Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Lucas Loh: Z każdym dniem jest coraz lepiej

Lucas Loh: Z każdym dniem jest coraz lepiej

fot. Mateusz Siwiec

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle w środę podejmowała w hali Azoty Transfer Bydgoszcz i wygrała 3:2. Zespół Sebastiana Świderskiego miał jednak szansę zakończyć mecz dużo wcześniej. - Transfer wykorzystał nasze rozluźnienie - ocenił Lucas Loh.

Po pierwszych dwóch partiach wydawało się, że zainkasujecie dosyć łatwe trzy punkty. Bydgoszczanie nie spuścili jednak głów i doprowadzili do tie-breaka. Masz wrażenie, że przegraliście jedno oczko, a nie wygraliście dwa punkty?

Lucas Loh:Zgodzę się z tobą, straciliśmy jeden punkt. Wykonaliśmy kawał dobrej pracy w pierwszych dwóch setach, a w trzeciej odsłonie trochę spuściliśmy z tonu. Oni wykorzystali nasze rozluźnienie, poprawili jakość swojej gry i zaczęli zdobywać punkty. Przede wszystkim otworzyli się w ataku i tym elementem narobili nam wiele krzywdy. Nie otrzymywaliśmy też aż tak dużej ilości darmowych punktów, jak to było w pierwszych dwóch setach i to sprawiło nam mnóstwo problemów. Na nasze szczęście okazaliśmy się lepsi w ostatnim secie i mamy dwa oczka.

W spotkaniu z Transferem po raz kolejny świetną formę potwierdził Dick Kooy. Uważasz, że na tę chwilę to wasz lider, który prowadzi was do zwycięstw?



– Według mnie jest najlepszym atakującym w PlusLidze. To tylko moja osobista opinia, więc nie można wyciągać z tego jakichś wielkich wniosków. Nie zmienia to faktu, że odkąd gram w Polsce, to nie spotkałem się z nikim, kto atakowałby z taką siłą i na takim zasięgu. Nie ma się co czarować, jest naszym liderem, ma w każdym meczu zdobywać maksymalnie dużo punktów i wywiązuje się z tej roli bardzo dobrze. Jego mocny atak jest jedną z najsilniejszych stron ZAKSY.

Na początku sezonu wychodziłeś w podstawowym składzie, ale po powrocie do gry Michała Ruciaka straciłeś to miejsce w szóstce. Siedzenie na ławce i oglądanie meczów z boku to dla ciebie chyba trudny czas…

Czy jest to trudny czas? Nie wiem. Wydaje mi się, że jest to dla mnie niezwykle ważna lekcja. Niezależnie od tego, czy jestem na boisku, czy na ławce rezerwowych, to uczę się czegoś nowego. Staram się zobaczyć, co robię źle, jak robią to inni i wyciągać z tego wnioski, które pozwolą mi stawać się lepszym zawodnikiem i pojawiać się na parkiecie od pierwszego gwizdka.

Kibice w Polsce nie mieli okazji obejrzeć waszego meczu w Pucharze CEV w Kokkoli. Ja widziałem wynik końcowy i statystyki, z których wynikało, że Lucas Loh zagrał świetny mecz. Dobrze się czułeś na parkiecie w Finlandii?

(śmiech) Nie wiem, co mogę powiedzieć… Dziękuję za pochwałę. Faktycznie, dobrze czułem się na parkiecie, miałem swój dzień, wiele zagrań wychodziło mi po prostu bardzo dobrze. Ciężko powiedzieć tutaj coś mądrego, bo czasami takie dni zdarzają się rożnym zawodnikom. Przede wszystkim powiem, że wszedłem w miejsce Dicka Kooya, więc grałem w linii z Pawłem Zatorskim i Michałem Ruciakiem, którzy trochę odciążyli mnie z przyjęcia zagrywki i mogłem skupić się na ataku.

W meczu z Transferem również dobrze zagrałeś w ataku, lepiej było także w przyjęciu. Okres adaptacji masz już za sobą?

Przede wszystkim czuję się lepiej i pewniej w całej grupie. Potrzebowałem czasu, by zintegrować się z drużyną i choć trochę poznać kulturę w Polsce. To dodało mi pewności siebie podczas treningów i w trakcie meczów. Czuję poprawę i wiem, że z dnia na dzień będzie jeszcze lepiej.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-11-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved