Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > LM: Trwa dobra passa tureckich zespołów, Chemik na czele grupy A

LM: Trwa dobra passa tureckich zespołów, Chemik na czele grupy A

fot. archiwum

Po dwóch kolejkach zmagań w Lidze Mistrzyń wciąż niepokonane są tureckie zespoły. Dwa zwycięstwa na swoim koncie ma też Chemik Police. Zdecydowanie gorzej wiedzie się Impelowi Wrocław oraz przedstawicielom włoskiej siatkówki.

Grupa A

W grupie A niezmiernie ciekawie zapowiadało się starcie Rabity Baku z Dinamem Kazań. Jednak po dwóch setach wydawało się, że azerski zespół jeszcze nie pozbierał się po porażce w Policach. Przyjezdne w trzeciej odsłonie mogły przypieczętować swój sukces, ale dały rozwinąć skrzydła rywalkom. Te nie dość, że doprowadziły do tie-breaka, to także jego rozstrzygnęły na swoją korzyść. Wprawdzie rosyjska drużyna górowała nad przeciwniczkami blokiem, ale popełniła zbyt dużo błędów, co było przyczyną jej niepowodzenia. Spotkanie to miało dwie bohaterki – Katarzynę Skowrońską-Dolatę i Jekaterinę Gamową, które zdobyły po 31 punktów. Podział punktów w tym spotkaniu wykorzystał Chemik Police, który szybko rozprawił się w Prostejovie z Agelem, zostając dzięki temu liderem grupy. Wprawdzie gospodynie starały się pokrzyżować plany mistrzowi Polski, ale wyraźnie były od niego słabsze w ataku, co zaowocowało ich porażką 0:3. Do sukcesu Chemika poprowadziła Małgorzata Glinka-Mogentale, która zgromadziła na swoim koncie 15 punktów.

Zobacz również
Wyniki 2. kolejki oraz tabela grupy A Ligi Mistrzyń



Grupa B

Drugie zwycięstwo w grupie B odniosło Fenerbahce Stambuł, które tym razem u siebie ograło Azeryol Baku. Turecka drużyna niemalże od początku kontrolowała spotkanie, ale po wygraniu dwóch setów w jej szeregi wkradło się rozluźnienie, co wykorzystały rywalki. Jednak w czwartej partii wszystko wróciło do normy, a gospodynie pewnie wygrały 3:1. Przyjezdne miały szansę na osiągnięcie lepszego wyniku, ale popełniały za dużo błędów, w jednym secie oddając nawet 12 oczek przeciwniczkom. Po raz kolejny liderką zespołu ze Stambułu okazała się Kim Yeon Koung, która zdobyła 21 punktów. Potknięcie Azeryolu wykorzystało Nantes VB, które nie miało problemów z odprawieniem z kwitkiem Stinty Bacau. Rumuńska ekipa tylko w drugiej partii próbowała dobrać się rywalkom do skóry, ale przegrana po walce na przewagi zupełnie podcięła jej skrzydła i sprawiła, że nie podjęła rywalizacji w kolejnym secie. Wprawdzie siatkarki Stinty dobrze radziły sobie w bloku, ale zdecydowanie gorzej szło im w ataku i przyjęciu, przez co wróciły do domu bez ani jednego ugranego seta. We francuskim zespole na słowa uznania zasłużyła Nina Stojilković, która wywalczyła 19 oczek.

Zobacz również
Wyniki 2. kolejki oraz tabela grupy B Ligi Mistrzyń

Grupa C

Za wpadkę sprzed tygodnia zrehabilitowało się Dinamo Moskwa, które pokonało we własnej hali Unendo Yamamay Busto Arsizio. Wprawdzie po dwóch setach na świetlnej tablicy widniał remis, lecz w dwóch kolejnych bezapelacyjnie na boisku rządziły gospodynie. Popełniły w nich zaledwie pięć błędów, a blokiem w całym meczu zatrzymały rywalki aż dziewiętnaście razy. Prym w ich szeregach wiodła Natalia Obmoczajewa, która zdobyła 22 punkty, a przedstawicielkom Italii nie pomogły nawet 24 oczka Valentiny Diouf. Drugie zwycięstwo odniósł za to Dresdner SC, choć zaskakująco dużo problemów sprawiło mu LP Salo. Ambitnie grająca fińska drużyna zdołała urwać dwa sety faworyzowanemu przeciwnikowi. Kluczem do przeciwstawienia się niemieckiej drużynie była ostra zagrywka, którą gospodynie zdobyły ponad 10 punktów. W ich szeregach warto wyróżnić Dubravkę Rakić, ale pierwszoplanową postacią meczu została Kristina Michajlenko, która zgromadziła na swoim koncie aż 26 oczek.

Zobacz również
Wyniki 2. kolejki oraz tabela grupy C Ligi Mistrzyń

Grupa D

Nie wiedzie się na razie w Lidze Mistrzyń Impelowi Wrocław, który zanotował na swoim koncie drugą porażkę. Tym razem zadanie miał trudne, bowiem mierzył się z Eczacibasi Stambuł. Wicemistrzynie Polski mogły wygrać pierwszą partię, ale w jej końcówce zabrakło im nieco szczęścia, a później nie dotrzymały już kroku rywalkom. Na nic zdało się nawet 18 oczek zdobytych przez Joannę Kaczor. Gra rywalek rozkładała się na więcej zawodniczek, a najlepszym dorobkiem punktowym poszczycić może się Maja Poljak. Zaskakująco słabo radzi sobie też Omiczka Omsk, która tym razem musiała uznać wyższość Volero Zurich. Przegrywała już nawet 0:2 i wydawało się, że nie urwie nawet seta szwajcarskiemu zespołowi, ale w trzeciej odsłonie poderwała się do walki. Doprowadziła do tie-breaka, ale ten padł łupem jej rywalek. Volero świetnie prezentowało się w bloku, tylko w trzech setach zdobywając tym elementem 17 oczek. Liderkami w obu zespołach były – Julia Kutjukowa i Olena Rychliuk – obie zdobyły ponad 20 punktów dla swoich zespołów.

Zobacz również
Wyniki 2. kolejki oraz tabela grupy D Ligi Mistrzyń

Grupa E

Srogą lekcję siatkówki od Vakifbanku Stambuł dostała Nordmeccanica Piacenza, która we własnej hali przegrała 0:3. Wystarczy wspomnieć, że włoska drużyna w żadnym z trzech setów nie potrafiła dobrnąć nawet do 20 punktów, a w pierwszych dwóch setach łącznie zdobyła ich tylko 26. Przyjezdne były lepsze od rywalek praktycznie w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła, a ich przewaga uwidoczniła się głównie w ataku. Pierwszoplanową postacią w ich szeregach okazała się Sheilla Castro, która zgromadziła na swoim koncie 14 punktów. Zdecydowanie bardziej zacięte było spotkanie w Belgradzie, gdzie Partizan podejmował RC Cannes. Był nawet blisko sprawienia niespodzianki, bo prowadził już 2:1, ale widmo porażki na tyle zmobilizowało francuską drużynę, że potrafiła ona odwrócić losy meczu. Gospodyniom nie pomogła nawet fenomenalna postawa i 38 zdobytych punktów przez Tijanę Bosković, za to przyjezdne do sukcesu poprowadziła Logan Tom.

Zobacz również
Wyniki 2. kolejki oraz tabela grupy E Ligi Mistrzyń

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2014-11-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved