Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Niemcy: W męskiej lidze nie ma już niepokonanych drużyn

Niemcy: W męskiej lidze nie ma już niepokonanych drużyn

fot. archiwum

Za nami kolejne mecze w lidze niemieckiej. W minionym tygodniu została przerwana seria zwycięstw TV Rottenburg, wciąż w dołku jest ekipa z Drezna, pewnie wygrała ekipa CV Mitteldeutschland. W lidze żeńskiej trudne spotkanie rozegrało VC Wiesbaden.

Netzhoppers KW-Bestensee Kamila Ratajczaka w minionym tygodniu grało ze zmiennym szczęściem. Środowe spotkanie z TV Ingersoll Bühl nie rozpoczęło się co prawda najlepiej, ale w kolejnych trzech setach ekipa polskiego libero okazała się już zespołem lepszym. Ważną rolę odegrała niewątpliwie zagrywka gospodarzy, w asach serwisowych było 10:3. Kolejny raz znakomicie spisał się Paul Sprung, autor 28 punktów. Kamil Ratajczak przyjął 12 zagrywek, popełnił dwa błędy. Odbierał na poziomie 67% (58% perfekcyjnego).

W niedzielę podopieczni trenera Mirko Culica zmierzyli się z wicemistrzem kraju. Ekipa VfB Friedrichshafen była lepsza niemal w każdym elemencie. Przeważała jednak przede wszystkim w ataku, notując w tym elemencie 51-procentową efektywność, natomiast Netzhoppers zaledwie 31-procentową. Kamil Ratajczak ze swojej roli wywiązał się dobrze. Odebrał 20 zagrywek, notując 75% przyjęcia pozytywnego i 30% perfekcyjnego.

Netzhoppers KW-Bestensee – TV Ingersoll Bühl 3:1
(22:25, 25:19, 25:22, 25:19)



VfB Friedrichshafen – Netzhoppers KW-Bestensee 3:0
(25:18, 25:16, 25:17)

Podopieczni Steliana Moculescu na parkiet wybiegli także kilka dni wcześniej, w czwartek. Problemy z pokonaniem TSV Herrsching mieli jednak tylko w pierwszym secie, gdzie odrabiali kilkupunktową stratę, ale ostatecznie okazali się słabsi w grze na przewagi. W kolejnych partiach siatkarze VfB Friedrichshafen rozkręcali się z piłki na piłkę i zainkasowali komplet punktów. Gospodarze popisali się co prawda 10 asami serwisowymi, przy zaledwie 3 gości, ale w pozostałych elementach byli już słabsi. W blokach punktowych było 14:9 dla faworytów, natomiast w ataku gospodarze zanotowali 46% skuteczności, rywale 57%. Miejscowym nie pomogła nawet dobra gra i 19 punktów Daniela Maleschy, w ekipie zwycięskiej znakomitą zmianę za Gergye dał Baptiste Geiler, przy blisko 70% efektywności w ataku zdobył 18 punktów, dobrze spisał się także w przyjęciu. Został on wybrany MVP.

TSV Herrsching – VfB Friedrichshafen 1:3
(27:25, 20:25, 19:25, 17:25)

Wciąż nie wiedzie się zespołowi z Drezna. Cloud&Heat Volley Alana Wasilewskiego i Adriana Szlubowskiego pomimo powrotu tego drugiego po kontuzji wciąż nie może zejść ze ścieżki porażek. W środę jedynie w drugim secie zespół ten potrafił lekko przeciwstawić się SVG Lüneburg. Był jednak słabszy w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła, nie pomogło nawet 20 punktów i ponad 70% skuteczności w ataku Tino Waltera. Alan Wasilewski również zagrał dobry mecz, skończył 5 z 7 ataków (71%), do tego popisał się asem serwisowym. Adrian Szlubowski był już w składzie meczowym, ale nie wszedł na boisko.

W sobotę przeciwko VSG Coburg/Grub podopieczni Zorana Nikolicia postawili swoim rywalom już minimalnie trudniejsze warunki, jedynie w pierwszym secie można było obserwować jednostronne widowisko. Kluczowy okazał się skuteczniejszy atak i blok gospodarzy. W tym pierwszym elemencie zanotowali oni przeciętne 41%, natomiast ekipa z Drezna zaledwie 30%. W bloku było 17:7. – Był to kolejny mecz, w którym nie potrafiliśmy nawet wygrać seta. Osobiście jest mi wstyd. Pierwszy set to dobra gra przeciwnika, w pełni zasłużyli oni na wygraną. Druga odsłona to już lepsza nasza gra do stanu 23:19 i wtedy… stanęliśmy. Zabrakło przyjęcia i przegraliśmy go do 23. W trzecim secie było podobnie. Prowadziliśmy do końcówki seta i znowu trafiło się jedno ustawienie i przegraliśmy – powiedział po ostatnim meczu Alan Wasilewski. Polski środkowy po meczu odebrał nagrodę dla najlepszego w ekipie pokonanej, Silver MVP. Zdobył 5 punktów atakiem, 3 blokiem i jeden zagrywką. Adrian Szlubowski nie wyszedł w podstawowym składzie, ale już w pierwszym secie wszedł na boisko, przy 46% skuteczności zdobył 6 punktów atakiem.

SVG Lüneburg – Cloud&Heat Volley Dresden 3:0
(25:19, 25:21, 25:18)
VSG Coburg/Grub –  Cloud&Heat Volley Dresden 3:0
(25:18, 25:23, 25:21)

VSG wcześniej, w środę rozegrało niespodziewanie zwycięski, pięciosetowy horror z SWD powervolleys Düren. Goście prowadzili w pierwszym secie kilkoma punktami, aby przegrać na przewagi. W dwóch kolejnych setach, grając dobrze w ataku i na zagrywce, nie mieli problemu z odniesieniem zwycięstwa. Miejscowi jednak się nie poddawali i doprowadzili do tie-breaka. W nim wypracowali sobie kilka oczek przewagi (12:8), ale rywale niebezpiecznie się zbliżyli, ostatecznie jednak nie zdołali odrobić strat. W swoich ekipach najwięcej punktowali Itamar Stein dla gospodarzy i Marvin Prolingheuer dla gości. Zdobyli odpowiednio 25 i 27 oczek.

VSG Coburg/Grub – SWD powervolleys Düren 3:2
(27:25, 18:25, 19:25, 25:21, 15:13)

Dobry mecz zagrali siatkarze Chemie Volley Mitteldeutschland. „Piraci” z trzema Polakami w składzie nie oddali nawet seta TSV Herrsching. Jedynie w trzeciej odsłonie podopieczni Ulfa Quella mogli drżeć o wygraną. W przeciągu spotkania popełnili mniej błędów, byli także lepsi w ataku, chociaż obie ekipy w tym elemencie nie przekroczyły nawet 43% skuteczności ataku (42% CV Mitteldeutschland, 34% TSV). Po raz kolejny najlepszy na boisku był Jan Król, wybrany MVP. Polski atakujący zdobył aż 19 punktów (17 atakiem przy 50% efektywności i po jednym blokiem i zagrywką). – Cieszy wygrana za trzy punkty, aczkolwiek były jeszcze rezerwy. mogliśmy zagrać lepiej. Smutne jest to, że sędziowanie pozostawiało wiele do życzenia – powiedział atakujący CV. Artur Augustyn zdobył dla zespołu 6 oczek (3 atakiem – 50% efektywności i 3 blokiem). Marcin Brzeziński tylko na moment pojawił się na boisku.

CV Mitteldeutschland – TSV Herrsching 3:0
(25:16, 25:20, 25:23)

W minionym tygodniu została przerwana także seria zwycięstw TV Rottenburg, co oznacza, że w lidze nie ma już zespołów niepokonanych. W środę jedynie w trzecim, wygranym zresztą secie podopieczni trenera Müllera-Angstenbergera zdołali nawiązać walkę z mistrzem kraju. Berlin Recycling Volleys przeważał w każdym elemencie, w drugiej partii miał nawet 88% skuteczności ataku. I to właśnie ten element oraz blok okazały się decydujące. Ekipa z Rottenburga nie przekroczyła nawet 40% efektywności ataku, natomiast goście zanotowali 54-procentową skuteczność. W bloku było 10:5. Nie pomogło nawet 13 punktów młodego Toma Strohbacha, dla zwycięzców 17 razy zapunktował Paul Carroll.

Kilka dni później ekipa z Rottenburga rozegrała zaskakująco słabe spotkanie z ekipą TV Ingersoll Bühl nie wygrywając nawet seta. Sobotni mecz był wyrównany jedynie przez dwie pierwsze partie, w trzeciej dominował już tylko jeden zespół. Gospodarze byli lepsi w każdym elemencie, ale 51% skuteczności ataku, przy zaledwie 35% rywali doskonale pokazuje, gdzie była różnica. Warto także wspomnieć, że paradoksalnie to TV Ingersoll oddał rywalom znacznie więcej punktów po błędach własnych. Klasą samą dla siebie był jednak Mark Plotyczer, który to dla zwycięzców zdobył aż 25 punktów przy blisko 60% skuteczności ataku i zasłużenie odebrał nagrodę MVP.

TV Rottenburg – Berlin Recycling Volleys 1:3
(18:25, 11:25, 25:21, 14:25)

TV Ingersoll Bühl – TV Rottenburg 3:0
(25:23, 25:23, 25:18)

Kolejne lekcje siatkówki odebrali młodzi adepci z VCO Berlin. Najpierw w piątek przegrali z SWD powervolleys Düren, jedynie w drugiej partii przekraczając granicę 20 zdobytych oczek. Różnicę pomiędzy zespołami najbardziej oddają statystyki w bloku i ataku. W tym pierwszym elemencie było 12:3, natomiast w tym drugim elemencie SWD powervolleys atakowało na poziomie 58%, natomiast VCO zanotowało zaledwie 34%. Jako ciekawostkę można podać fakt, iż w młodej ekipie ze stolicy występuje młodszy brat libero PGE Skry Bełchatów, Ferdinanda Tille – Leonhard (rocznik 1995). On również gra na tej pozycji.

W niedzielę natomiast większych szans nie dał im SVG Lüneburg, dla którego był to trzeci mecz w tygodniu. Podobnie jak w przypadku pierwszego meczu VCO Berlin decydująca okazała się siła ataku. Goście zanotowali blisko 60% skuteczność w tym elemencie, natomiast VCO zaledwie 28%.

SWD powervolleys Düren – VCO Berlin 3:0
(25:14, 25:21, 25:17)

VCO Berlin – SVG Lüneburg 0:3
(17:25, 11:25, 18:25)

Dzień wcześniej, w sobotę SVG zmierzyło się z mistrzem kraju, Berlin Recycling Volleys. Zaczęli ten mecz dobrze, od prowadzenia 8:5 i 16:13, ale ekipa ze stolicy odrobiła straty i potem już w pełni kontrolowała to, co się dzieje na boisku. Kluczem okazała się dobra zagrywka, która utrudniała rywalom przyjęcie i wyprowadzenie akcji oraz skuteczność ataku. W ekipie mistrza kraju wyniosła ona 51%, natomiast u pokonanych 41%. Znakomicie grę zespołu Marka Lebedewa poprowadził Sebastian Kühner, równomiernie dzieląc piłki pomiędzy kolegów i odbierając statuetkę MVP.

Berlin Recycling Volleys –  SVG Lüneburg 3:0
(25:22, 25:20, 25:20)

Zobacz również:
Wyniki i tabela Bundesligi mężczyzn


Kolejną wygraną w żeńskiej Bundeslidze odniosło VC Wiesbaden Izabeli Śliwy. Spotkanie z jedną z niżej notowanych drużyn ligi, VolleyStars Thüringen jednak nie było łatwe, faworytki wygrały dopiero w tie-breaku. – To były dwa kompletnie różne mecze. W jednym… w pierwszych dwóch partiach rozgromiłyśmy przeciwniczki, a podczas 10-minutowej przerwy po drugim secie ktoś chyba rzucił czary i to one zaczęły gromić nas. W tie-breaku prowadziły już 4 punktami, ale na szczęście wyszarpałyśmy to zwycięstwo i dwa punkty pojechały do Wiesbaden. Patrząc na pierwsze dwie partie czujemy niedosyt, ale z drugiej strony i szacunek dla przeciwniczek, które umiały się podnieść i stanąć do walki w pięknym stylu. Cieszy również fakt, że w końcowej fazie meczu, gdzie sytuacja wydawała się być dla nas beznadziejna, pokazałyśmy charakter, stanęłyśmy na wysokości zadania i przechyliłyśmy szalę zwycięstwa na naszą korzyść – powiedziała po spotkaniu Izabela Śliwa. Zespół z Wiesbaden obecnie plasuje się na trzecim miejscu w tabeli.

VolleyStars Thüringen – VC Wiesbaden 2:3
(14:25, 12:25, 25:19, 25:16, 16:18)

Zobacz również:
Wyniki 7. kolejki i tabela Bundesligi kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved