Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Heike Beier: To wspaniałe uczucie się przełamać

Heike Beier: To wspaniałe uczucie się przełamać

fot. Piotr Woźniak

Niedzielne popołudnie było dla BKS-u momentem przełamania nie tylko w tie-breakach, ale także w meczach z wyżej notowanymi rywalami. - W tym meczu wszystko rozpoczęło się od zagrywki - przyznała przyjmująca bialanek, Heike Beier.

Po pierwsze chyba warto pogratulować wam zakończenia złej passy pięciosetowych meczów z liderującymi zespołami Orlen Ligi.

Heike Beier:Och, tak! Dziękuję bardzo i od razu muszę przyznać, że w tym spotkaniu nie chodziło nam tylko o te feralne tie-breaki, ale także o podobne sytuacje, które miałyśmy w poprzednich meczach, kiedy dobrze zaczynałyśmy pojedynki, a potem kończyłyśmy je na swoją niekorzyść. To wspaniałe uczucie się przełamać. W końcu!

To przełamanie chyba oznacza nowy początek BKS-u w meczach o najwyższą stawkę.



Tak, na pewno, chociaż na razie nie patrzymy tak bardzo perspektywicznie. Chcemy z meczu na mecz poprawiać swoją grę i, co więcej, konsekwentnie realizować założenia na ten sezon. Tamta seria była deprymująca, ale to już chyba jej koniec.

Myślę, że poprzez pokonanie wicelidera rozgrywek wasza pewność siebie, której czasem wam brakowało, znacznie wzrosła.

Tak, na pewno, chociaż osobiście wydaje mi się, że w tego typu spotkaniach nie odgrywa ona aż tak dużej roli. W momencie kiedy gra się tie-breaki, jest to znak, że obaj oponenci prezentują się w tym pojedynku na tym samym poziomie. Myślę, że dodatkowo dzięki temu meczowi zdałyśmy sobie sprawę z tego, że powinnyśmy jeszcze bardziej i lepiej popracować na treningach – popełniłyśmy za dużo prostych błędów, przez które to rywalki poczuły się pewne siebie. Zrobimy wszystko, żeby w przyszłym tygodniu w Łodzi, na bardzo trudnym terenie, zagrać o wiele lepsze spotkanie.

Powodem, dla którego mecz był wyrównany, były właśnie wasze błędy? Co według ciebie było kluczem do finalnego podporządkowania sobie „mineralnych”?

Bardzo trudne pytanie. Na początku spotkania na pewno zabrakło nam pewności siebie przy wprowadzaniu piłki do gry i nie wywołałyśmy tym samym presji zagrywką na przeciwniczkach. Wszystko zmieniało się z biegiem setów. Pod koniec pojedynku to zespół z Muszyny miał problem z dobrym przyjęciem naszego serwisu, co nieco przygasiło pewne aspekty ich gry – na przykład środek siatki, blok czy szybkie piłki – które wcześniej były dla nich kopalnią punktów. Potem szczęście uśmiechnęło się do nas w tych elementach siatkarskiego rzemiosła i to my potrafiłyśmy narzucić im swoje dynamiczne tempo. Tak jak mówię – w tym meczu wszystko rozpoczęło się od dobrych zagrań posyłanych zza dziewiątego metra. Gdybyśmy od pierwszych piłek zaprezentowały się w tej strefie boiska stabilniej, to bój mógłby potoczyć się zupełnie inaczej.

Satysfakcję zapewne macie sporą – wszystkie mecze BKS-u i MKS-u są obciążone wyjątkowym ładunkiem emocjonalnym, a już szczególnie po zeszłym sezonie, kiedy wyrównanie walczyłyście z zespołem z Muszyny o piąte miejsce w lidze.

Muszę przyznać, że doskonale pamiętam tamte spotkania, a już szczególnie te u nas, w Bielsku-Białej. Dziś towarzyszyło mi dokładnie takie samo uczucie jak wcześniej – nie wolno nam przegrać, bo to zbyt ważne spotkanie. Mimo tego, że wydaje się, że do tej pory to nasze dzisiejsze przeciwniczki dysponowały większą siłą rażenia, to wspomnienia na pewno pomogły nam uwolnić więcej zasobów energii z naszej strony.

Tą wygraną potwierdziłyście swoje medalowe aspiracje?

Jest jeszcze ciągle za wcześnie, żeby to stwierdzić, ponieważ jeszcze nie skończyłyśmy pierwszej części sezonu zasadniczego, bo pozostał nam jeszcze mecz z łodziankami. Walczymy z tygodnia na tydzień.

A jak się czujesz jako jedna z liderek statystyk Orlen Ligi?

Mogę szczerze powiedzieć, że nie jestem zadowolona z mojej dotychczasowej dyspozycji. Moje nastawienie jest ciągle takie same – za każdym razem chcę wygrać i dać z siebie wszystko, ale nie każdy z elementów mojej gry mi odpowiada. Mam jeszcze wiele do poprawy i naprawdę bardzo pragnę dać jeszcze więcej mojej drużynie. W ogóle nie przejmuję się statystykami, bo wiem, że mogę dać BKS-owi więcej z siebie i mam nadzieję, że wkrótce to udowodnię.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-12-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved