Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Orlen Liga: Kolejna porażka Budowlanych, tym razem w Dąbrowie G.

Orlen Liga: Kolejna porażka Budowlanych, tym razem w Dąbrowie G.

fot. orlenliga.pl

Siatkarki Budowlanych Łódź mają skład, który jest w stanie walczyć z najlepszymi, ale na razie zawodzą. W meczu z dąbrowiankami zdołały wygrać tylko pierwszego seta, w kolejnych trzech partiach pomimo wysiłku okazały się słabsze, odnosząc czwartą porażkę z rzędu.

Spotkanie lepiej rozpoczęły łodzianki i po serwach Natalii Skrzypkowskiej prowadziły 8:0. Gospodynie miały problem z przyjęciem zagrywki i popełniały błędy własne. Serię Skrzypkowskiej przerwała Gina Mancuso (1:8). Z biegiem czasu miejscowa drużyna poprawiła swoją grę, zagrała lepiej w ataku i na efekty tego nie trzeba było zbyt długo czekać. Sygnał do ataku dała Tamara Kaliszuk i dzięki jej dobrej grze w polu zagrywki i ataku dąbrowianki traciły do swoich rywalek tylko cztery punkty (10:14). Wówczas o przerwę na żądanie poprosił trener Błażej Krzyształowicz i było to dobre posunięcie. Łodzianki dobrze grały w obronie, wyprowadzały skuteczne kontrataki i powiększyły swoją przewagę do ośmiu „oczek” (21:13), nie do zatrzymania w ataku w łódzkiej drużynie były Ewelina Sieczka oraz Sanja Popović. Miejscowa drużyna nadal była w odwrocie i pomimo usilnych prób nie podjęła już walki w tym secie i zeszła z boiska pokonana.

Drugą partię spotkania od prowadzenia 3:0 rozpoczęły dąbrowianki dzięki dobrym zagrywkom Ozge Cemberci. Widząc słabą postawę swoich podopiecznych, o rozmowę z nimi poprosił trener łodzianek i po raz kolejny był to przysłowiowy strzał w dziesiątkę. Przyjezdne szybko wyrównały straty, a po bloku Natalii Skrzypkowskiej na Eleonorze Dziękiewicz prowadziły 8:6. Gra obu drużyn falowała – raz jedna, a raz druga ekipa zdobywała prowadzenie, po czym je traciła. Dąbrowianki doprowadziły do remisu po ataku Giny Mancuso (9:9). Przyjezdne pomimo niekorzystnego obrotu sprawy nie zamierzały się łatwo poddawać i na drugiej przerwie technicznej przegrywały tylko jednym punktem (15:16). Podopieczne trenera Serramalery bardzo dobrze zagrały w obronie, zdobywały punkty w kontratakach i uzyskały trzypunktową przewagę po ataku Katarzyny Koniecznej (21:18). Jak się później okazało był to decydujący moment tego seta. Łodzianki myliły się w ataku i popełniały niewymuszone błędy. Ostatecznie po autowym ataku Popović miejscowa drużyna wygrała seta i doprowadziła do remisu 1:1 w meczu.

Podbudowane wygraną w drugim secie dąbrowianki poszły za ciosem i na początku po ataku niezawodnej tego dnia Katarzyny Koniecznej miały dwa punkty więcej od swoich rywalek (3:1). Łódzka drużyna po trzech asach serwisowych Sanji Popović prowadziła 5:4. Lepiej na boisku poczynały sobie zawodniczki z Łodzi, grały skutecznie w bloku oraz ataku. Wyrównana gra toczyła się do stanu 8:8, po czym swoją przewagę na boisku zaznaczyły przyjezdne i po asie serwisowym Natalii Skrzypkowskiej miały pięciopunktową przewagę (15:10). Ekipa z Zagłębia nie dawała jednak za wygraną i dzięki ofiarnej grze w obronie doprowadziła do remisu 16:16. Zmiany w składzie łódzkiej drużyny oraz przerwy na żądanie na niewiele się zdały. W dąbrowskiej drużynie nie do zatrzymania w ataku była Katarzyna Konieczna i to dzięki niej MKS prowadził 18:16. Chwilowy przestój ekipy z Zagłębia kosztował ją utratę prowadzenia na rzecz rywalek (20:21). O końcowym zwycięstwie jednej z drużyn w tym secie miała zadecydować gra na przewagi. Lepiej tę wojnę nerwów wytrzymały gospodynie i po ataku Katarzyny Koniecznej wygrały 27:25 i były o krok od zwycięstwa.



Dla Budowlanych set numer cztery był grą o wszystko, porażka oznaczała zakończenie rywalizacji pomiędzy obiema ekipami. Tym razem sprawy w swoje ręce postanowiła wziąć Gina Mancuso, ekipa gości miała problemy z poprawnym przyjęciem jej zagrywek i w efekcie tego przegrywała 1:4. Widząc słabszą postawę swoich zawodniczek, reprymendy udzielił im ich trener oraz dokonał zmiany: w miejsce Natalii Skrzypkowskiej na boisku pojawiła się Dorota Ściurka. Zmobilizowane dąbrowianki utrzymały trzypunktową przewagę na pierwszej przerwie technicznej (8:5). Łodzianki co prawda starały się pojedynczymi akcjami odwrócić losy tego seta, lecz nie były w stanie dorównać rozpędzonym gospodyniom. Serią zagrywek popisała się Joanna Staniucha-Szczurek i MKS prowadził 21:12, łodzianki miały problemy ze skończeniem ataków z pierwszego tempa i w efekcie tego przegrały seta 16:25 oraz cały mecz 1:3.

MVP meczu: Eleonora Dziękiewicz

MKS Dąbrowa Górnicza – Budowlani Łódź 3:1
(18:25, 25:20, 27:25, 25:16)

Składy zespołów:
MKS: Staniucha-Szczurek (11), Dziękiewicz (14), Mancuso (8), Cemberci (4), Kaliszuk (3), Sobolska (10), Urban (libero) oraz Łukaszewska, Konieczna (17) i Strasz (libero)
Budowlani: Polańska (3), Kajzer (2), Skrzypkowska (11), Popović (25), Pycia (6), Sieczka (10), Courtois (libero) oraz Grajber (1), Sikorska (4), Ściurka i Śliwa

Zobacz również:
Wyniki 10. kolejki i tabela Orlen Ligi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-12-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved