Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > II liga M: Porażka tyszan w Raciborzu

II liga M: Porażka tyszan w Raciborzu

fot. archiwum

Siatkarze Tyskiego Klubu Siatkarskiego nie mogą mieć szczęśliwych min po sobotnim meczu. Zespół trenera Marcina Nycza udał się do ósmego w tabeli Rafako Racibórz i przegrał w czterech setach. To trzecia przegrana TKS-u w sezonie.

W sobotnie popołudnie w Raciborzu doszło do pojedynku gospodarzy, AZS-u Rafako Racibórz z faworyzowanym zespołem TKS-u Tychy. Przed pierwszym gwizdkiem sędziego tyszanie zajmowali drugą lokatę z dorobkiem 16 oczek, natomiast Rafako z ośmioma oczkami na koncie miało za sobą jedynie odstające od reszty stawki zespoły z Radlina i Strzelec Opolskich. Początek pojedynku był dosyć równy, jednak drobna przewaga sytuacyjna była po stronie gospodarzy. Siatkarze z Raciborza dokładniej przyjmowali i skutecznie atakowali, co w konsekwencji pozwoliło im wygrać 25:22 i objąć prowadzenie w spotkaniu. W secie numer dwa sytuacja zmieniła się o 180 stopni. Tyszanie zaczęli dużo mocniej zagrywać, a przyjmujący Rafako mieli wyraźne problemy z dokładnym dograniem piłki do siatki. Te kłopoty niemal w mgnieniu oka wykorzystali gracze z Tychów, którzy bezlitośnie wypunktowali gospodarzy i zwyciężyli 25:13.

Kluczowy dla losów spotkania okazał się set numer trzy. Do połowy tej części gry oba zespoły prezentowały podobny poziom a wynik oscylował wokół remisu. Wszystko zmieniło się po sytuacji, w której środkowy tyszan Paweł Cieślar został ukarany przez sędziów kartką żółtą i czerwoną, która uniemożliwiła mu kontynuowanie tego spotkania na parkiecie. Z konieczności na środku siatki zagrał przyjmujący TKS-u i… był to początek końca dobrej gry tego zespołu. Raciborzanie skorzystali z nerwowej boiskowej atmosfery po drugiej stronie siatki i zdobyli kilka cennych oczek w serii, doprowadzając do wyniku 25:19. W czwartym secie gra przyjezdnych nie uległa poprawie. Problemy z dograniem piłki do siatki bardzo ograniczyły możliwość jakiejkolwiek kombinacyjnej gry po stronie TKS-u, a dodatkowym kłopotem była spadająca skuteczność tyskich skrzydłowych. Z tego względu rozgrywający TKS-u Jakub Nowosielski kilkukrotnie zmuszony był do kiwnięcia piłki i dzięki jego udanym zagraniom możliwa była ucieczka z niewygodnych ustawień. Determinacja i dobre ustawienie w obronie raciborzan pomogło im w osiągnięciu sukcesu i zwycięstwie 25:19.

Dzięki trzem oczkom zdobytym we własnej hali ekipa z południa województwa śląskiego jeszcze bardziej odskoczyła od znajdujących się na dnie graczy z Radlina i Strzelec Opolskich i dogoniła dużą grupę ekip środka tabeli. – Według mnie decydujący był trzeci set. Nasza gra się posypała, każdy miał coś za uszami i tak „walczyliśmy” do końca meczu – powiedział libero TKS-u Adam Szymczak.TKS Tychy to zespół mocny nie tylko na papierze, ale także w rzeczywistości. Spodziewaliśmy się trudnego spotkania. Myślę, że zaprezentowaliśmy się dobrze poza drugim setem. Uznajmy go za wypadek przy pracy. W trzecim i czwartym secie, jak widać po wyniku, bardzo pomógł nam i poniósł nas wspaniały doping kibiców – podsumował trener Rafako, Radosław Górski.



AZS Rafako Racibórz – TKS Tychy 3:1
(25:22, 13:25, 25:19, 25:18)

Zobacz również:
Wyniki 9. kolejki oraz tabela grupy 5 II ligi mężczyzn

 

źródło: inf. własna, sport.nowiny.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-11-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved