Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > LM: Jastrzębianie nie dali rady, Lokomotiw górą

LM: Jastrzębianie nie dali rady, Lokomotiw górą

fot. Izabela Kornas

Siatkarze Jastrzębskiego Węgla wygranym pierwszym setem rozbudzili nadzieje kibiców na dobry wynik w Lidze Mistrzów z Lokomotiwem Nowosybirsk. Niestety, kolejne trzy sety padły łupem zespołu rosyjskiego i to Lokomotiw zgarnął trzy punkty.

Od błędu w polu serwisowym spotkanie rozpoczęli przyjezdni. Już pierwsze akcje meczu to dłuższe wymiany z efektownymi obronami i przy sporej czujności w bloku. Pierwszą z takich akcji na swoją korzyść rozstrzygnęli jastrzębianie, po skutecznym ataku Michała Łasko. Na odpowiedź Rosjan nie trzeba było długo czekać i pierwsze oczko na koncie swojego zespołu zapisał Denis Zemczenok. Początki spotkania układały się jednak po myśli podopiecznych Roberto Piazzy, którzy nie mylili się w ataku, nawet przy potrójnym bloku rywali (4:2). Dobrze dysponowani w polu serwisowym siatkarze z Nowosybirska szybko zniwelowali stratę, a po kolejnym kontrataku w wykonaniu przyjezdnych minimalna zaliczka była po rosyjskiej stronie siatki (5:6). W szeregach miejscowych poniżej swojego poziomu nie schodził Michał Łasko, Michal Masny coraz częściej uaktywniał też swoich środkowych. Wciąż to jednak jastrzębianie byli w roli zespołu goniącego rywala (7:8, 9:10). Pierwsza seria punktowa podopiecznych trenera Woronkowa pozwoliła im zwiększyć przewagę do trzech oczek (12:9). Jastrzębianie mieli swoje szanse na powrót do gry na styku, jednak problem stanowił blok rywali. Na drugiej przerwie technicznej przyjezdni mogli cieszyć się z czteropunktowej zaliczki (16:12). Po powrocie na boisko, przy kolejnym zrywie brązowych medalistów z ubiegłego sezonu jastrzębianie zaczęli odrabiać straty, w ataku dobrze prezentowali się Łasko z Bartmanem. Kapitan gospodarzy dodał też dobre zagrywki i po kolejnym kontrataku asa Jastrzębskiego Węgla było już 17:18. Kiedy siatkarze wicemistrza Rosji, po skutecznym bloku na Krzysztofie Gierczyńskim, prowadzili 21:18, niewiele zapowiadało zwrot akcji. Jednak to Rosjanie podali rękę rywalom. Autowy atak Butko z przechodzącej piłki zapoczątkował imponujący finisz gospodarzy. Na siatce nie mylił się Łasko, uaktywnił się też blok miejscowych. To właśnie pojedynczy blok Łasko na Divišu był zapowiedzią emocjonującej końcówki (22:22). W kluczowym momencie seta siatkarze z Jastrzębia-Zdroju mogli liczyć na Michała Łasko (24:23). Partię zakończył błąd podwójnego odbicia Rosjan (25:23).

Podenerwowani końcówką odsłony premierowej siatkarze Lokomotiwu Nowosybirsk odsłonę kolejną otworzyli mocnym akcentem. Przy skutecznych zagraniach Rosjanie w początkowej części seta prowadzili 5:2. Kolejne efektowne obrony i zagrania duetu Bartman/Gierczyński nieco poprawiły sytuację miejscowych przed pierwszą przerwą techniczną (5:7). Po powrocie na plac gry podopieczni Roberto Piazzy prezentowali więcej pewności w zagraniach, przeszkodą dla jastrzębian nie był nawet potrójny blok rywali (atak Bartmana – 8:9). Rywalizacja punkt za punkt nie trwała długo, po błędzie Bartmana w polu serwisowym przyszły kolejne problemy. Podopieczni trenera Woronkowa nie mylili się w kontratakach, odzyskując kilkupunktową zaliczkę (13:10). Mimo ambitnej walki gospodarzy kolejne efektywne zagrania wystarczały jedynie na prowadzenie gry punkt za punkt (13:16). W szeregi jastrzębian wróciły problemy z przyjęciem serwisów rywala, a wszelkie niedociągnięcia gospodarzy wykorzystywali zawodnicy wicemistrza Rosji. Po autowym ataku Masnego z kontrataku sytuacja jastrzębian była już nieciekawa (13:17). Nadzieje sympatykom Jastrzębskiego Węgla przywróciła jeszcze punktowa zagrywka Bartmana (17:19). Chcąc uspokoić grę, trener Woronkow poprosił o czas, a po przerwie siatkarze z Nowosybirska odzyskali kontrolę nad przebiegiem zmagań, prowadząc 22:18 po ataku Zemczenoka. Próbując ratować sytuację swojego zespołu, także Roberto Piazza wziął przerwę na żądanie. Jednak ani czas, ani rotacje składem nie odwróciły już losów partii. Odsłonę skutecznym atakiem zakończył Oreol Camejo (20:25).

Po słabszym początku trzeciego seta siatkarze ze Śląska szybko wrócili do gry (3:3). W ataku nieźle prezentowali się Bartman z Gierczyńskim, jednak wyższy poziom skuteczności w kontratakach wciąż był po stronie Rosjan. Wyjątkowo skuteczny w tej części meczu był Denis Zemczenok i to do niego Aleksander Butko kierował większość piłek (9:5). Miejscowi uaktywnili się jednak w bloku, przy czujności środkowych Jastrzębskiego Węgla zespół ze Śląska zdołał się nieco zbliżyć do rywali, a po autowym ataku Camejo było już 11:13. Po nieporozumieniu jastrzębian w obronie goście odzyskali czteropunktową zaliczkę. Jednak także siatkarze wicemistrza Rosji nie ustrzegli się błędów, a jastrzębianie wszelkie niedociągnięcia w grze rywala zamieniali na punkty, ponownie zbliżając się do przeciwnika. Po asie serwisowym w wykonaniu Alena Pajenka na tablicy wyników znów był remis (14:14). Sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie i po autowym ataku Łasko oraz punktowej zagrywce Camejo miejscowi wrócili do roli zespołu goniącego rywala (14:17). Po raz kolejny podopieczni Roberto Piazzy potwierdzili, że potrafią wychodzić z opresji (17:18, 19:20). Powtórzył się jednak scenariusz z drugiej partii meczu, gdzie w kluczowych momentach lepiej prezentowali się przyjezdni. Ataki duetu Camejo/Zemczenok nie zostawiały złudzeń (22:19). Pewni swego Rosjanie tej przewagi już nie zmarnowali, kropkę nad i punktowym serwisem postawił Denis Zemczenok (20:25).



Złe dobrego początki – tak można powiedzieć o pierwszej części meczu w wykonaniu Jastrzębskiego Węgla. Podopieczni Roberto Piazzy po raz kolejny pozwolili rywalom zdominować pierwsze akcje seta, znajdując się w trudnej sytuacji. Po autowym plasie Krzysztofa Gierczyńskiego było bowiem 1:5. Reakcja szkoleniowca ekipy z Jastrzębia-Zdroju była natychmiastowa i Włoch przywołał swoich zawodników do siebie. Ponownie w spotkaniu rozpoczęła się pogoń zawodników Jastrzębskiego Węgla, przy dobrych serwisach i imponującej czujności w bloku Patryka Czarnowskiego miejscowi najpierw odzyskali kontakt punktowy z rywalem (7:7 po ataku Michała Łasko), chwilę później po skutecznej kiwce Masnego prowadzili 10:8. Seriami zdobywający i tracący punkty Rosjanie nie pozwolili rywalom na więcej, odpowiadając atakami Zemczenoka i Camejo (10:13). Wraz z rozwojem seta podopieczni trenera Woronkowa radzili sobie coraz lepiej na siatce, a zagrania jastrzębian stanowiły tylko tło dla oczek seriami zdobywanych przez Rosjan. Tym samym na drugiej przerwie technicznej siatkarze Lokomotiwu prowadzili już 16:11. Jastrzębianom nie można odmówić walki, jednak utrzymującą się czteropunktową stratę trudno było odzyskać. W ataku dwoili i troili się Łasko z Bartmanem, jednak niemal każdy atak siatkarzy ze Śląska trafiał w ręce broniących Rosjan, dając początek kontratakom (16:21). Tej szansy Rosjanie już nie zmarnowali, pewnie wygrywając 25:19 i wywożąc z Jastrzębia-Zdroju komplet oczek.

Jastrzębski Węgiel – Lokomotiw Nowosybirsk 1:3
(25:23, 20:25, 20:25, 19:25)

Składy zespołów:
Jastrzębski Węgiel: Łasko (18), Gierczyński (11), Pajenk (9), Masny (3), Czarnowski (12), Bartman (10), Wojtaszek (libero) oraz Popiwczak, Malinowski, Kańczok i Kosok (1)
Lokomotiw: Divis (14), Wolwicz (9), Zemczenok (16), Butko (5), Abrosimow (6), Camejo (23), Gołubiew (libero)

Zobacz również:
Wyniki 3. kolejki oraz tabela gr. B Ligi Mistrzów

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-12-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved