Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Sensacja w Bełchatowie, MKS Będzin pokonał Skrę

PlusLiga: Sensacja w Bełchatowie, MKS Będzin pokonał Skrę

fot. plusliga.pl

Każda seria ma to do siebie, że kiedyś się kończy. W sobotę pierwszej porażki w sezonie doznała PGE Skra Bełchatów. Pogromcą niespodziewanie okazał się beniaminek - MKS Banimex Będzin. Jest to największa jak dotąd sensacja sezonu.

W składzie mistrzów Polski na mecz z MKS-em zabrakło trzech podstawowych graczy – Wlazłego, Kłosa i Conte, a trener Falasca od początku postawił na młodych. Mimo to Skra rozpoczęła spotkanie na swoim najwyższym poziomie – po punktującej zagrywce Marechala było 3:0 dla bełchatowian. Po pierwszych uderzeniach będzinianie dzięki skutecznym kontrom i błędzie rywali wyszli na prowadzenie 6:5. To jednak na stronę gospodarzy od razu kontrą i blokiem przywrócił Muzaj (8:6). Tuż po przerwie goście zatrzymali Marechala, a Sarnecki uderzył po bloku i minimalną przewagę miał MKS (9:8). Goście ryzykowali zagrywką i gdy najpierw punktował Żuk, a następnie Oczko, ekipa trenera Dacewicza zwiększyła nadwyżkę do 15:12. Ta nie utrzymała się na tym poziomie długo, gdyż Hebda podarował punkt Skrze autowym atakiem, a z pola zagrywki punktował Wrona i był remis 17:17. Kilka chwil później w trójbloku dobrze popracował Lisinac, a zagrywką punktował Muzaj – to pozwoliło PGE Skrze wejść w decydującą fazę seta z prowadzeniem 20:18. Przerwę na żądanie wykorzystał wtedy szkoleniowiec gości. Po niej sytuacja na boisku zmieniała się jak w kalejdoskopie. Rozprężenie i brak koncentracji w szeregach mistrzów Polski kosztowały bełchatowian dwa punkty – blok na Lisinacu i zagrywka Żuka dały MKS-owi minimalną przewagę 21:20. Serbski środkowy szybko zrewanżował się blokiem, a Marechal huknął z pipe’a (23:21). To jednak nie dało bełchatowianom szybkiej wygranej. Przy piłce setowej Włodarczyk uderzył w aut, na tablicy wyników był remis, a grę przerwał Falasca, prosząc o czas. Po nim już Skrze udało się zakończyć partię, a ostatni punkt w niej podarował rywalom Sarnecki.

Goście nie odpuszczali od pierwszych chwil w drugiej odsłonie, chcąc wykorzystać zmieniony skład PGE Skry, a po ataku Żuka z lewego skrzydła oraz kontrze Hebdy MKS prowadził już 7:3. Będzinianie walczyli o każdą piłkę w polu, a także na siatce, dzięki czemu chwilę po pierwszym czasie technicznym zwiększyli dystans (9:4). Bełchatowianie mieli duże problemy ze skończeniem akcji, a punktowali w dużej mierze dzięki błędom przeciwnika. Rozpędzeni goście próbowali jak najbardziej wykorzystać moment słabszej gry mistrzów Polski, odskakując na 14:8. PGE Skra po kilku nieudanych zagraniach straciła koncepcję gry. Brdjović próbował znaleźć punkt zaczepienia i znalazł go w Muzaju, który zaczął rozkręcać się z każdym kolejnym udanym atakiem (12:16). Bełchatowskiej drużynie zdobywanie punktów przychodziło z dużą trudnością i młody atakujący sam nie był w stanie za wiele zdziałać, zwłaszcza że dwukrotnie w ataku zatrzymany został Włodarczyk (16:22). Hebda dołożył do tego punkt bezpośrednio z zagrywki i to MKS był w idealnej sytuacji, by wyrównać stan meczu (23:16). Zwycięstwo w partii drugiej będzińskiej drużynie dał Hunek.

Od pierwszych akcji trzeciego seta goście kontynuowali swoją dobrą grę, natomiast bełchatowianie nadal borykali się z nieskutecznością. Po ataku w aut Włodarczyka MKS prowadził 4:2, a pierwszą przerwę na żądanie wykorzystał Falasca. Nie wpłynęło to na grę jego zespołu, a drużyna z Będzina wykorzystywała każdą okazję na zdobycie punktu. Po kolejnym autowym zbiciu – tym razem Marechala – oraz kontrze Sarneckiego MKS prowadził już 11:6. Choć Marechal punktował zagrywką, to błąd w ataku Lisinaca utrzymał pięciopunktową nadwyżkę gości (13:8). Choć gra Skrze nie układała się, sygnał do walki dał Wrona, dwukrotnie blokując rywali (11:13). To jednak nie zdeprymowało będzinian, którzy na drugim regulaminowym czasie mieli pięć punktów więcej. Nie pomógł nawet fakt, że na boisku pojawił się Uriarte (18:12). Po kolejnym w tym meczu bloku na Marechalu MKS Banimex osiągnął już wysoką i bezpieczną, siedmiopunktową nadwyżkę (20:13). PGE Skra zanotowała jeszcze jeden zryw – asa serwisowego na swoim koncie zapisał Marechal, a z kontry uderzył Lisinac. On też przebił ważną piłkę na siatce i z wysokiego prowadzenia Będzina pozostały trzy punkty (22:19). Po drugiej stronie siatki bezlitosny był jednak Sarnecki i po jego ataku MKS miał pierwszą piłkę setową (24:19). Wybronił ją pojedynczym blokiem Lisinac, ale Oczko kiwką zakończył partię.

Zacięta walka i gra punkt za punkt otworzyły seta kolejnego, nadal jednak inicjatywa należała do przyjezdnych, którzy po bloku Hunka na Wronie prowadzili 6:5, dokładając do tego kolejny punkt (8:6). Bełchatowianie nie poddawali się i po kontrze Winiarskiego wyszli na prowadzenie 10:9, długo go jednak nie utrzymali, bowiem zagrywką punktował Oczko i to MKS delikatnie prowadził (11:10). Autowe zbicie Lisinaca zwiększyło straty Skry do 11:13, ale również będzinianie popełniali błędy, co wyrównało po 14. Sarnecki zagrywką szybko przywrócił dwa oczka przewagi na konto swojej drużyny. Niemoc bełchatowskich siatkarzy trwała, a tempa nie zwalniała ekipa z Zagłębia, która po kontrze Hebdy oraz szczęśliwej zagrywce po siatce Żuka prowadziła 19:15, natomiast po autowym zbiciu Winiarskiego oraz skutecznym bloku już 23:16. Takiej przewagi beniaminek nie pozwolił sobie wydrzeć i skutecznym blokiem uzyskał pierwszą piłkę meczową. MKS wygrał w secie do 17, po kontrze Sarneckiego, i sprawił chyba największą do tej pory niespodziankę w tegorocznej PlusLidze.

MVP meczu: Miłosz Hebda

PGE Skra Bełchatów – MKS Banimex Będzin 1:3
(26:24, 18:25, 20:25, 17:25)

Składy zespołów:
Skra: Lisinac (9), Wrona (8), Muzaj (13), Włodarczyk (7), Brdjović, Marechal (12), Piechocki (libero) oraz Uriarte i Winiarski (6)
MKS: Hebda (20), Sarnecki (14), Gaca (2), Oczko (3), Hunek (9), Żuk (11), Milczarek (libero) oraz Kowalski, Warda (1) i Mierzejewski (libero)



Zobacz również:
Wyniki 14. kolejki i tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-12-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved