Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Młoda Liga > Młoda Liga: Niedzielna kolejka bez niespodzianek

Młoda Liga: Niedzielna kolejka bez niespodzianek

fot. archiwum

Intensywny kalendarz ubiegłego weekendu nie wpłynął na rezultaty 12. kolejki Młodej Ligi. Przystępujący do rywalizacji niemal z marszu, po rozegranych w sobotę spotkaniach, młodzi zawodnicy nie mieli czasu na odpoczynek. Mimo to faworyci nie zawiedli.

Mimo utrzymującej się pechowej serii porażek akademików z Warszawy podopieczni Wojciecha Szczuckiego tym razem nie wrócili do stolicy bez punktów. W konfrontacji z beniaminkiem z Będzina przyjezdni urwali rywalom jedno oczko. Siatkarze AZS-u mieli jednak swoje szanse, prowadząc w meczu 2:1. Czwarta partia spotkania to jednak słabnąca siła w ataku warszawian przy zdecydowanej dominacji będzinian. Zespół z Zagłębia do triumfu prowadził Kamil Szwaj. Także w tie-breaku, w kluczowych momentach siatkarze MKS-u mogli liczyć na swojego lidera, a wybrany MVP meczu zawodnik nie zawodził. Znajdujący się w trudnej sytuacji w decydującym secie będzinianie (AZS prowadził już 12:10) po raz kolejny udowodnili, że potrafią radzić sobie w trudnych sytuacjach. Spora w tym zasługa ich lidera, Kamil Szwaj zakończył mecz z dorobkiem 22 oczek przy imponującej 72-procentowej skuteczności w ataku.

MKS Będzin – AZS Politechnika Warszawska 3:2
(20:25, 25:22, 22:25, 25:20, 15:13)

Na fali są natomiast radomianie, tym razem Czarnych, przynajmniej teoretycznie, miało czekać łatwe zadanie. Ekipy z Radomia i Jastrzębia-Zdroju dzieli bowiem w tabeli spory dystans. Kiedy jastrzębianie z trudem zdobywali kolejne punkty, podopieczni Andrzeja Sitkowskiego walczyli jak równy z równym z czołówką klasyfikacji. Także atut gry u siebie był po radomskiej stronie siatki. I to właśnie Czarni mocnym akcentem rozpoczęli spotkanie, wygrywając w odsłonie premierowej do 15. Chwile dekoncentracji gospodarzy i dobra gra Piotra Trzeciaka w szeregach Jastrzębskiego Węgla nieco odmieniły sytuację i wracający do gry jastrzębianie wyrównali stan rywalizacji. Gospodarze nie pozwolili rywalom na więcej i kolejne fragmenty meczu należały do Czarnych Radom. Jastrzębian nie uratowała nawet dominacja w bloku (9 oczek przy 3 zdobytych w ten sposób przez gospodarzy). W ataku Czarnych nie mylili się Hamiga i Czarnecki, nieco rzadziej niż zwykle punktował Grobelny. Tytuł dla najlepszego zawodnika meczu trafił natomiast do reżysera gry radomian – Jana Firleja.



RCS Czarni Radom – Jastrzębski Węgiel 3:1
(25:15, 18:25, 25:23, 25:18)

Dobrze radzący sobie ostatnio bielszczanie tym razem natrafili na przeszkodę nie do przejścia. Na drodze BBTS-u stanęli siatkarze Effectora Kielce. Już pięciosetowy sobotni bój z akademikami z Częstochowy mógł być zapowiedzią dobrej gry podopiecznych Adama Swaczyny. Podobnie jak w Częstochowie, także w Bielsku-Białej z dobrej strony pokazał się Ksawery Tomsia. Lider kielczan przy indywidualnym dorobku 20 oczek był niewątpliwie najjaśniejszym punktem swojego zespołu. Dobra dyspozycja Tomsi miała swój odzwierciedlenie w postaci wyróżnienia dla MVP spotkania. Utrzymujący stabilną grę od początku meczu przyjezdni wpadli w pewien „dołek" w partii trzeciej. Nieco ponad 20-procentowa skuteczność kielczan w ataku musiała i znalazła swoje odzwierciedlenie na tablicy wyników. Mający w pozostałych fragmentach meczu przewagę na siatce przyjezdni w partii trzeciej stanowili tło dla rozpędzonych rywali. W czwartym secie problemy omijały już gości, a nawet czujny blok bielszczan nie był w stanie powstrzymać Ksawerego Tomsi i jego kolegów.

BBTS ATH Bielsko-Biała – Effector Kielce 1:3
(19:25, 24:26, 25:11, 22:25)

Przy dobrej dyspozycji i stabilnej formie akademików z Olsztyna to ekipa Macieja Rejznera była faworytem starcia w Bełchatowie. Młodzi bełchatowianie z meczu na mecz prezentują się coraz lepiej i nie zamierzali być jedynie statystą dla wyżej notowanych rywali. Wbrew temu, na co mógłby wskazywać końcowy wynik, miejscowi dotrzymywali kroku gościom. Szczególnie wyrównana była druga partia meczu, rozstrzygana na przewagi. Podopieczni Radosława Kolanka w tym przypadku mogą jednak mówić o niewykorzystanej szansie. Gospodarze prowadzili już bowiem 21:19 i siła w ataku była właśnie po stronie bełchatowian, więcej zimnej krwi zachowali jednak olsztynianie, wygrywając na przewagi 30:28. Sytuacji swojego zespołu nie uratował nawet zdobywca 19 oczek, Szymon Puławski. Najlepszym zawodnikiem meczu wybrany został siatkarz AZS-u Olsztyn – Radosław Polak.

Skra Bełchatów – AZS Olsztyn 0:3
(20:25, 28:30, 20:25)

Do szczęśliwych ubiegłego weekendu nie mogą zaliczyć siatkarze ZAKSY Kędzierzyn-Koźle. Po porażce z liderem klasyfikacji w piątkowe popołudnie, kędzierzynianie musieli uznać wyższość beniaminka z Lubina. Podopiecznym Rolanda Dembończyka nie pomógł nawet komfort dnia przerwy, na który nie mogli sobie pozwolić zawodnicy pozostałych ekip. Już pierwsza partia meczu była dla przyjezdnych sygnałem, że o kolejne punkty nie będzie łatwo. Nadzieję kędzierzynianom przywrócił jeszcze drugi set wygrany na przewagi, jednak to było wszystko, co zdołali ugrać zawodnicy młodej ZAKSY. Katem rywali okazał się Oskar Grabowski , as lubinian nie zwalniał ręki w ataku, punktując 20 razy w spotkaniu. Swoje zrobił też Patryk Szymański, popisujący się imponującą czujnością w bloku (6 oczek). Po drugiej stronie siatki Kamil Semeniuk nie mógł liczyć na wsparcie swoich kolegów, jako jedyny zawodnik swojego zespołu osiągnął próg 10 zdobytych punktów.

Cuprum Lubin – ZAKSA Kedzierzyn-Koźle 3:1
(25:18, 25:27, 25:10, 25:15)

Niespodziewanie szybko zakończyło się spotkanie na szczycie. W konfrontacji z Treflem Gdańsk rzeszowianie nie byli bez szans, o czym świadczy chociażby pierwszy set, rozstrzygany po 30. punkcie. Wraz z rozwojem spotkania siła ataku Resovii wyraźnie słabła. O ile w pierwszej partii podopieczni Jacka Podpory punktowali w tym elemencie 17 razy, o tyle w kolejnych partiach dorobek rzeszowian nie był już tak imponujący (po 7 oczek). Stabilność natomiast była atutem gdańszczan. Po przegranej rywalizacji punkt za punkt w odsłonie premierowej, kolejne fragmenty meczu były już jednostronne. W szeregach Lotosu Trefla Gdańsk najczęściej punktował Mateusz Linda, który mógł liczyć na wsparcie Szymona Jakubiszaka. To właśnie 16-letni przyjmujący gdańszczan został wybrany najlepszym zawodnikiem spotkania.

Resovia Rzeszów – Trefl Gdańsk 0:3
(31:33, 16:25, 19:25)

Spotkanie uzupełniające zmagania 12. kolejki Młodej Ligi rozegrano awansem 27 listopada. Transfer Bydgoszcz podejmując akademików z Częstochowy, nie pozostawił rywalom złudzeń. Do końcowego triumfu bydgoszczanom wystarczyły trzy sety. Podopieczni Tomasza Zaczka potrzebowali na to nieco ponad godziny. Było to kolejne znakomite spotkanie w wykonaniu Jędrzeja Gossa, najlepiej punktujący transferu Bydgoszcz zakończył mecz z indywidualnym dorobkiem 22 oczek przy efektywności na poziomie 59%. Dla porównania najlepiej punktujący AZS-u Częstochowa – Damian Zygmunt – zdobył 10 punktów. Obok dominacji na siatce na uwagę zasługuje gra obronna gospodarzy, spora w tym zasługa Pawła Stysiała. To właśnie libero bydgoszczan został uznany MVP meczu.

Transfer Bydgoszcz – CS PSP AZS Częstochowa 3:0
(25:15, 25:20, 25:22)

Zobacz również:
Wyniki 12. kolejki oraz tabela Młodej Ligi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Młoda Liga

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2014-12-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved