Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Srećko Lisinac: To ewidentnie nie był nasz dzień

Srećko Lisinac: To ewidentnie nie był nasz dzień

fot. Izabela Kornas

Kibice PGE Skry nie mieli tęgich min w niedzielę, gdy mistrzowie Polski zakończyli swoją rekordową serię 24 meczów bez porażki, a sposób na Skrę znalazł beniaminek. - Musimy się z tym pogodzić i pracować dalej - stwierdził Srećko Lisinac.

Takiego meczu chyba nikt się nie spodziewał. Co się stało z tak świetnie grającą PGE Skrą w meczu z MKS-em Będzin?

Srećko Lisinac:Nawet nie wiem co po takim meczu powiedzieć. Czasami są takie słabsze dni jak ten i nic z tym nie możemy zrobić. Kiedyś taki musiał przydarzyć się nam i nie jest to dziwne. Od początku do końca gra nie układała się po naszej myśli. Były momenty, że graliśmy dobrze, ale po nich traciliśmy moc i graliśmy poniżej naszego normalnego poziomu. Rywale zagrali naprawdę dobrze, wykorzystali nasze błędy. To ewidentnie nie był nasz dzień, musimy się z tym pogodzić i pracować dalej.

Co było tym najważniejszym punktem w tym meczu? Bo rywale dobrze zagrywali, skutecznie atakowali…



… i trzeba do tego dołożyć dobry blok i przyjęcie również. Drużyna z Będzina zagrała dobrze, my pomogliśmy im swoimi błędami. Rywale wykorzystali naszą słabą postawę, sami nie popełniali wielu błędów. Nie zagraliśmy w tym meczu naszej dobrej zagrywki, nie odrzuciliśmy ich od siatki. Do tej pory robiliśmy tym elementem różnicę i mocno naciskaliśmy nim rywali – w tym meczu tak nie było. MKS wykorzystał to, dobrze przyjmował i to wystarczyło, bo mając dobre przyjęcie, grali to, co chcieli. Zaczęliśmy ten mecz od dość ciężkich zagrywek, wygraliśmy pierwszego seta, grając też lepiej w bloku. Później to wszystko siadło, MKS był drużyną lepszą i zasłużenie wygrał.

Liga pędzi jak szalona, u was dochodzą jeszcze europejskie puchary. Zmęczenie miało też jakiś wpływ na waszą grę w sobotę?

Rzeczywiście, możliwe jest, że i zmęczenie miało jakiś wpływ na naszą postawę w meczu z MKS-em. Myślę jednak, że takie rzeczy się zdarzają, nieważne, czy zespół jest wypoczęty, czy nie. Jesteśmy zmęczeni – to prawda, ale musimy grać i nie możemy w ogóle o tym zmęczeniu myśleć. Zagraliśmy po prostu źle i to czujemy. Chcemy o tym meczu już zapomnieć i wyczekujemy już kolejnych spotkań.

W składzie na potyczkę z będzińską ekipą nie było trzech podstawowych graczy – Wlazłego, Kłosa i Conte. W tych cięższych chwilach nie siedziało wam w głowach, że nie macie ewentualnego wsparcia tych najlepszych?

Nie, w ogóle o tym nie myśleliśmy, nie mogliśmy o tym myśleć – musieliśmy skupić się na naszej grze. Oczywiście, oni są dla nas niezwykle ważnymi graczami, ale – w mojej opinii – mamy w zespole innych zawodników, którzy mogą grać na tym najwyższym poziomie i równie dobrze mogą wygrywać. W tym meczu tak się nie stało tylko dlatego, że trafiliśmy na ten nasz naprawdę zły dzień, a to zdarza się nawet tym najlepszym zawodnikom. To jest normalne, my teraz musimy skupić się na ciężkiej pracy, by poprawiać naszą grę bardziej i bardziej.

Porażka z MKS-em przerwała waszą świetną serię 24 wygranych meczów. Zwracaliście w ogóle na nią uwagę?

Nie patrzymy na takie rzeczy w ogóle. Od początku skupiamy się na tym, by wygrywać w każdym meczu i tego uczy nas trener. Podobnie było z meczem z MKS-em. Dla nas nie jest ważne ile meczów wygraliśmy i czy jakikolwiek przegraliśmy. Takie wyliczanie to dodatkowa presja, a my jej nie chcemy.

Rozpoczęliście rundę rewanżową, można więc już podsumować tę pierwszą część sezonu. Jaka ona dla was była?

Wystartowaliśmy bardzo dobrze i z każdym kolejnym meczem poprawialiśmy naszą grę. Myślę, że byliśmy jednym z zespołów z najbardziej wyrównanym składem, który często nie był pełny. Było kilku chłopaków, którzy wrócili po mistrzostwach świata i trenerzy musieli dać im odpocząć. Musieli grać więc inni i nawet wtedy zwycięstwa przychodziły nam całkiem łatwo. Każdy z zawodników w naszym zespole miał okazję do gry i dołożył swoją sporą część do wygranych. Dodatkowo od początku w naszej drużynie jest świetna atmosfera, czy to na meczach, na treningach, czy poza nimi. Staramy się robić progres cały czas i wygrywać w każdym meczu.

Teraz gracie kilka meczów z rzędu u siebie, to chyba dobrze prawda?

Cieszymy się z tego faktu głównie dlatego, że będziemy mieć więcej czasu, by odpocząć. Nie robimy jakichś wielkich planów na ten okres, ale z pewnością będzie teraz odrobina czasu, by odpocząć i przygotować się do drugiej fazy rundy zasadniczej.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-12-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved