Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Puchar CEV: Zwycięstwo ZAKSY 3:1 w pierwszym meczu

Puchar CEV: Zwycięstwo ZAKSY 3:1 w pierwszym meczu

fot. Mateusz Siwiec

Fiński zespół VaLePa Sastamala nie był łatwym przeciwnikiem dla kędzierzyńskich siatkarzy. W pierwszym spotkaniu 1/8 finału Pucharu CEV podopieczni trenera Sebastiana Świderskiego we własnej hali pokonali wprawdzie rywali, ale stracili seta.

Polsko-fiński pojedynek w hali Azoty rozpoczął się od dużej ilości błędów z obu stron. Na plus w premierowych akcjach spotkania zasłużył desygnowany do gry od pierwszej piłki Lucas Loh, który ustabilizował przyjęcie i dokładnie dogrywał piłki do siatki (5:5). Siatkarze z północnej części Europy większość akcji rozgrywali przez swojego lidera Sjoerda Hoogendoorna, jednak ten, przynajmniej na starcie, nie wykazywał się wysoką skutecznością. Na przeciwległym biegunie był za to Kay van Dijk, który z dużą regularnością kończył ataki ZAKSY. Jeszcze przed drugą przerwą techniczną w grze kędzierzynian uaktywnił się blok i to właśnie ten element pozwolił im odskoczyć od ekipy z Finlandii na dwa oczka (15:13). Po drugiej przerwie technicznej w ataku z krótkiej z dobrej strony pokazał się Matthew Pollock, a po polskiej stronie pojawiły się błędy i wynik znów się zrównał (18:18). Gospodarzom udało się ponownie uciec na dwa oczka, jednak niedokładne przyjęcia Pawła Zatorskiego uniemożliwiły rozegranie akcji i po raz kolejny na tablicy wyników pojawił się remis – tym razem po 23. Zwycięstwo po krótkiej walce na przewagi dał ZAKSIE van Dijk, który potężnie huknął z drugiej linii (27:25).

W drugiej partii siatkarze z Opolszczyzny wrzucili drugi bieg trochę szybciej i po punktowej zagrywce Michała Ruciaka wyszli na prowadzenie 5:3. Choć gracze trenera Sebastiana Świderskiego mieli okazję, by podwyższyć prowadzenie, to uniemożliwił im to znakomicie broniący libero Jarmo Korhonen (10:12). Dopiero tuż przed drugim czasem technicznym dwukrotnie gwoździe ze środka wbił Łukasz Wiśniewski i ZAKSA prowadziła 15:11, jednak precyzyjna zagrywka Olliego Kunnariego sprawiła, że na pauzie różnica dzieląca oba zespoły wynosiła tylko dwa oczka (16:14). Z piłki na piłkę przewaga sytuacyjna na boisku coraz bardziej przechodziła w ręce Finów, którzy w decydującej części seta wygrywali 22:20. Przewagę udało im się utrzymać do samego końca, a ostatnią piłkę na punkt zamienił Holender Hoogendoorn (25:23).

Holenderskim akcentem rozpoczęła się także partia numer trzy – zza linii dziewiątego metra potężnie uderzał Nimir Abdel-Aziz i wyprowadził ZAKSĘ na prowadzenie 3:1. Do rozgrywającego kadry Oranje bardzo szybko poziomem dostosował się van Dijk, który znakomicie wywiązywał się ze swoich ofensywnych zadań. Po drugiej stronie siatki Antti Esko najczęściej korzystał z usług najbardziej doświadczonego Kunnariego, a ten z dużą regularnością kierował piłki w „pomarańczowe” (7:9, 11:13). Kędzierzynianie po raz kolejny zaczęli razić nieskutecznością w zagrywce i właśnie to był największy mankament w ich grze. Oprócz kłopotów w polu serwisowym w grze ZAKSY szwankować zaczął atak (18:20), jednak trzy udane bloki z rzędu duetu Lucas Loh – Krzysztof Rejno przywróciły gospodarzom nadzieje na korzystny wynik (21:20). W nerwowej końcówce szczęście dopisało ZAKSIE, która wygrała 25:23 po ataku blok – aut Ruciaka.



Na starcie czwartej odsłony graczom z Kędzierzyna-Koźla mocno we znaki dał się środkowy VaLePa Eduard Wenski. Białorusin skutecznie zbijał piłki na środku siatki, a dodatkowo sprawił dużo kłopotów w przyjęciu Ruciakowi (4:4). Jeszcze przed pierwszą przerwą techniczną Esko kilkukrotnie skorzystał z usług swoich środkowych i przynosiło to bardzo dobry skutek (8:7). Gospodarze wzięli się do pracy po kilku mocniejszych słowach od trenera Świderskiego i wreszcie pokazali wszystkie swoje atuty. Wielką siłą ZAKSY w tej części seta był Loh, który dwukrotnie punktował z pipe’a i raz z lewego skrzydła (16:11). Od tego momentu goście sprawiali wrażenie, jakby nie wierzyli już w to, że mecz z ZAKSĄ można jeszcze wygrać. Sytuacja uległa zmianie przy zagrywce Kunnariego – przyjezdni odrobili kilka punktów i doprowadzili do nerwówki (21:23). ZAKSA utrzymała jednak koncentrację i potwierdziła swoją wyższość, zwyciężając 25:22.

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – VaLePa Sastamala 3:1
(27:25, 23:25, 25:23, 25:22)

Składy zespołów:
ZAKSA: Abdel-Aziz (9), Rejno (9), Loh (16), Wiśniewski (8), Van Dijk (21), Ruciak (13), Zatorski (libero) oraz Witczak, Zagumny, Zapłacki (1) i Kaźmierczak
VaLePa: Esko (3), Krastins (1), Pollock (13), Hoogendoorn (15), Wenski (9), Kunnari (12), Korhonen (libero) oraz Makinen (5)

Zobacz również:
Wyniki 1/8 finału Pucharu CEV mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-12-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved