Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Derby akademików dla AZS-u Olsztyn

PlusLiga: Derby akademików dla AZS-u Olsztyn

fot. plusliga.pl

Trwa niemoc akademików z Częstochowy. Po spotkaniach z ligową czołówką częstochowscy siatkarze podejmowali niżej notowanego rywala. W starciu akademików lepsi okazali się goście z Olsztyna, którzy zgarnęli komplet oczek.

As serwisowy Bartosza Janeczka otworzył niedzielne spotkanie w Częstochowie. Przy zagrywce Piotra Łuki olsztynianie zbudowali przewagę (5:2). Chociaż częstochowianie walczyli w obronie, byli bezradni wobec bardzo dobrze prezentujących się środkowych z Olsztyna (5:8). Po błędzie ustawienia tuż po pierwszej przerwie technicznej o czas poprosił Marek Kardos. Podopieczni trenera Krzysztofa Stelmacha bardzo dobrze grali blokiem, dzięki czemu utrzymywali trzypunktowe prowadzenie. Po kolejnym nieudanym ataku za nieskutecznego Michała Kaczyńskiego wprowadzony został Patryk Napiórkowski (9:13). Gospodarze wciąż jednak mieli problem z własną grą, a przewaga przyjezdnych powiększała się. Efektowny atak po skosie Grzegorza Szymańskiego sprowadził drużyny na drugi regulaminowy czas, podczas którego podopieczni Krzysztofa Stelmacha prowadzili aż sześcioma punktami. Kolejne zmiany nie pomagały zupełnie nieskutecznym gospodarzom. Dopiero autowa zagrywka Macieja Zajdera doprowadziła do przejścia (20:11). Chociaż Krzysztof Stelmach wymienił obu przyjmujących, przyjezdni kontynuowali spokojną grę. Zdecydowany atak po skosie Bartosza Bednorza dał kolejne piłki setowe olsztynianom, a nieporozumienie pomiędzy Konradem Buczkiem a Bartoszem Janeczkiem zakończyło jednostronnego seta.

Od początku drugiej partii gospodarze powrócili do wyjściowego ustawienia, szybko jednak Szymurę zmienił Maksim Khilko. Techniczna zagrywka Artura Udrysa przysporzyła wiele problemów przyjezdnym (5:2). Głównie przez własne błędy gospodarze szybko stracili przewagę (6:6). Tuż po pierwszej przerwie technicznej goście zbudowali prowadzenie. Z akcji na akcję gra olsztynian napędzała się. Pomimo kolejnych rotacji w składzie częstochowian to przyjezdni dyktowali tempo gry, utrzymując wysoką skuteczność w ataku oraz pewnie grając blokiem. Chociaż w drugiej części seta olsztynianie popełnili kilka błędów, gospodarze nie potrafili wykorzystać nadarzających się szans. Kolejnego jednostronnego seta zakończył mocnym atakiem Piotr Hain.

Trzecią odsłonę spotkania częstochowianie rozpoczęli w ustawieniu z Udrysem po przekątnej z rozgrywającym Buczkiem. Gospodarze z nową energią walczyli o każdą piłkę. Po ataku Bartosza Janeczka drużyny zeszły na pierwszy regulaminowy czas (8:6). Wymiany stały się znacznie bardziej ciekawe i zacięte. Pomimo wsparcia publiczności gospodarze stracili prowadzenie, a o przerwę zmuszony był poprosić trener Kardos (10:11). Z czasem olsztynianom nie tylko zaczęło dopisywać szczęście, ale również ponownie uaktywnił się punktowy blok. Przyjezdni czuli się bardzo pewnie, podczas drugiej przerwy technicznej prowadzili trzema punktami. Chociaż trener Kardos rotował składem i wykorzystał wszystkie przerwy, dopiero w końcówce gospodarze nawiązali skuteczną walkę z przeciwnikami. Po kolejnych błędach przyjezdnych na tablicy wyników pojawił się remis (19:19). Obie drużyny walczyły o każdą piłkę. O ostatecznym wyniku zdecydowały błędy w końcówce Artura Udrysa oraz pewna postawa Grzegorza Szymańskiego po drugiej stronie siatki.



MVP spotkania: Grzegorz Szymański

AZS Częstochowa – AZS Olsztyn 0:3
(14:25, 18:25, 23:25)

Składy zespołów:
AZS Częstochowa: Udrys (5), De Amo (1), Szymura (4), Kaczyński (2), Janeczek (15), Przybyła (3), Stańczak (libero) oraz Marcyniak (4), Napiórkowski (5), Buczek i Khilko
AZS Olsztyn: Dobrowolski (2), Szymański (18), Zajder (11), Łuka (7), Hain (8), Cabral (8), Potera (libero) oraz Bednorz i Ogurcak (1)

Zobacz również:
Wyniki 13. kolejki i tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-11-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved