Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Michał Łasko: Spodziewaliśmy się trudnego meczu

Michał Łasko: Spodziewaliśmy się trudnego meczu

fot. Izabela Kornas

Jastrzębski Węgiel dołączył do grona potentatów ulegających rywalom z Gdańska. - Są pewne elementy, z których możemy się cieszyć, ale jak zawsze są też takie, nad którymi musimy popracować - po porażce z Treflem Gdańsk mówił Michał Łasko.

Spotkanie 12. kolejki PlusLigi siatkarzy nie było szczęśliwe dla podopiecznych Roberto Piazzy. Ekipa ze Śląska podejmowała u siebie rewelację rozgrywek. Jak przyznał Michał Łasko, jastrzębianie oczekiwali trudnych warunków postawionych przez rywala. – Spodziewaliśmy się ciężkiego meczu. Z jednej strony jesteśmy nawet zadowoleni, że doprowadziliśmy do tie-breaka, bo w pewnym momencie gra i cały mecz nie układały się po naszej myśli. Wiedzieliśmy, że przyjdzie mierzyć nam się z drużyną, która jest w bardzo dobrej formie – o spotkaniu mówił kapitan jastrzębian. Miejscowi na przestrzeni całej rywalizacji mieli swoje lepsze i gorsze momenty, ostatecznie jednak doprowadzili do tie-breaka, ale w nim więcej pewności zachowali goście. – Są pewne elementy, z których możemy się cieszyć, ale jak zawsze są też takie, nad którymi musimy popracować, a czasu jest mało – dodał as jastrzębian, gratulując przy tym postawy i wygranej podopiecznym Andrei Anastasiego.

Od słów uznania w kierunku rywali swoją wypowiedź na pomeczowej konferencji prasowej rozpoczął Roberto Piazza. – Gratulacje dla Andrei, bo jego zespół zagrał bardzo dobry mecz – podkreślił, dodając: – Oglądałem mecze gdańszczan przeciwko Skrze i Resovii, w tych spotkaniach Lotos Trefl Gdańsk prezentował się świetnie. Nie jestem więc zaskoczony. Trener Jastrzębskiego Węgla nie był to końca zadowolony z postawy swoich podopiecznych i reakcji na trudne sytuacje. – Na początku sezonu, kiedy graliśmy z BBTS-em Bielsko-Biała i AZS-em Częstochowa, mówiłem zawodnikom o ważnym aspekcie, tj. że musimy nauczyć się grać w trudnych momentach. W przypadku tego meczu, kiedy mieliśmy kilka punktów przewagi, graliśmy swoje, jednak kiedy rywal miał punkt lub dwa prowadzenia, nasza reakcja była dość dziwna. Nie wiem jak to określić, być może to był lęk, obawa, ale musimy nauczyć się radzić sobie z tym – zakończył szkoleniowiec ekipy ze Śląska.

Więcej powodów do optymizmu miał trener przyjezdnych. Ekipa Andrei Anastasiego po raz kolejny potwierdziła swoją dobrą dyspozycję, po triumfie z wicemistrzem kraju pokonując kolejnego medalistę z ubiegłego sezonu. – Cieszymy się z wygranej, bo przystępowaliśmy do tego spotkania po dwóch trudnych meczach ze Skrą Bełchatów i Resovią Rzeszów. Za nami mecze z trzema najlepszymi drużynami w Polsce, w tych spotkaniach zdobyliśmy sporo punktów – o korzystnym bilansie swoich podopiecznych w starciach z ligową czołówką mówił Andrea Anastasi. – Cieszy też miejsce, które aktualnie zajmujemy w ligowej tabeli. Ale w sobotę musimy grać już kolejny mecz – zakończył Włoch. Mimo porażki jastrzębian ambicja i walka gospodarzy nie umknęła uwadze reprezentantów Lotosu Trefla Gdańsk. Z uznaniem o klasie i grze rywala wypowiadał się Bartosz Gawryszewski. – Gratulacje dla rywali, to było dobre spotkanie. Cieszymy się, że na tak trudnym terenie udało nam się zdobyć punkty. Od początku byliśmy nastawieni na ciężkie spotkanie. Nasza gra falowała, ale cieszy, że po tych słabszych setach potrafiliśmy wrócić do swojej gry – komentował kapitan gdańszczan, nie popadając w huraoptymizm. – Przed nami kolejny ciężki mecz, więc musimy zapomnieć o tym, co było tutaj i skupić się na kolejnym rywalu – zakończył.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-11-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved