Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Kolejny faworyt na kolanach, Resovia przegrywa z Cuprum

PlusLiga: Kolejny faworyt na kolanach, Resovia przegrywa z Cuprum

fot. Tomasz Szwajkowski / szwajkowski.info

Siatkarze Resovii Rzeszów przegrywali już w starciu z lubinianami 0:2. W kolejnych setach zdołali powrócić do meczu, ale to ich rywale od samego początku tie-breaka nadawali rytm tej rywalizacji i to oni zainkasowali dwa punkty.

Pierwszy set toczył się pod dyktando gości, którzy od samego początku byli bardzo zdeterminowani i kroczyli po wygraną. W szczególności świetnie prezentowali się w bloku, o czym przekonał się w jednej z akcji Nikołaj Penczew. Na pierwszej przerwie technicznej Cuprum miało już cztery punkty przewagi i nie zamierzał zwalniać narzuconego tempa. Po niej gra toczyła się punkt za punkt, co nie cieszyło rzeszowian, którzy nadal musieli odrabiać straty. W drużynie gospodarzy wyróżniali się Jochen Schöps i Piotr Nowakowski, a w zespole gości Łukasz Kadziewicz. W końcówce lubinianie zaczęli popełniać więcej błędów, rzeszowianie natomiast poprawili swoją dyspozycję w bloku. Było to jednak za mało, by Resovia mogła powalczyć jeszcze w tym secie. Ostatecznie zakończył go skutecznym blokiem Grzegorz Łomacz, tym samym lubinianie prowadzili w meczu 1:0.

Drugą partię zdecydowanie lepiej rozpoczęli gospodarze, którzy od początku budowali swoją przewagę. Nadal z dobrej strony pokazywali się Piotr Nowakowski i Jochen Schöps, stanowili w tym momencie o sile rzeszowskiego zespołu. Na pierwszej przerwie technicznej Resovia prowadziła 8:6. Po niej serią udanych zagrań popisał się Rafał Buszek, dzięki czemu podopieczni trenera Andrzeja Kowala powiększyli swoją przewagę. Cuprum popełniało bardzo dużo błędów w zagrywce, co jednak nie przeszkadzało w skutecznej grze w ataku. Tuż przed drugą przerwą techniczną goście „dogonili” rywala i po chwili byli już na prowadzeniu. Rzeszowianie w tym momencie zaczęli grać bardziej nerwowo, nieskutecznie, lubinianie natomiast napędzali swoją grę, co przełożyło się na dwupunktową przewagę. Szczęście gości nie trwało długo, Resovia doprowadziła szybko do remisu, zapowiadała się zatem zacięta i pełna emocji końcówka. W niej jednym z bohaterów został Ivan Borovnjak, którego ataki dały prowadzenie lubinianom i jak się później okazało, także zwycięstwo. Partię, podobnie jak tą premierową, Cuprum zakończyło blokiem, tym razem na Rafale Buszku.

Napędzani sukcesem w dwóch poprzednich partiach goście rozpoczęli trzecią odsłonę meczu od „mocnego uderzenia” – prowadzili 3:1. Rzeszowianie szybko doprowadzili jednak do remisu za sprawą ataków Jochena Schöpsa. Po pierwszej przerwie technicznej rozpoczął się marsz Resovii do wygranej w tym secie. Już po serii zagrywek Nikołaja Penczewa rzeszowianie prowadzili pięcioma punktami, jednak kolejne akcje zwiększyły tę przewagę i dały gospodarzom dużo spokoju w grze. W zasadzie każdy element w ekipie z Rzeszowa funkcjonował bez zarzutu, zespół z Lubina natomiast popełniał dużo błędów, miał problemy z uporządkowaniem swojej gry. Taka sytuacja utrzymała się do końca partii, którą pewnie po skutecznym ataku Nikołaja Penczewa wygrała Resovia.



Rozpędzeni rzeszowianie przełożyli swoją dobrą dyspozycję na czwartego seta i od początku narzucali swoje warunki gry. Błyszczał Piotr Nowakowski, z którego zagrywką nie radzili sobie lubinianie. Już na pierwszej przerwie technicznej Resovia miała pięć punktów przewagi. Po niej efektownym blokiem na Dmytro Paszyckim popisali się Nikołaj Penczew i Dawid Dryja, na zagrywce natomiast w dalszym ciągu był Piotr Nowakowski. W dalszej fazie seta prowadzenie gospodarzy ani na chwilę nie było zagrożone, pewnie zmierzali oni do zwycięstwa w tej partii. W końcówce asem serwisowym popisali się jeszcze Fabian Drzyzga oraz Dawid Dryja i wtedy stało się jasne, że o wygranej w tym meczu zadecyduje tie-break.

Tie-breaka lepiej rozpoczęli lubinianie, którzy po zagrywce Dmytro Paszyckiego wypracowali sobie dwupunktową przewagę. Po chwili zwiększyła się ona do trzech „oczek”, a przyczynił się do tego atak Ivana Borovnjaka. Jeszcze przed zmianą stron Szymon Romać znalazł lukę w rzeszowskim bloku, dzięki czemu goście nadal utrzymywali trzypunktowe prowadzenie. W końcówce Resovia szaleńczo rzuciła się do odrabiania strat, jednak ataki Szymona Romacia przechyliły szalę zwycięstwa na korzyść lubinian.

MVP: Szymon Romać

Resovia Rzeszów – Cuprum Lubin 2:3
(19:25, 23:25, 25:15, 25:15, 13:15)

Składy zespołów:

Resovia: Nowakowski (15), Schöps (17), Drzyzga (3), Buszek (5), Holmes (1), Penczew (13), Ignaczak (libero) oraz Lotman, Ivović (16), Perłowski i Dryja (9)
Cuprum:
Boronvjak (11), Trommel (10), Paszycki (11), Kadziewicz (3), Romać (19), Łomacz (2), Rusek (libero) oaz Łapszyński, Gorzkiewicz, Siezieniewski (1) i Kryś

Zobacz również:
Wyniki 14. kolejki i tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-12-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved