Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Tomasz Bonisławski: Jesteśmy bardziej zgrani

Tomasz Bonisławski: Jesteśmy bardziej zgrani

fot. Cezary Makarewicz

Ekipa Vitala Heynena na inaugurację 13. kolejki PlusLigi szybko uporała się z rywalami z Radomia. - Są takie spotkania, które musimy wygrywać, bo są to nasi bezpośredni rywale - powiedział po wygranej libero bydgoskiego zespołu, Tomasz Bonisławski.

Patrząc w statystyki, pojedynek w Bydgoszczy powinien stać na bardzo wyrównanym poziomie, tymczasem radomianie oddali pole rywalom, zwłaszcza w trzecim secie. W drużynie gospodarzy, podobnie jak w kilku wcześniejszych spotkaniach, gra opierała się na dwóch libero. – To ciężka sprawa. Cały czas się tego uczymy, ja się uczę gry obronnej i różnie to wychodzi. Trochę też zależy to od szczęścia, choć trenerzy oczywiście rozpisują rywali, to potrzebne jest trochę szczęścia, by akurat stanąć tam, gdzie atakują. Na razie średnio to zdaje egzamin, ale będziemy trenować dalej i z czasem może będzie to wychodziło lepiej – przyznał Bonisławski. Na nim spoczywała gra obronna, natomiast Murek odpowiedzialny był za przyjęcie zagrywki. Zagrał w tym elemencie 16 razy, nie popełnił żadnego błędu, a zanotował 50% skutecznego i 19% perfekcyjnego przyjęcia. – Tu nie ma nic prostszego. Przyjęcie zagrywki jest bardzo trudnym elementem – Dawid Murek bardzo dobrze wywiązuje się ze swojej pracy. Broniący potrzebuje też trochę szczęścia i musi twardo trzymać się piłki, by coś w niego trafiło – ocenił boiskowe zadania młodszy libero.

Bydgoszczanie w kościach mieli jeszcze niedawne pięciosetowe starcie z ZAKSĄ, które rozgrywali na Opolszczyźnie. – Wróciliśmy z Kędzierzyna-Koźla o 5 rano, mało spania mieliśmy, ale chcieliśmy w tym meczu wygrać. Jeszcze rano przed meczem się śmialiśmy, bo Cupko powiedział, że jak wygramy 3:0, to będą trzy dni wolnego. Jak się okazało, w poniedziałek mamy już trening. Wiadomo, w tabeli jest ciasno i musieliśmy wygrać za trzy punkty – ocenił Bonisławski. On i jego koledzy otrzymali zatem dwa dni wolnego i mogą odpocząć przed kolejnymi starciami.

Dzięki wygranej za trzy punkty bydgoska drużyna wskoczyła na czwarte miejsce w tabeli. Nie wiadomo, czy utrzyma się na nim po rozegraniu pełnej 13. kolejki, jednak podopieczni Vitala Heynena liczą na wysokie miejsce w tym sezonie. Za sobą mają jednak kilka przegranych spotkań, które mogą zaważyć na końcowym wyniku. – Bardziej kosztowała nas porażka z Treflem i w pierwszej kolejce przegrana z akademikami z Warszawy niż porażki z drużynami z Bełchatowa i Rzeszowa. To były wliczone spotkania. Liczyliśmy, że powalczymy z ZAKSĄ i u siebie z Jastrzębskim Węglem. Tak też było. Pracujemy dalej i miejmy nadzieję, że później będzie jeszcze lepiej – zapewnił Tomasz Bonisławski.Prezentujemy wyższy poziom, niż było to na początku sezonu, jesteśmy bardziej zgrani. Doszedł Dawid Murek, który wprowadził trochę spokoju w przyjęciu. Nie ukrywam, że chcemy wygrywać mecze, każdy możliwy. Są jednak takie, które musimy wygrywać, bo są to nasi bezpośredni rywale, a jak chcemy być w tej czołowej czwórce, to trzeba zwyciężać – zakończył



źródło: inf. własna, pomorska.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-11-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved