Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Marcel Gromadowski: Jesteśmy niezwykle zmotywowani

Marcel Gromadowski: Jesteśmy niezwykle zmotywowani

fot. Arkadiusz Buczyński

- Mamy wewnętrzne poczucie, że stać nas spokojnie na awans do play-off, a z drugiej strony chcielibyśmy czegoś więcej. Zarząd nie postawił nam jednak konkretnych celów - mówi atakujący Cuprum Lubin, Marcel Gromadowski.

Przed sezonem mówił pan w wywiadach, że Cuprum stać na połówkę tabeli. Znaczy czuł pan od początku, że ten projekt może wypalić.

Marcel Gromadowski:Gdy przychodziłem do Lubina, to jeszcze dokładnie nie był znany skład zespołu. Z tego co pamiętam, zakontraktowano wówczas chyba połowę zawodników. Możliwości zestawienia składu wciąż były duże. Trwały rozmowy, nie było wiadomo, jakie będą limity obcokrajowców. Wszystko się dość przedłużało, ale różne sprawy i kryteria kierowały mnie do Cuprum.

Stworzyliście drużynę, która wygrała ostatnio cztery spotkania z rzędu i pogromcę znalazła dopiero w ostatniej kolejce z Jastrzębskim Węglem, a przecież to spotkanie mogło potoczyć się różnie.



Przed tym meczem było czuć w siatkarskim środowisku w Lubinie dość duże oczekiwania. My też zresztą czuliśmy, że coś da się ugrać. Przeciwnik dobry, ale który aktualnie nie jest na swoim najwyższym poziomie. Pierwszego seta wygraliśmy. W drugim szło też bardzo dobrze. W pewnym momencie mieliśmy chyba sześć punktów przewagi, ale nie wykorzystaliśmy tego. Jeśli ktoś nie potrafi w takiej sytuacji wygrać seta, to zostaje ukarany. Oczywiście potem też walczyliśmy, ale to już nie było to samo. Trochę zeszło z nas powietrze. Mogliśmy w tym meczu zdobyć chociaż punkt. To była też walka o więcej wolnego przed świętami. Gdybyśmy wygrali za trzy punkty, wskoczylibyśmy na czwarte miejsce i później przystąpilibyśmy do Pucharu Polski. Moglibyśmy wykorzystać ten czas na spokojne treningi.

Jak się współpracuje z rumuńskim trenerem Gheorghe Cretu? Z czasów jego pracy w Olsztynie niewielu pewnie go pamięta. To siła spokoju czy raczej nerwowy facet?

Stara się być spokojny, ale są oczywiście momenty, w których musi zareagować ostrzej. Najważniejsze jest jednak to, że w stu procentach jest oddany drużynie. Nawet jeśli ma wolne i planuje wyjazd do rodziny, to wszystko stara się zorganizować tak, żeby na pierwszym miejscu postawić zespół. Jest przede wszystkim profesjonalistą. Za to należą mu się słowa uznania. Różnych miałem trenerów w swojej karierze i teraz już wiem, że istotnym wyznacznikiem klasy trenera jest to, czy chce się iść codziennie na trening. A z trenerem Cretu tak właśnie jest.

Powrót do Polski był planowany?

Chciałem już wrócić rok wcześniej. Miałem taką możliwość, ale nie dogadałem się z moim poprzednim menedżerem. Nie bardzo chciałem grać we włoskiej Serie A2 (Volley Brolo – przyp. aut.), umowę podpisałem tam w lipcu i to był z mojej strony pewien kompromis. Teraz zmieniłem agenta i okazało się, że mogę spokojnie grać w Polsce. Kryterium geograficzne nie było takie ważne, chociaż fajnie, że gram blisko Wrocławia. Istotna była też osoba trenera.

To na co stać Cuprum w tym sezonie? Macie postawione jakieś konkretne cele?

Za bardzo się u nas o tym nie rozmawia. Mamy wewnętrzne poczucie, że stać nas spokojnie na awans do play-off, a z drugiej strony chcielibyśmy czegoś więcej. Zarząd nie postawił nam jednak konkretnych celów. Każdy z nas podchodzi bardzo poważnie do swoich zadań. Jesteśmy niezwykle zmotywowani.

Rozmawiał Jakub Guder – cały wywiad w Gazecie Wrocławskiej

źródło: Gazeta Wrocławska

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-12-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved