Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Problemy zdrowotne w Gorlicach

Problemy zdrowotne w Gorlicach

fot. Tomasz Tadrała

- Z całej drużyny w pełni zdrowy jestem właściwie tylko ja -  mówi trener Ekstrimu Gorlice, Grzegorz Silczuk. - Trudy sezonu i pogoda robią swoje. Część zawodniczek jest przeziębionych, nie jest w stanie grać i trenować na sto procent, są kontuzje - dodaje.

Przedsezonowym celem beniaminka I ligi było zajęcie miejsca w czołowej „ósemce”, czyli zapewnienie sobie ligowego bytu bez konieczności gry w play-out. W trakcie zmagań okazało się jednak, że można powalczyć o coś więcej. Ekstrim spisywał się znakomicie, był nawet liderem. Dwa ostatnie mecze jednak przegrał i na kolejkę przed końcem rundy jest 4. – Z całej drużyny w pełni zdrowy jestem właściwie tylko ja – trener Ekstrimu Grzegorz Silczuk nie ukrywa, że problem jest spory. – Trudy sezonu i pogoda robią swoje. Część zawodniczek jest przeziębionych, nie jest w stanie grać i trenować na sto procent, są kontuzje. Do tego nie sprzyja nam terminarz, bo – łącznie z Pucharem Polski, z którego już odpadliśmy – graliśmy ostatnio co trzy dni. A rywali mieliśmy teraz bardzo mocnych. Jestem podbudowany tym, że mimo takich problemów udało się nam powalczyć z takimi drużynami jak Budowlani i Zawisza.

W tym ostatnim spotkaniu awaryjnie na pozycji atakującej musiała zagrać rezerwowa środkowa Paulina Majkowska, gdyż Magdalena Żochowska miała problem z bolącymi plecami. Na razie nie wiadomo, kiedy wróci do treningów. A to rzutuje na skład i ustawienie w najbliższym meczu – w sobotę u siebie z KS-em Murowana Goślina. – Żochowska była u lekarza, dostała zastrzyki rozluźniające. Musimy czekać, co z tego wyniknie – mówi Silczuk. – Na szczęście będziemy mieć większe pole manewru, gdyby znów potrzebne było zastępstwo. Uraz kostki wyleczyła bowiem Magdalena Tyrańska, już wznowiła treningi. Może też wystąpić na pozycji przyjmującej, a wówczas na atak zostałby przesunięta Paulina Stojek. Nad tym jednak będę się zastanawiał, jeśli okaże się, że Żochowska nie zdąży się wyleczyć na czas.

W Ekstrimie regularnie gra tylko 11 zawodniczek, gdyż ze względów oszczędnościowych ekipa beniaminka rozsądnie dysponowała budżetem na kontrakty. Podczas ostatniego meczu na ławce Ekstrimu, grze na dwie libero, była tylko jedna mogąca wejść na parkiet zawodniczka – druga rozgrywająca Aleksandra Stachowicz. Czy zespół zostanie wzmocniony kadrowo? – Mam nadzieję, że nie będzie to konieczne, bo na razie po prostu nas na to nie stać. Choć gdyby okazało się, że Żochowska wypadnie ze składu na dłużej, to trzeba będzie rozważyć taką opcję. Może nowy burmistrz przychylniej spojrzy na nas i na to, że zwycięstwami promujemy miasto w Polsce – dodaje Silczuk.



Więcej w serwisie dziennikpolski24.pl

 

źródło: Dziennik Polski

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-12-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved