Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Młoda Liga > Młoda Liga: Sensacja w Rzeszowie

Młoda Liga: Sensacja w Rzeszowie

fot. archiwum

Kolejny weekend na parkietach Młodej Ligi przyniósł sporą niespodziankę. Dotychczas niepokonani siatkarze Resovii, którzy gubili punkty po pięciosetowych meczach, tym razem znaleźli pogromcę. Katem rzeszowian okazali się Czarni Radom.

Trudno było natomiast mówić o niespodziance w przypadku pojedynku w Będzinie, gdzie miejscowy MKS podejmował młodzież z Bełchatowa. Po dwóch stronach siatki stanęły bowiem zespoły z dolnej części tabeli, a przy niewielkiej różnicy punktowej w klasyfikacji drużyn zajmujących pozycje 10-14 wszystko się mogło zdarzyć. Spotkanie pewniej rozpoczęli gospodarze, po wyrównanej partii triumfując do 22. To właśnie skuteczność w końcówkach partii była atutem podopiecznych Adriana Pawłowskiego. Sytuacja na boisku zmieniała się jak w kalejdoskopie i po wygranych gospodarzy szybko do gry wracali przyjezdni. Przy pewnym już podziale punktów zwycięzcę wyłonił tie-break, także tutaj nie zabrakło emocji i po grze na styku, rywalizacji punkt za punkt z boiska zwycięsko schodzili miejscowi. O przechyleniu szali zwycięstwa na będzińską stronę siatki decydowały jednak niuanse. W trudnych chwilach będzinianie mogli liczyć na Jakuba Aniołka, to właśnie atakujący MKS-u był najpewniejszym punktem swojego zespołu, co miało potwierdzenie w wyróżnieniu nagrodą dla MVP spotkania.

MKS Będzin – Skra Bełchatów 3:2
(25:22, 17:25, 25:23, 20:25, 17:15)

Mniej problemów z zapisaniem cennych punktów na swoim koncie mieli siatkarze Cuprum Lubin. Podejmując wyjątkowo dobrze spisujących się dotychczas siatkarzy BBTS-u Bielsko-Biała, gospodarze nie byli jednak na straconej pozycji. Już mocny start w odsłonie premierowej dał kilkupunktową zaliczkę podopiecznym trenera Śronia. Przy niedokładności i liczbie błędów popełnianych przez bielszczan przewaga utrzymywała się na przestrzeni całej partii. Do roli lidera swojego zespołu wyrósł Filip Biegun, mogący liczyć na wsparcie Oskara Grabowskiego. Idąc za ciosem, także w odsłonie drugiej lepsi okazali się gospodarze, chociaż do etapu drugiej przerwy technicznej sytuację na boisku kontrolowali zawodnicy z Bielska-Białej. Ostatecznie podopiecznym Pawła Gradowskiego udało się ugrać jedną partię, wygrywając w trzecim secie na przewagi. Mimo dobrej postawy gości w ataku (spora w tym zasługa Dominika Miarki – 19 oczek i 57% skuteczności) skuteczność w końcówkach meczu była po stronie lubinian, którzy utrzymując wyższy poziom koncentracji, wygrali 27:25 i w całym meczu 3:1. MVP meczu wybrany został Mateusz Bogus.



Cuprum Lubin – BBTS ATH Bielsko-Biała 3:1
(25:22, 25:21, 22:25, 27:25)

Najciekawiej było w Rzeszowie, gdzie dotychczas niepokonana Resovia podejmowała Czarnych Radom. Radomianie po raz kolejny w sezonie mogli liczyć na wsparcie zawodników plusligowej drużyny z Radomia. Już pierwsze akcje spotkania pokazywały, że łatwo nie będzie. Radomianie nie przestraszyli się wyżej notowanych rywali, skutecznie odpowiadając na ataki gospodarzy. To właśnie odsłona inauguracyjna była najbardziej wyrównanym fragmentem spotkania. Podopieczni trenera Sitkowskiego w trudnych momentach mogli liczyć na Jakuba Wachnika, a zdobywca 27 oczek, atakujący z ponad 60-procentową skutecznością nie zawodził. To właśnie wybrany MVP meczu zawodnik poprowadził swój zespół do wygranej na przewagi. Imponująca seria rzeszowian w polu serwisowym w drugiej partii meczu (7 asów serwisowych) pozwoliła miejscowym wrócić do gry, po pewnej wygranej do 19. Wszystko wskazywało na to, że rzeszowianie przejęli kontrolę nad przebiegiem zmagań, skuteczność w ataku była jednak po stronie Czarnych Radom. Tej szansy przyjezdni nie zmarnowali, przy cierpliwej grze i wykorzystywaniu potknięć rywali radomianie zainkasowali na trudnym terenie komplet oczek.

Resovia Rzeszów – RCS Czarni Radom 1:3
(27:29, 25:19, 17:25, 21:25)

Tempa nie zwalniają siatkarze Transferu Bydgoszcz. Aktualny lider rozgrywek Młodej Ligi kontynuuje swoją zwycięską serię. Bydgoszczanie do końcowego sukcesu potrzebowali nieco ponad godziny. Różnice skuteczności w ataku gospodarze nadrabiali czujnością w bloku. Najwięcej problemów atakującym rywalom sprawił Jakub Lewandowski, najlepiej punktujący Trefla Gdańsk nie przekroczył jednak indywidualnego dorobku 10 oczek, podczas gdy as bydgoszczan, Jędrzej Goss, zanotował wynik 17 oczek przy efektywności na poziomie 55%. Poszczególne partie meczu miały bliźniaczo podobny przebieg, jeszcze przed pierwszą przerwą techniczną przyjezdni wypracowywali kilkupunktowy dystans, utrzymując przewagę do końca. Zryw podopiecznych Edwarda Pawluna w końcówce partii trzeciej dawał jeszcze gdańszczanom nadzieję, niekwestionowany faworyt meczu nie pozwolił jednak odebrać sobie wygranej. Tytuł MVP meczu trafił do reprezentującego barwy Transferu Bydgoszcz Aleksandra Łyczaka.

Trefl Gdańsk – Transfer Bydgoszcz 0:3
(17:25, 16:25, 23:25)

Pech nie omija siatkarzy Politechniki Warszawskiej, tym razem przed podopiecznymi Wojciecha Szczuckiego stanął jednak wyjątkowo wymagający rywal. Kędzierzynianie, bo o nich mowa, to jeden z faworytów rozgrywek. Dzięki wygranej za trzy punkty podopieczni Rolanda Dembończyka nie tylko utrzymali kontakt punktowy z liderem z Bydgoszczy, ale i wykorzystując potknięcie Resovii Rzeszów, awansowali na pozycję wicelidera rozgrywek. Spora w tym zasługa duetu Semeniuk/Nowakowski. O ile najlepiej punktującym swojego zespołu (17 oczek) był Kamil Semeniuk, o tyle tytuł MVP spotkania trafił do zdobywcy 15 oczek – Piotra Nowakowskiego. Przy znacznej dominacji na siatce kędzierzynianie nie pozwolili rywalom na zbyt wiele, stołeczni tylko momentami utrzymywali kontakt punktowy z rywalem. Kontrolując przebieg zmagań, gospodarze wygrali szybko, łatwo i przyjemnie, nie pozwalając przyjezdnym na urwanie choćby seta.

ZAKSA Kedzierzyn-Koźle – AZS Politechnika Warszawska 3:0
(25:18, 25:16, 25:19)

Podobnie jak plusligowe derby akademików, skończyła się rywalizacja na parkietach Młodej Ligi, gdzie w Olsztynie podopieczni Macieja Rejznera podejmowali gości spod Jasnej Góry. Chwilowe zrywy częstochowian pozwoliły ekipie Jacka Gawrońskiego ugrać tylko jednego seta. Na plus akademików z Częstochowy przemawiać może wygrana po nerwowej i emocjonującej końcówce w grze na przewagi. Pozostałe partie to jednak dominacja gospodarzy, w ekipie z Olsztyna dobrze prezentował się Kamil Guzewicz, zdobywca 16 oczek utrzymywał 67% efektywności zagrań na siatce. Indywidualna dyspozycja lidera AZS-u Olsztyn została wyróżniona tytułem dla MVP spotkania. W szeregach gości dwoił i troił się Michał Gałkowski, jednak nie wystarczyło to do wywiezienia z Olsztyna jakichkolwiek oczek.

AZS Olsztyn – CS PSP AZS Częstochowa 3:1
(25:20, 25:15, 26:28, 25:17)

Emocji nie brakowało w Kielcach, skąd jastrzębianie wywieźli jeden punkt. Podopieczni Jarosława Kubiaka mogą mówić jednak o niewykorzystanej szansie. Siatkarze z Jastrzębia-Zdroju przegrywali już bowiem 1:2, wracając do gry po emocjonującej końcówce i 34-minutowej walce w partii czwartej (35:33) i doprowadzając do tie-breaka. Mimo powrotu do gry w decydującej części meczu jastrzębianie nie utrzymali odpowiedniego poziomu koncentracji, katem przyjezdnych okazał się zdobywca 25 oczek – Ksawery Tomsia. Najlepszym zawodnikiem meczu wybrany został zdobywca 19 oczek – Adam Sobota.

Effector Kielce – Jastrzębski Węgiel 3:2
(25:20, 22:25, 25:21, 33:35, 15:12)

Zobacz również:
Wyniki i tabela po 10. kolejce rundy zasadniczej Młodej Ligi

 

źródło: inf. własna, mlodaliga.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Młoda Liga

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2014-12-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved