Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Paweł Woicki: Fizycznie nie byliśmy w stu procentach przygotowani

Paweł Woicki: Fizycznie nie byliśmy w stu procentach przygotowani

fot. Cezary Makarewicz

Bydgoszczanie przystąpili do meczu z Czarnym niedługo po pięciosetowym starciu z ZAKSĄ. Mimo to udało im się zdominować pole gry. - Bardzo obawialiśmy się tego spotkania, ponieważ mieliśmy bardzo mało czasu na regenerację - ocenił Woicki.

W starciu z kędzierzyńską ekipą podopieczni Vitala Heynena rozegrali pięć ciężkich setów i ostatecznie w tie-breaku musieli uznać wyższość rywali. By przygotować się do następnego pojedynku, mieli tak naprawdę tylko dwa dni. – Bardzo obawialiśmy się tego spotkania, ponieważ mieliśmy bardzo mało czasu na regenerację po meczu w Kędzierzynie-Koźlu, gdzie zostawiliśmy dużo zdrowia – zdradził rozgrywający bydgoszczan, Paweł Woicki. Mimo zmęczenia ekipa z Bydgoszczy zaprezentowała się dużo lepiej od rywali, którzy nie tylko słabiej spisywali się w poszczególnych elementach, ale popełniali też większą liczbę błędów. – Myślę, że fizycznie nie byliśmy w stu procentach przygotowani, ale dzięki temu bardziej skupiliśmy się na tym, by realizować taktykę. To głównie nam zagrało i tym wygraliśmy – było dużo bloków, dużo obron i dobra zagrywka. To jest jakaś nasza przewaga – nie czując się zawsze bardzo dobrze, można grać skutecznie – ocenił Woicki.

Dla zawodników Transferu brak odpoczynku okazał się niewielką przeszkodą w starciu z Czarnymi. – Mieliśmy tylko dwa dni, by odpocząć po meczu z ZAKSĄ i tak naprawdę tylko w trzecim secie czułem się dobrze na boisku. Terminarz jest niezwykle ciężki i bardzo trudno gra się w ten sposób – skwitował Konstantin Cupković, który w ostatnim czasie prezentuje wysoką formę i jest głównym punktem drużyny. W meczu z Czarnymi zanotował 42% skuteczności w ataku oraz 62% i 13% w przyjęciu. Wspólnie z Jakubem Jaroszem był też najlepiej punktującym w swojej drużynie (obaj po 14 oczek).

Największą różnicę na korzyść bydgoszczan widać w dwóch elementach: zagrywce (5 asów przy zaledwie dwóch Czarnych) oraz bloku (12:5). – Od samego początku gra blok-obrona wyglądała dobrze, a wpływ na to miała też nasza zagrywka, która z biegiem czasu była coraz pewniejsza. Na początku uderzaliśmy bojaźliwie, ale z każdą kolejną piłką była coraz mocniejsza. Wtedy dużo łatwiej o dobrą grę w formacji blok-obrona. W tym meczu pokazała ona kierunek, w jakim powinniśmy iść – powiedział po wygranym spotkaniu Wojciech Jurkiewicz.



źródło: inf. własna, pomorska.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-11-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved