Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > I liga K: Łodzianki pokonały Zawiszę i są na czele tabeli

I liga K: Łodzianki pokonały Zawiszę i są na czele tabeli

fot. lksfans.pl

Nie minął nawet tydzień od meczu, w którym podopieczne Macieja Bartodziejskiego po dramatycznym pojedynku pokonały ekipę Budowlanych Toruń. Teraz o ich waleczności przekonał się inny zespół pretendujący do mistrzowskiego tytułu.

Już pierwsza akcja meczu mogła rozbudzić apetyty kibiców, bo dopiero w trzecim podejściu piłkę w parkiecie zdołała umieścić Anna Sołodkowicz. Sulechowianki pokazały jednak, jak duży atut stanowi ich zagrywka i po asie serwisowym Katarzyny Bury prowadziły 3:1. Gospodynie były do tego spotkania świetnie przygotowane motorycznie, podbijając w obronie niemal każdą piłkę i wkrótce wynik oscylował w okolicach remisu. Największe spustoszenie w szeregach łodzianek czyniła na lewym skrzydle Agata Skiba i to po jej akcjach przyjezdne ponownie przejęły inicjatywę. Niedokładne przyjęcie siatkarek z Łodzi zmusiło skrzydłowe biało-czerwono-białych do zmagania się z podwójnym blokiem rywalek. Faworytki tego spotkania wypracowały sobie pięciopunktową przewagę (15:9), a Marta Szymańska coraz swobodniej dyrygowała grą swoich koleżanek, uruchamiając wszystkie strefy. Okazało się, że podopieczne Macieja Bartodziejskiego potrzebowały chwili czasu, by dostosować tempo i reakcję w bloku do gry rywalek. Pomimo poprawy gry w tym elemencie, jeden atak w taśmę i pojedynczy blok na Klaudii Gajewskiej praktycznie rozstrzygnęły losy premierowej rywalizacji. Przy stanie 15:22 o czas poprosił szkoleniowiec ŁKS-u, ale było już za późno, by cokolwiek zmienić w tym secie (17:25).

Kiwka Aleksandry Filip otworzyła wynik w drugiej partii. Później łodzianki miały już jednak problemy z przebiciem się przez blok sulechowianek, a na środku siatki Ewa Kwiatkowska sama rozprawiła się ze środkową ekipy gospodyń. Trener zawodniczek z centralnej Polski postanowił bardzo szybko interweniować, przerywając grę (1:5). Kiedy w przyjęciu nie porozumiały się ze sobą Małgorzata Ślęzak i Barbara Kubieniec, do boju posłana została wychowanka łódzkiego klubu, Katarzyna Jaszewska. Dużo pozytywnej energii w poczynania swojego zespołu wniosła Agnieszka Wołoszyn i zrobiło się 8:8. Skuteczniejsze niż wcześniej były też kiwki posyłane w środek placu gry, a siatkarki obu ekip wręcz „gryzły” parkiet. Łodzianki niemiłosiernie obijały blok rywalek, starając się w ten sposób nadrobić mniejszą dynamikę swoich ataków. Kilka szans, by wyjść na prowadzenie, zaprzepaściły liderki tabeli I ligi, cały czas próbując dogonić rywalki. W decydującej fazie seta im się to udało, ale wciąż każdą piłkę, której się dotknęła, na punkt zamieniała Wołoszyn i łodzianki były o krok od wyrównania stanu meczu (23:21). Seta obfitującego w emocje zakończyła Jaszewska precyzyjnym atakiem wzdłuż linii bocznej boiska (25:23).

Trzecia odsłona rozpoczęła się od festiwalu autowych ataków. Pierwsza nerwy opanowała Marta Wellna. Cały wysiłek poszedł jednak na marne, bo po niedokładnym przyjęciu piłki na drugą stronę siatki nie zdołała przebić Kwiatkowska. Ta sama zawodniczka nie zwolniła ręki w polu serwisowym i gra Zawiszy przypominała tę z premierowej odsłony. Na techniczne zagrania gospodyń tym razem nie dały się nabrać przyjezdne, które utrzymywały wypracowaną wcześniej przewagę (12:8). Gdy wydawało się, że łodzianki są w stanie powalczyć o tego seta, złudzeń pozbawiała je Natalia Perlińska, bezbłędna przy dobrze dogranej piłce. Środkowa miała bardzo mały bufor zaufania u trenera Marka Mierzwińskiego, bo już przy pierwszej pomyłce zmieniała ją Katarina Osadchuk. Siatkarki ŁKS-u nie poddawały się i dzięki ambitnej postawie wyrównały (17:17). As serwisowy Izabeli Wasiak przywrócił wiarę w triumf licznie zgromadzonym w hali przy ul. Skorupki kibicom, nawet pomimo niekorzystnego początku tego seta (21:19). W końcówce łodziankom zabrakło już jednak sił i sulechowianki „wyszarpały” tę partię, decydujący punkt po wyczerpującej akcji zdobyła Wellna (25:23).



Łodzianki cały czas próbowały nowych rozwiązań, jedną z ładniejszych akcji zakończyła atakiem z trzeciej strefy Jaszewska, kompletnie gubiąc blok rywalek. Nie pomagały nawet znakomite pady siatkarskie libero Żanety Rzepnikowskiej i przy stanie 6:2 o czas poprosił trener gości. Filip zaczęła posyłać piłki bardzo nieprzewidywalnie, dodatkowo kłopoty z odbiorem zagrywki miały rywalki i gospodynie prowadziły 13:5. Doświadczenie Wołoszyn, która nawet przebiciem oburącz potrafiła sprawić kłopot siatkarkom z Sulechowa, procentowało w kolejnych akcjach (16:6). Przeglądem boiska imponowała Jaszewska i choć przewaga gospodyń topniała w oczach, rozpędzone łodzianki mogły być już pewne tie-breaka i zdobycia niezwykle cennych punktów w starciu z mocnym rywalem. Ciszę w hali wywołała akcja, po której piłką w twarz uderzona została libero Izabella Szyjka, ale na szczęście całe zajście okazało się niegroźne i do 5. seta gospodynie przystępowały w najmocniejszym składzie (25:16).

Na decydującą o pierwszym miejscu w tabeli I ligi odsłonę obie drużyny wyszły niezwykle zmotywowane, ale łodzianki straciły element zaskoczenia i często posyłały piłki do skrzydłowych, na co przygotowane były sulechowianki. Jednak kiedy z bardzo niewygodnej piłki z całą siłą zaatakowała Ślęzak, dość nieoczekiwanie to gospodynie prowadziły (6:5). Trener Zawiszy Sulechów przeprowadził podwójną zmianę, która wprowadziła ożywienie w szeregi sulechowianek – Bury i Wawrzyniak świetnie ze sobą współpracowały. Na niewiele się to jednak zdało, bo łodzianki były w „gazie”, niesione dopingiem kibiców zmierzały do zwycięstwa (12:7). Radości gospodyń po ostatniej piłce spotkania nie było końca (15:9).

ŁKS Commercecon Łódź – Zawisza Sulechów 3:2
(17:25, 25:23, 23:25, 25:16, 15:9)

Składy zespołów:
ŁKS: Suwińska (6), Ślęzak (9), Kubieniec (2), Wołoszyn (25), Gajewska (5), Filip (2), Szyjka (libero) oraz Wasiak (3), Jaszewska (20) i Kucharczyk
Zawisza: Perlińska (13), Kwiatkowska (7), Bury (2), Szymańska (4), Sołodkowicz (6), Skiba (11), Rzepnikowska (libero) oraz Osadchuk (1), Wawrzyniak, Witkowska (3), Wellna (10) i Baran (12)

Zobacz również:
Wyniki 11. kolejki i tabela I ligi kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-12-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved