Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Konstantin Cupković: Teraz będziemy groźni dla drużyn z czołówki

Konstantin Cupković: Teraz będziemy groźni dla drużyn z czołówki

fot. archiwum

Podopieczni Vitala Heynena zrewanżowali się Politechnice za porażkę z początku sezonu. - Nie wiem jak mam wytłumaczyć to, co się działo podczas tego meczu, bo nie wiem czy w życiu zdarzyło mi się zagrać w takim spotkaniu - powiedział Konstantin Cupković.

Przypuszczam, że jesteście bardzo zadowoleni po tym meczu, bo udało wam się zrewanżować drużynie z Warszawy.

Konstantin Cupković:Nie wiem jak mam wytłumaczyć to, co się działo podczas tego meczu, bo nie wiem czy w życiu zdarzyło mi się zagrać w takim spotkaniu, może jeszcze w czasach juniorskich. Wszyscy widzieli, że pierwsze dwa sety zagraliśmy fantastycznie, w trzeciej partii przy stanie 16:12 po prostu stanęliśmy. I to nie jest pierwszy raz, kiedy się nam coś takiego przydarzyło, i to przeciwko drużynie, która gra tak jak Politechnika. Rywale są bardzo młodzi i nie mają nic do stracenia. I w tym momencie, kiedy oni nie mają takiej odpowiedzialności, tylko po prostu grają sobie w siatkówkę na luzie, zawsze na tobie jest ogromna presja. Tak więc to się właśnie stało, ale w czwartej partii nasze doświadczenie nam pomogło i trochę szczęścia.

Szczęście się przydało, bo w tej czwartej partii AZS prowadził już 19:14 i zapowiadało się na powtórkę z pierwszego meczu.



Tak, tego się bałem. Już wspominałem we wcześniejszych wywiadach, że w tych pierwszych meczach brakowało nam naszego trenera, bo nie było go z nami. Jeśli zaczynasz przygotowania z nim tydzień przed startem ligi, to możesz być sobie Perugią, Trentino lub Zenitem Kazań, ale zawsze jest wtedy ciężko wyczuć trenera, co on chce od ciebie. Myślę, że teraz krok po kroku zbliżamy się do wyższego poziomu i spodziewam się, że teraz będziemy groźni dla czterech pierwszych drużyn.

Wspomniałeś o waszym trenerze – Vital Heynen jest znany ze swojego nieszablonowego podejścia. Jak ci się z nim współpracuje?

Na początku mieliśmy sobie wiele do powiedzenia, na każdym treningu i po każdym meczu, ale muszę mu bardzo podziękować za to, co robi dla mnie, na jaki poziom przenosi moją siatkówkę w tym roku, to jest naprawdę niesamowite. Muszę powiedzieć, że jestem naprawdę zadowolony, że spotkałem takiego trenera jak on, ponieważ z pewnością jest najlepszym w mojej karierze. Może to wygląda trochę dziwnie, bo nic takiego nie mówiłem w swoim życiu, ale tak jest i on to też czuje, bo po trzech latach, które nie były jakoś pełne sukcesów w mojej karierze, ten sezon jest niesamowity.

Jest niesamowity, ponieważ w tym sezonie jesteś jednym z liderów drużyny, tak nie zawsze bywało, np. jak grałeś w Skrze.

Dla mnie Skra to jeden z czterech topowych zespołów w Europie i nie miałem tam aż tylu okazji do grania, przede wszystkim przez byłego trenera, ale już zakończyłem ten temat, klub jest niesamowity i nie ma tu co więcej mówić. Tylko jeżeli ktoś nie daje tobie szansy, mówi o tobie jakieś nieprawdziwe rzeczy, lepiej odejść, tak jak ja zrobiłem. Pozostaję w przyjaznych stosunkach ze wszystkimi w klubie, tak więc nie ma nic pomiędzy nami.

Półmetek rundy zasadniczej skończyliście na szóstym miejscu, co biorąc pod uwagę fakt, że w lidze jest 14 drużyn, jest chyba dobrym wynikiem?

Tak, z tym że pomiędzy czwartą a siódmą drużyną w lidze była niewielka różnica punktowa i gdybyśmy nie stracili punktów w Olsztynie, pokonali ZAKSĘ, z pewnością bylibyśmy na czwartym miejscu, ale tego nigdy się nie wie. Tak aktualnie wygląda liga siatkówki w Polsce – grasz środa-sobota i to zwiększa prawdopodobieństwo, że ktoś ciebie pokona. Ale jeśli wykorzystamy swoje szanse, bo przecież początkowo mamy sześć – nazwijmy to – łatwych meczów, a potem mamy drugą część sezonu, gdzie mamy mecze z zespołami z topowej czwórki i przynajmniej musimy pokonać Resovię Rzeszów (śmiech).

Po tym, jak zmienił się system rozgrywania play-off w PlusLidze, tym bardziej opłaca się wam być jak najwyżej w tabeli.

Dla mnie to jest śmieszne, bo po pierwsze nie ma zbyt wiele sensu granie rundy zasadniczej, bo zespół z Bełchatowa np. jak przegra tę część play-off, a pokonał wszystkie drużyny w lidze, to nie ugra już nic. Kalendarz rozgrywek będzie bardzo ciężki, jeśli chcemy, by teoretycznie słabsze drużyny sprawiały niespodzianki, niech to będzie w top 8, a nie w pierwszej dwunastce, bo wystarczy jakaś kontuzja w tym momencie i praktycznie cały sezon jest stracony. Tak więc dla mnie ten play-off będzie bardzo trudny.

Ale na pewno mierzycie w to, by zająć jak najwyższe miejsce w tabeli?

Oczywiście, przez ostatnie cztery lata jak grałem w innych drużynach, to występowałem w jakichś finałach, finał włoskiej ligi, Final Four Ligi Mistrzów ze Skrą Bełchatów, więc mam nadzieję, że w tym sezonie też tak będzie. Czujemy wszyscy w drużynie, że możemy zakończyć sezon na naprawdę wysokim miejscu.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-12-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved