Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Apetyt ŁKS-u rośnie w miarę jedzenia

Apetyt ŁKS-u rośnie w miarę jedzenia

fot. lksfans.pl

- Nie brałem czegoś takiego nawet pod uwagę. Wiadomo, że zawsze trzeba wierzyć w swoją drużynę, bo dziewczyny walczą, ale trzeba patrzeć na umiejętności - mówi Hubert Hoffman, prezes siatkarskiego ŁKS-u Commercecon.

– Wiadomo, że ŁKS nie będzie stawiany w roli faworyta, ale nie jest też na straconej pozycji. Będziemy walczyć o jak najwyższe miejsce. Nie powiem, że od razu idziemy po awans, bo o to będzie trudno – mówił przed sezonem Maciej Bartodziejski, nowy trener ŁKS-u Commercecon.

Jak to bywa w przypadku beniaminka, w pierwszym sezonie na wyższym szczeblu głównym celem jest utrzymanie w lidze. I nie inaczej było w przypadku siatkarek ŁKS-u. Zespół został wzmocniony kilkoma zawodniczkami. Trafiły do niego Małgorzata Ślęzak, Izabella Szyjka oraz Joanna Sałyga. Co więcej, w Łodzi zdecydowały się zostać doświadczone Agnieszka Wołoszyn oraz Katarzyna Jaszewska i tak skonstruowana drużyna miała zapewnić pozostanie na zapleczu ekstraklasy.

Tymczasem ełkaesianki, nawet mimo problemów z kontuzjami, zaczęły wygrywać mecz za meczem. Łodzianki poległy dopiero w piątej kolejce w Gorlicach z Ekstrimem 0:3. Przez cztery kolejne mecze łodzianki przeszły jak burza, pokonując bez straty seta SMS PZPS Szczyrk, Nike Węgrów, PLKS Pszczyna i Karpaty Krosno. Dwa następne spotkania miały tak naprawdę zweryfikować potencjał drużyny, bowiem Budowlani Toruń i Zawisza Sulechów to faworyci I ligi. Tymczasem łodzianki po tie-breakach pokonały obie drużyny i zakończyły pierwszą rundę rozgrywek jako lider. – Nawet nie brałem czegoś takiego pod uwagę – mówi Hubert Hoffman, prezes klubu i szef firmy Commercecon, głównego sponsora siatkarek. – Ale bardzo ciężka praca i serce do walki przyniosły efekty. W drużynie panuje wielka radość – dodaje.



Po każdym zwycięskim meczu trener Bartodziejski uparcie podkreślał, że celem jego zespołu wciąż jest utrzymanie w lidze. Teraz jednak prezes klubu chce walczyć o wyższe cele. – Utrzymanie mamy prawie zagwarantowane. Przed sezonem wydawało nam się, że Zawisza jest najlepszą drużyną „na papierze”. Reszta zespołów jest wyrównana, więc z każdym można było wygrać, ale też przegrać. Nam się udało zwyciężać, dlatego jesteśmy liderem. Mam nadzieję, że ten sen będzie trwał. A na koniec sezonu chcemy być w pierwszej czwórce – mówi Hoffman.

*Autor: Maciej Nowocień
Więcej w Gazecie Wyborczej

źródło: Gazeta Wyborcza

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2014-12-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved