Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Aleksandra Filip: Staramy się walczyć o każdą piłkę

Aleksandra Filip: Staramy się walczyć o każdą piłkę

fot. archiwum

Kibice ŁKS-u na brak emocji narzekać nie mogą. Ich ulubienice po raz kolejny pokazały charakter, tym razem pokonując we własnej hali drużynę Zawiszy Sulechów. - Realizujemy po kolei każdy kolejny cel - mówiła Aleksandra Filip, rozgrywająca łódzkiej ekipy.

Łodzianki po raz drugi w przeciągu tygodnia stanęły przed zadaniem pokonania liderek tabeli I ligi. Dwa zwycięstwa odniesione po tie-breaku w hali łódzkiego MOSiR-u, z Budowlanymi Toruń i Zawiszą Sulechów, pozwoliły im zakończyć pierwszą rundę rozgrywek na czele ligowej tabeli zaplecza ekstraklasy. W obu starciach łodzianki przegrywały, by później w dobrym stylu powrócić do gry. Szczególnie imponujący „come-back” biało-czerwono-białe zaprezentowały podczas starcia z toruniankami, gdzie w tie-breaku przegrywały już aż sześcioma oczkami. Radości z tak dobrej postawy zespołu nie kryła rozgrywająca ŁKS-u, Aleksandra Filip:Bardzo cieszymy się z wygranych. Staramy się walczyć o każdą piłkę. To przynosi nam kolejne zwycięstwa i mam nadzieję, że będzie tak nadal jak najdłużej – zdradziła receptę na dotychczasowe sukcesy pochodząca z Krakowa siatkarka.

Podopieczne Macieja Bartodziejskiego nie będą miały jednak zbyt dużo czasu, aby nacieszyć się tymi dwoma cennymi zwycięstwami z zespołami z „czuba” ligowej tabeli. Już w sobotę do Łodzi przyjadą bowiem siatkarki KS-u Murowana Goślina, a dzień później łodzianki czeka pojedynek Pucharu Polski z Karpatami Krosno. Dlatego teraz tak ważne będzie rozsądne gospodarowanie siłami. – Ostatnio gramy mecze bardzo często i faktycznie część z nas niestety nie ma zmienniczek. Tym bardziej cieszy, że pomimo tego udaje nam się wygrywać. Liczymy na to, że zarówno w meczu ligowym w sobotę, jak i pucharowym w niedzielę odniesiemy zwycięstwo – przyznała rozgrywająca łodzianek, która z racji swojej pozycji odczuje intensywność meczów szczególnie mocno, uczestnicząc prawie w każdej akcji.

Przed sezonem włodarze klubu z Łodzi co prawda bardzo asekuracyjnie wypowiadali się o ewentualnych aspiracjach zespołu, ale teraz ŁKS wyrasta na jednego z najgroźniejszych przeciwników w I lidze. Aleksandra Filip studzi nieco jednak nastroje i nie popada w euforię. – Mówi się, że apetyt rośnie w miarę jedzenia. My staramy się w ten sposób jednak do tego nie podchodzić, po prostu walczymy o każdy punkt. Realizujemy po kolei każdy kolejny cel, który stawia nam trener. Jakie będą tego efekty, co będzie później, to już pokaże druga runda rozgrywek, a potem play-off – zauważyła zawodniczka, zwracając uwagę na to, że najważniejsze jest miejsce zajmowane przez zespół na koniec sezonu.

Przychodząc na mecze łodzianek, nie sposób nie zauważyć kibiców, których doping sprawił, że w hali zapanowała atmosfera siatkarskiego święta. Co kreatorka gry łódzkiej drużyny chciałaby powiedzieć sympatykom ŁKS-u? – Bardzo dziękujemy kibicom za doping. Mamy nadzieję, że będzie ich coraz więcej i będą nas wspierać zarówno w tych dobrych, jak i złych momentach. Filip przyznała, że jej wsparcie spoza boiska pomaga również w czasie meczu. – Oczywiście, łatwiej gra się „dla kogoś”, mam tu na myśli ludzi na trybunach. Wiadomo, że w trakcie gry liczy się nie tylko to, co na parkiecie, mamy świadomość pomocy kibiców – dodała zawodniczka, która w zeszłym sezonie wywalczyła wraz z ŁKS-em awans do I ligi. W spotkaniu z Zawiszą Sulechów widać było, jak wiele zależy od jej wyborów. Najpierw świetnie spisywała się Agnieszka Wołoszyn, później, gdy po łódzkiej stronie siatki pojawiły się kłopoty, Filip znalazła liderkę w Katarzynie Jaszewskiej.Takie jest zadanie rozgrywającej, aby posyłać piłki tak, by zawodniczka atakująca skończyła akcję. Ja mam o tyle komfortową sytuację, że na każdej pozycji mam równowartościowe zawodniczki i mogę wybierać między nimi z pełnym zaufaniem do każdej z nich – chwaliła swoje koleżanki. Zarówno łodzianki, jak i inne zespoły na pewno zaczynają odczuwać już trudy sezonu, dlatego zbliżająca się przerwa świąteczne na pewno przyda się wielu zespołom. – Tak jak wspomniałam, harmonogram gier jest dosyć napięty, dlatego mamy nadzieję, że święta pozwolą nam odpocząć i zregenerować siły na kolejną rundę – zakończyła Aleksandra Filip.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-12-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved