Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Zwycięska passa siedlczan trwa, Warta postraszyła KPS

I liga M: Zwycięska passa siedlczan trwa, Warta postraszyła KPS

fot. archiwum

Kolejne emocjonujące spotkanie swoim kibicom zafundowali gracze KPS-u Siedlce Banki spółdzielcze z Grupy BPS. Tym razem po zaciętym i pełnym zwrotów akcji meczu wygrali 3:2 z Aluron Virtu Wartą Zawiercie. Mimo zwycięstwa wciąż plasują się poza ósemką.

Mecz lepiej rozpoczęli gospodarze, którzy już w jednej z pierwszych akcji zablokowali Radosława Zbierskiego, jednak przyjezdni szybko się pozbierali, a po kontrze Damiana Zborowskiego to oni próbowali przejąć kontrolę nad boiskowymi wydarzeniami. Ta sztuka się im jednak nie udała, a po pierwszej przerwie technicznej rozpoczęła się walka cios za cios. Dopiero świetna postawa siedlczan w bloku w połączeniu z asem serwisowym Tomasza Stańczuka pozwoliła im wysforować się na trzypunktowe prowadzenie. Przy stanie 18:15 wydawało się, iż są na dobrej drodze do sukcesu w premierowej odsłonie. Gości do walki poderwał Michał Mysera, a punktowa zagrywka Macieja Janikowskiego spowodowała, że na świetlnej tablicy pojawił się remis. W końcówce więcej zimnej krwi zachowali gracze Warty, którzy dzięki oczkom zdobywanym przez Zbierskiego i Łukasza Szarka triumfowali 26:24.

Przegrana premierowa odsłona wyraźnie pogłębiła nerwowość w szeregach wicemistrza I ligi. Drugiego seta rozpoczął on od kilku błędów zarówno w ataku, jak i w zagrywce, ale podopieczni trenera Kwapisiewicza nie potrafili tego wykorzystać, a na przerwie technicznej minimalnie przegrywali z KPS-em. W kolejnych minutach prowadzenie zmieniało się jak w kalejdoskopie, lecz wydawało się, że po asie serwisowym Pawła Pietraszko inicjatywę na boisku zaczną przejmować siedlczanie, ale nic takiego nie miało miejsca. Na drugim czasie technicznym nieco lepsi byli nawet przyjezdni, ale ich atak w aut i wykorzystana kontra przez Piotra Łukasika sprawiły, że podopieczni trenera Gerymskiego odskoczyli na dwa oczka. W dodatku w decydujących momentach błąd w rozegraniu popełnił Dariusz Syguła, ale i to nie załamało beniaminka, który dzięki dobrej grze Szarka zdołał odrobić straty. Chwilę później miał nawet piłkę setową, lecz nieskuteczna postawa Janikowskiego przechyliła szalę zwycięstwa na korzyść gospodarzy (29:27).

Porażka nie podłamała przyjezdnych, którzy dzięki oczkom zdobywanym przez Myserę wysforowali się na prowadzenie w pierwszych minutach kolejnej części spotkania. W dodatku ciągle dobrze w ataku spisywał się Szarek, przez co zawiercianie trzymali wicemistrzów I ligi na dystans kilku oczek. Ich nieszczęście zaczęło się, kiedy w polu serwisowym pojawił się Jan Fornal. Przy jego zagrywce podopieczni trenera Gerymskiego nie tylko odrobili straty, ale także zaczęli przejmować inicjatywę na boisku. Wystarczy wspomnieć, że po udanej kontrze Karola Butryna wygrywali już 16:11. Gracze Warty próbowali odrabiać straty, ale popełniali za dużo błędów, by zbliżyć się do przeciwników. Wprawdzie przy zagrywce Zborowskiego zawiercianie poderwali się jeszcze do walki, ale ich zryw był krótkotrwały. W końcówce pogrążył ich Fornal, a ta część meczu padła łupem KPS-u 25:18.



Kolejną partię ponownie lepiej rozpoczęli podopieczni trenera Kwapisiewicza, którzy popełniali mniej błędów, solidnie prezentował się Marcin Kantor, a zbicie ze środka Mysery dało beniaminkowi prowadzenie na czasie technicznym (8:5). Po nim lekką zadyszkę złapał Szarek, przez co wynik zaczął oscylować wokół remisu. W tej fazie meczu przyjezdnym brakowało skuteczności w ataku, ale ratowali się blokiem. W kolejnych minutach oba zespoły szły łeb w łeb, ale ponownie Mysera dał przyjezdnym trzy oczka przewagi. Wicemistrzowie I ligi próbowali jeszcze wrócić do gry, ale nie pozwolił im na to Szarek, a autowe zbicie Fornala przypieczętowało tie-breaka.

Ten rozpoczął się od walki cios za cios. Obie drużyny udane akcje przeplatały błędami, a na boisku momentami rządziły emocje. Warta dwukrotnie odskakiwała od rywali na dwa oczka, ale nie potrafiła utrzymać prowadzenia. Przy zmianie stron minimalnie lepsi byli podopieczni trenera Gerymskiego, lecz w kolejnych minutach wynik ciągle oscylował wokół remisu. Kiedy zawierciański blok zatrzymał przeciwników, wydawało się, że goście są na dobrej drodze do triumfu, ale po raz kolejny KPS do walki poderwał Fornal. Ciśnienia w końcówce nie wytrzymał Szarek, a gospodarze ostatecznie wygrali 15:12.

KPS Siedlce Banki Spółdzielcze – Aluron Warta Zawiercie 3:2
(24:26, 29:27, 25:18, 22:25, 15:12)

Zobacz również:
Wyniki 12. kolejki oraz tabela I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-12-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved