Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: KPS podbił Kęty i awansował w tabeli

I liga M: KPS podbił Kęty i awansował w tabeli

fot. archiwum

Coraz lepiej w rozgrywkach radzi sobie KPS Siedlce Banki Spółdzielcze z Grupy BPS, który w jedenastej serii spotkań ograł na wyjeździe Kęczanina Kęty. Wprawdzie mecz lepiej rozpoczął się dla gospodarzy, ale w trzech kolejnych setach lepsi okazali się goście.

Początek spotkania należał do siedlczan, którzy dzięki dobrej zagrywce Pawła Pietraszko objęli prowadzenie 4:1. Wprawdzie gospodarzom na moment udało się odrobić straty, ale błąd w ataku Łukasza Ciupy, a następnie punktowy serwis Jana Fornala spowodowały, że na czasie technicznym zdecydowanie lepsi byli podopieczni trenera Gerymskiego (8:5). Po nim nie zwalniali oni ręki w polu serwisowym, a problemy gospodarzy z przyjęciem spowodowały, że przewaga wicemistrza I ligi wzrosła do pięciu oczek. Jednak również im przytrafiały się pomyłki, a atak w antenkę Karola Butryna w połączeniu z udaną kontrą Bartosza Pietruczuka spowodowały, że na świetlnej tablicy pojawił się remis. W kolejnych minutach walka trwała cios za cios, a żadna z drużyn nie zamierzała odpuszczać. Obie miały okazję, by odskoczyć od przeciwnika przynajmniej na dwa oczka, ale jej nie wykorzystały, popełniając błędy w ataku. W decydujących momentach lepiej zaprezentowali się kęczanie, którzy po wygrywającym serwisie Jonasza Bieguna zwyciężyli 25:23.

Od początku drugiej partii Kęczanin próbował pójść za ciosem, ale dwa bloki na rywalach to było zbyt mało, aby przejąć inicjatywę na boisku. Goście szybko odrobili straty, a następnie obie drużyny walczyły cios za cios. Wicemistrzowie I ligi nie byli już w stanie odrzucić przeciwników od siatki mocną zagrywką, co owocowało tym, że ciągle minimalnie w lepszej sytuacji byli podopieczni trenera Błasiaka. W kolejnych minutach trwała walka cios za cios, a prowadzenie zmieniało się jak w kalejdoskopie. Obie drużyny obok dobrych zagrań popełniały także błędy, ale na drugim czasie technicznym gospodarze prowadzili 16:15, dzięki punktowemu serwisowi Jarosława Macionczyka. Po nim gracze znad Soły odskoczyli od przeciwników na cztery oczka. Wówczas wydawało się, że są na dobrej drodze do sukcesu w drugim secie. Jednak wystarczyło, że w polu serwisowym pojawił się Pietraszko, a KPS w mgnieniu oka odrobił wszelkie straty. W końcówce siedlczanie poszli za ciosem, a skuteczna kontra Piotra Łukasika przypieczętowała ich wygraną (25:22).

Tylko przez pierwszy fragment trzeciej odsłony rywalizacja toczyła się cios za cios. Jeszcze przed pierwszą przerwą techniczną inicjatywę na boisku zaczęli przejmować gracze KPS-u. Coraz lepiej prezentowali się oni w polu serwisowym, za to w szeregach gospodarzy zaczęło pojawiać się coraz więcej błędów. Z biegiem czasu coraz bardziej powiększał się dystans punktowy pomiędzy oboma zespołami, a wszystko przez to, że kęczanie zupełnie stracili skuteczność w ataku, a pojedyncze zdobywane przez nich oczka na niewiele im się zdawały. Za to siedlczanie z akcji na akcję łapali siatkarski wiatr w żagle, raz za razem punktując przeciwników. Trener Błasiak niekorzystny wynik próbował ratować, dokonując zmian, ale nie odmieniły one obrazu gry jego drużyny. W decydujących momentach tej części meczu na boisku dzielili i rządzili podopieczni trenera Gerymskiego, którzy dobrze prezentowali się w bloku, a zbicia siedleckich skrzydłowych poprowadziły zespół do sukcesu (25:14).



Od początku czwartego seta walka trwała cios za cios. Gospodarze zdawali sobie sprawę, że jest to dla nich partia ostatniej szansy. Jednak szybko inicjatywę na boisku zaczęli przejmować siedlczanie. Wystarczyła udana kontra Butryna oraz mocne zbicie ze środka Tomasza Stańczuka, by KPS odskoczył od rywali na trzy oczka. Chwilę później trudnym serwisem popisał się Kacper Popik, przez co sytuacja kęczan zaczęła robić się coraz trudniejsza. Kolegów do walki próbował poderwać Mateusz Błasiak, ale kęczanom tylko częściowo udało się zniwelować straty. Stosunkowo pewnie radzili sobie w ataku podopieczni trenera Gerymskiego, dzięki czemu na drugim czasie technicznym utrzymywali prowadzenie nad rywalami. W dodatku później goście dobrze zaprezentowali się w bloku, a w ataku przypomniał o sobie Fornal. W końcówce obraz gry nie uległ zmianie, a zwycięstwo na środku siatki przypieczętował Mariusz Pruski (25:18).

Kęczanin Kęty – KPS Siedlce Banki Spółdzielcze z Grupy BPS 1:3
(25:23, 22:25, 14:25, 18:25)

Zobacz również
Wyniki 11. kolejki oraz tabela Krispol I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-11-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved