Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > LM: Rosyjskie zespoły wciąż bez porażki

LM: Rosyjskie zespoły wciąż bez porażki

fot. archiwum

Wciąż nie ma mocnych na rosyjskie zespoły, które kroczą od zwycięstwa do zwycięstwa. Pozytywną niespodzianką jest Tomis Constanta, za to pierwszych porażek doznały dwie polskie ekipy - Asseco Resovia Rzeszów i Jastrzębski Węgiel.

Grupa A

Zaskakująco dobrze w Lidze Mistrzów radzi sobie Tomis Constanta, który w trzecim meczu odniósł trzecie zwycięstwo. W czwartek odprawił z kwitkiem Knack Roeselare. Co prawda w pierwszym secie lepiej zaprezentowali się przyjezdni, a spora w tym zasługa ich dobrej gry w ataku oraz w bloku. Jednak później obniżyli loty, a rumuńska drużyna dyktowała warunki gry w trzech kolejnych odsłonach. Ponownie z dobrej strony pokazali się Wenczesław Simeonow i Bojan Janić, którzy zostali architektami wygranej Tomisu, dzięki której umocnił się on na pozycji lidera w grupie A. Do walki o czołowe lokaty próbuje włączyć się Copra Piacenza, która wygrała u siebie z Dragons Lugano, choć oddała rywalom seta. Szwajcarski zespół miał spore problemy ze skutecznym kończeniem ataków, co w dużej mierze wynikało z dobrej zagrywki gospodarzy, a role odwróciły się jedynie w trzeciej partii. Pierwsze skrzypce w Coprze grali Thijs Ter Horst i Jacopo Massari, którzy zdobyli po 16 punktów.

Zobacz również
Wyniki 3. kolejki oraz tabela grupy A Ligi Mistrzów



Grupa B

Pierwszej porażki w Lidze Mistrzów doznał Jastrzębski Węgiel, który przed własną publicznością nie sprostał Lokomotiwowi Nowosybirsk. Wprawdzie spotkanie dobrze rozpoczęło się dla polskiego zespołu, ale z biegiem czasu w jego szeregach zaczęło brakować dokładnego przyjęcia, a to od razu przekładało się na niższą skuteczność w ataku, zaś przedstawiciel rosyjskiej Superligi rozkręcał się z akcji na akcję, w efekcie czego przyjezdni zwyciężyli 3:1 i zostali liderem grupy B. Jastrzębianom nie pomogło nawet 19 oczek wywalczonych przez Michała Łasko, zaś gości do sukcesu poprowadził Oreol Camejo. Bardziej zacięte było spotkanie w Teruel, gdzie o pierwsze zwycięstwo miejscowy CAI walczył z Marek Union Dupnica. Gospodarze prowadzili już 2:1, ale nie potrafili postawić kropki nad i. Dwie kolejne odsłony padły łupem bułgarskiego zespołu, dzięki czemu wywiózł on z Hiszpanii dwa punkty. Gospodarzom nie pomogło nawet 28 oczek Carlosa Barcali, a w bułgarskim teamie prym wiedli Georgi Elczinow i Stanisław Weliczkow.

Zobacz również
Wyniki 3. kolejki oraz tabela grupy B Ligi Mistrzów

Grupa C

Niemiłą niespodziankę swoim kibicom sprawili siatkarze Asseco Resovii Rzeszów, którzy przegrali u siebie z Berlin Recycling Volleys 0:3. Podopieczni trenera Kowala tylko krótkimi fragmentami pokazali dobrą siatkówkę. Jednak w większości akcji w ich grze dominowały błędy i nieskuteczna gra w ataku. Za to przyjezdni zaprezentowali bardziej stabilną siatkówkę, a do sukcesu poprowadził ich Robert Kromm, który zapisał na swoim koncie 19 punktów. Dzięki wywiezieniu trzech oczek z Podkarpacia niemiecki zespół objął przodownictwo w tabeli, zaś Resovia musi oglądać się za siebie, bo po piętach depcze jej Budvanska Rivijera Budva. Wprawdzie zespół z Czarnogóry nieco męczył się z ACH Volley Ljubljana, ale ostatecznie pokonał rywali 3:1, a duża w tym zasługa zdobywcy 23 punktów Yosleydera Cali. Obie drużyny popełniły sporo błędów, ale efektywniejsza gra na zagrywce i w ataku dała Budvanskiej zasłużony komplet punktów, dzięki któremu włączyła się ona do rywalizacji o dwie czołowe pozycje w grupie, gdyż do wicemistrza Polski traci już tylko punkt.

Zobacz również
Wyniki 3. kolejki oraz tabela grupy C Ligi Mistrzów

Grupa D

Miano niepokonanego w grupie D zachował Zenit Kazań. Tym razem rosyjskiemu zespołowi nawet seta nie zdołała urwać Posojilnica AICH/DOB. Austriacka drużyna jedynie w premierowej odsłonie zdołała dobrnąć do granicy 20 punktów, a w pozostałych dwóch setach była tylko tłem dla rywali. Przewaga gospodarzy w każdym z elementów siatkarskiego rzemiosła była bardzo wyraźna. Wystarczy wspomnieć, że po dziesięć oczek zdobyli w bloku i w zagrywce, a prym w ich szeregach wiódł Maksim Michajłow. Emocji zabrakło również w konfrontacji Vfb z Olympiakosem. Trudna zagrywka i skuteczna postawa w ataku wystarczyły, by gracze z Friedrichshafen kontrolowali boiskowe wydarzenia od początku do końca spotkania, w żadnym z setów nie pozwalając ekipie z Pireusu pomarzyć o wywiezieniu korzystnego rezultatu. Pierwsze skrzypce w zwycięskim zespole grali Adrian Gontariu i Baptiste Geiler, a trzy zdobyte punkty pozwoliły niemieckiemu zespołowi awansować na drugie miejsce w tabeli.

Zobacz również
Wyniki 3. kolejki oraz tabela grupy D Ligi Mistrzów

Grupa E

Goryczy porażki w tegorocznej edycji Ligi Mistrzów nie zaznało jeszcze Biełogorie Biełgorod, które tym razem pokonało na wyjeździe Cucine Lube Treia. Wprawdzie początek meczu ułożył się po myśli przedstawiciela Serie A, ale duża w tym zasługa sporej ilości błędów gości. Kiedy od drugiej partii ograniczyli ich ilość, przejęli inicjatywę na boisku i nie oddali jej do końca meczu. Gospodarzom nie pomogło ani 16 oczek Giulio Sabbiego, ani 13 – Bartosza Kurka. Przyjezdnych do sukcesu poprowadził bowiem dobrze znany w naszym kraju Gyorgy Grozer. O dużym niedosycie mogą mówić gracze Paris Volley, którzy nie wykorzystali olbrzymiej szansy na pierwszy triumf. Prowadzili bowiem już 2:0 na wyjeździe z Fenerbahce Stambuł, ale nie postawili kropki nad i. Trzy kolejne sety padły łupem gospodarzy, dzięki czemu mają oni taki sam dorobek punktowy co Cucine. We francuskiej ekipie dwoił się i troił Sebastian Frangolacci, ale turecki zespół miał w swoich szeregach Ivana Miljkovicia, który dał mu zwycięstwo.

Zobacz również
Wyniki 3. kolejki oraz tabela grupy E Ligi Mistrzów

Grupa F

Od zwycięstwa do zwycięstwa kroczy PGE Skra Bełchatów. W trzeciej kolejce recepty na jej pokonanie nie znalazł Hypo Tirol Innsbruck. Co prawda w dwóch partiach dzielnie walczył z mistrzami Polski, ale w decydujących momentach dało o sobie znać doświadczenie podopiecznych trenera Falaski. Tym razem pierwsze skrzypce w bełchatowskiej ekipie grał Facundo Conte, a Mariusz Wlazły i Michał Winiarski w ogóle nie pojawili się na boisku. Wciąż bez punktów pozostaje za to Jihostroj Ceske Budejovice, który przegrał w Antwerpii z miejscową Precurą. Przyjezdni tylko w pierwszej partii próbowali nawiązać wyrównaną walkę z przeciwnikami, zaś w pozostałych dwóch odsłonach ich gra zupełnie się posypała. Na uwagę zasługuje świetna skuteczność w ataku gospodarzy, która wyniosła ponad 60%, a do tego dołożyli także pokaźną liczbę bloków. Na boisku dzielił i rządził Marien Moreau, który zgromadził na swoim koncie 24 oczka, a dzięki zwycięstwu Precura umocniła się na drugim miejscu w tabeli.

Zobacz również
Wyniki 3. kolejki oraz tabela grupy F Ligi Mistrzów

Grupa G

Niespodzianki nie udało się sprawić Noliko Maaseik, które przed własną publicznością nie sprostało Sir Safety Perugia. Gospodarze tylko w jednej partii próbowali dobrać się do skóry faworytom, w dwóch pozostałych byli dla nich tylko tłem. Szczególnie duża przewaga uwidoczniła się w ataku, w którym belgijska ekipa nie potrafiła dorównać przeciwnikowi. Tym razem prym w szeregach przedstawiciela Serie A wiódł Christian Fromm. Zgromadził on na swoim koncie 16 punktów. Dzięki wygranej team z Perugii umocnił się na fotelu lidera grupy G. Za jego plecami znajduje się Halkbank Ankara, który stracił seta w starciu z Tours VB. Francuska drużyna popełniła zbyt dużo błędów, brakowało jej też skuteczności w ataku, przez co nie dała rady bardziej postraszyć drużyny Michała Kubiaka i Marcina Możdżonka. Pierwszy z nich rozegrał całe spotkanie i zdobył 11 oczek, zaś drugi zaliczył tylko epizodyczne wejście. Do sukcesu Halkbank tym razem poprowadził Osmany Juantorena, który zgromadził na swoim koncie 16 punktów.

Zobacz również
Wyniki 3. kolejki oraz tabela grupy G Ligi Mistrzów

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2014-12-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved