Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Jan Such: Skra i Resovia są bardzo wyrównane

Jan Such: Skra i Resovia są bardzo wyrównane

fot. Joanna Skólimowska

W niedzielę hit hitów - pojedynek mistrza Polski z wicemistrzem, który odbędzie się przy rekordowej liczbie kibiców dopingujących ekipy w hali. - Mały plus stawiam po stronie drużyny z Bełchatowa - ocenił były szkoleniowiec Resovii, Jan Such.

Przed nami klasyk polskiej ligi. Można w tym meczu wskazać faworyta?

Jan Such: – Oba zespoły są bardzo wyrównane. Na poszczególnych pozycjach trudno znaleźć zasadnicze różnice w potencjale tych drużyn. Mały plus stawiam jednak po stronie drużyny z Bełchatowa, ponieważ w ataku gra Mariusz Wlazły, jeden z najlepszych atakujących na świecie.

Mecz ze względu na ogromne zainteresowanie odbędzie się w łódzkiej Atlas Arenie. Czy to może odebrać Skrze atut własnej hali?



Nie sądzę. Skra Bełchatów rozgrywała już w Łodzi wiele spotkań w Lidze Mistrzów. Poza tym ta dwunastotysięczna publika będzie w zdecydowanej większości ich sprzymierzeńcem. Słyszałem jednak, że z Rzeszowa na mecz wybiera się blisko tysiąc osób, to kapitalna sprawa.

PGE Skra jak dotąd w lidze jest niepokonana, natomiast Asseco Resovia przegrała tylko raz. To wynik tego, że poziom innych drużyn się obniżył, czy też ta dwójka gra lepiej niż w poprzednim sezonie?

Moim zdaniem drużyny, które oprócz Skry i Rzeszowa tworzyły tzw. wielką czwórkę, a więc ZAKSA Kędzierzyn-Koźle i Jastrzębski Węgiel, nieco obniżyły loty. Jastrzębski zespół ma problem z zastąpieniem Kaliberdy, ZAKSA też nie może skorzystać ze wszystkich zawodników. Resovia i Skra grają na podobnym poziomie jak w ubiegłym sezonie i póki co reszta nie umie im się przeciwstawić.

W Rzeszowie doszło przed sezonem do kilku zmian. Pana zdaniem nowi zawodnicy dobrze wkomponowali się w zespół?

Działacze wykonali świetny ruch, sprowadzając z powrotem do Resovii Rafała Buszka. To jeden z liderów drużyny z Rzeszowa. Miejsce w pierwszej „szóstce” wywalczył sobie także Amerykanin Russel Holmes, przez co widać, że te ruchy były dobrze przemyślane. W niektórych meczach wolne może też dostać Krzysztof Ignaczak, bo pojawił się drugi solidny libero Michał Żurek. Andrzej Kowal dysponuje więc w tej chwili piętnastką bardzo dobrych siatkarzy.

Wspomniał pan o pierwszej „szóstce”. Czyżby ta wykrystalizowała się już na tym etapie rozgrywek?

Oczywiście. Widać, że w przyjęciu trener mocno stawia na parę Buszek, Nikołaj Penczew. W ataku miejsce wywalczył sobie Jochen Schoeps. Na środku siatki podstawową parę tworzą Holmes z Piotrem Nowakowskim, natomiast za rozegranie odpowiada Fabian Drzyzga. Wiadomo, że trener, mając taki kłopot bogactwa, nie może cały czas grać jednym składem. W najważniejszych meczach to właśnie ci zawodnicy będą grali najwięcej.

Do końca pierwszej rundy PlusLigi została do rozegrania jedna kolejka. W dotychczasowych meczach które drużyny pana zaskoczyły?

Świetnie radzi sobie Lotos Trefl. Nie spodziewałem się, że gdańszczanie będą prezentowali tak fantastyczną organizację gry. Ogromna w tym zasługa trenera Andrei Anastasiego. Dobrze w lidze radzi sobie także Transfer Bydgoszcz i beniaminek z Lubina [Cuprum – przyp. red.]. Sporym zaskoczeniem „in minus” jest z kolei postawa AZS-u Olsztyn i wspomnianych wcześniej drużyn z Kędzierzyna-Koźla i Jastrzębia-Zdroju.

Wracając do niedzielnego hitu PlusLigi. Wynik może mieć wpływ na rywalizację PGE Skry i Asseco Resovii w play-off?

Nie sądzę. W poprzednich latach zarówno PGE Skra, jak i Resovia udowodniły już, że mistrzostwo Polski można zdobyć, nie zajmując pierwszego miejsca po fazie zasadniczej. Na pewno zwycięstwo w takim meczu może dodatkowo nakręcić drużynę do dalszej pracy.

Cały wywiad Kamila Gorlickiego w serwisie sport.pl

źródło: sport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-11-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved