem skutecznym blokiem Dominika Sobolska razem z Joanną Staniuchą-Szczurek (24:22). Podłamane Rumunki nie były już w stanie nawiązać wyrównanej gry i ostatecznie zeszły z boiska pokonane.

Druga partia spotkania miała wyrównany przebieg, zarówno rumuńska drużyna, jak i dąbrowska ekipa nie potrafiły wypracować sobie wyraźnej przewagi. Z jednej strony Mancuso, a z drugiej Żarkowa były nie do zatrzymania w ataku i to dzięki tym zawodniczkom gra obu drużyn mogła się podobać. Do stanu 10:10 oba zespoły grały punkt za punkt, po czym po punktowym ataku Giny Mancuso Zagłębianki miały dwa „oczka” przewagi (12:10). Jak się później okazało, był to punkt zwrotny w tym secie. Serią zagrywek popisała się Joanna Staniucha-Szczurek i MKS powiększył swoją przewagę do siedmiu punktów (19:12). Rumuńska drużyna była w odwrocie, popełniała błędy własne, miała problemy z przyjęciem i była tłem dla dobrze dysponowanych dąbrowianek. Ostatecznie po dwóch asach serwisowych Dominiki Sobolskiej polski zespół wygrał drugą partię w stosunku 25:16 i prowadził w całym meczu 2:0.

W trzeciej odsłonie meczu od samego początku swój styl gry narzuciła drużyna rumuńska. Po serwach Adiny Salaoru przyjezdne prowadziły 6:1, wówczas o przerwę na żądanie poprosił trener Serramalera i było to dobre posunięcie. Ekipa z Zagłębia zaczęła odrabiać straty i na pierwszej przerwie technicznej traciła do swoich rywalek zaledwie trzy punkty (5:8). Przyjezdne pomimo tego nie dawały łatwo za wygraną i przez dłuższy okres gry utrzymywały wypracowaną przewagę. (10:7). Dzięki dobrej grze w obronie i wyprowadzanym kontratakom MKS doprowadził do remisu 13:13, lecz wkrótce potem nastąpił przestój w miejscowej ekipie, który sprawił, że przegrywały one 19:14. Dąbrowianki miały problemy ze skończeniem ataków z pierwszego uderzenia i popełniały błędy własne, widząc taką postawę swoich zawodniczek trener Serramalera desygnował do gry Natalię Piekarczyk oraz Martę Łukaszewską. Zmiany te niewiele dały, ponieważ stroną dominująca na boisku nadal był zespół z Blaj. Podopieczne trenera Darko Zakoca nie roztrwoniły wypracowanej przez siebie przewagi i w końcówce seta za sprawą Martiny Utli wygrały go 25:19 i nadal pozostały w grze.



Czwarty set spotkania ponownie dobrze otworzyły przyjezdne i po punktowej akcji w ataku Adriany Dudnic prowadziły 4:2. Odpowiedź dąbrowianek była natychmiastowa i po tym, jak skutecznie ze skrzydła zaatakowała Joanna Staniucha-Szczurek, był remis 5:5. Po raz kolejny, jak miało to miejsce wcześniej, obie drużyny grały punkt za punkt i kończyły swoje akcje z pierwszego tempa. Na pierwszej przerwie technicznej o jeden punkt lepsze od swoich rywalek były zawodniczki z z Rumunii (8:7), jednak gospodynie nie dawały łatwo za wygraną i po ataku Katarzyny Koniecznej prowadziły 10:9. Obie drużyny grały falami – raz jedna, a raz druga zdobywała prowadzenie, po czym je traciła. Po błędzie w ataku drużyny z Zagłębia przyjezdne miały dwa punkty więcej od swoich rywalek (14:12). Ciężar gry na siebie wzięła Adina Salaoru, która zdobywała cenne punkty, ale nie znalazła ona wsparcia wśród koleżanek. MKS nie dał za wygraną i za sprawą Tamary Kaliszuk oraz Dominiki Sobolskiej prowadził 22:19. Dąbrowianki ostatecznie wygrały seta 25:22 po tym, jak asem serwisowym popisała się Katarzyna Konieczna

Tauron MKS Dąbrowa Górnicza – CS Volei Alba Blaj 3:1
(25:22, 25:16, 19:25, 25:22)

Składy zespołów:
MKS: Staniucha-Szczurek (11), Konieczna (20), Dziękiewicz (8), Mancuso (13), Cemberci (4), Sobolska (8), Strasz (libero) oraz Łukaszewska, Piekarczyk, Kaliszuk (3) i Urban (libero)
CS Volei: Salaoru (12), Dudnic (6), Hasimoto (2), Utla (18), Maciejczyk (6), Żarkowa (8), Medved (libero) oraz Stanciu (1), Ivanof (2) i Rodriguez de Souza

Zobacz również:
Wyniki 1/8 finału Pucharu CEV kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-12-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved