Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Anna Werblińska: Zwyciężaliśmy set po secie

Anna Werblińska: Zwyciężaliśmy set po secie

fot. chemik-police.info

- Cały czas staramy się grać naszą najlepszą siatkówkę. Jesteśmy w bardzo trudnej grupie. Teraz mamy sześć punktów, to jest dla nas dobra sytuacja, z tego się cieszymy - komentowała na konferencji prasowej Anna Werblińska.

Można powiedzieć, że pierwszy set wyjazdowego meczu Chemika Police w Lidze Mistrzyń stał pod znakiem zagrywki Anny Werblińskiej. Zawodniczka dobrze rozpoczęła oraz zakończyła inaugurującą partię spotkania. Policzanki, mimo drobnych problemów na początku pojedynku z Agel Prostejov, potrafiły ustabilizować swoją grę i tym samym zapisywać kolejne partie na swoim koncie. – Jestem bardzo szczęśliwa, że zdobyłyśmy trzy punkty. Dla nas to dobra zaliczka przed kolejnymi, trudnymi meczami w Lidze Mistrzów. Cały czas staramy się grać naszą najlepszą siatkówkę. Jesteśmy w bardzo trudnej grupie. Teraz mamy 6 punktów, to jest dla nas dobra sytuacja, z tego się cieszymy. Pojedziemy teraz do Kazania, będziemy walczyć, zagramy najlepiej, jak potrafimy i mam nadzieję, że wygramy. Może nie 3:0, ale właściwie czemu nie…? (śmiech). Co do dzisiejszego spotkania, to na początku każdej jego części miałyśmy drobne problemy, ale jak tylko zaczynałyśmy prezentować swoją grę, sytuacja się zmieniała i zwyciężaliśmy set po secie – oceniła na pomeczowej konferencji prasowej Werblińska.

Gospodynie meczu od mocnego uderzenia rozpoczynały poszczególne odsłony, jednak w końcówkach to spokój i opanowanie siatkarek z Polic odbierała im zwycięstwo. Mimo tego nie wolno im odmówić walki i sera, które zostawiły na boisku, grając o jak najlepszy wynik. – Tak jak powiedziała kapitan Chemika Police, na początku seta zawsze szło nam dobrze, potrafiłyśmy być równorzędnym przeciwnikiem dla Chemika, ale w końcówkach to rywalki były skuteczniejsze. Uważam, że zasłużyłyśmy przynajmniej na wygraną w jednym secie, bo naprawdę walczyłyśmy do samego końca. Ryzykowałyśmy bardzo wiele, dlatego też popełniałyśmy sporo błędów. Ale było blisko, więc jeszcze bardziej żal, że nic nie udało się nam wygrać – skomentowała postawę swojego zespołu Sefanie Karg, środkowa Agel Prostejov.

Siatkarki Chemika Police nie mają łatwego zadania w tym sezonie. Bronią tytułu mistrza Polski oraz chcą pokazać się z jak najlepszej strony w Lidze Mistrzów. Częste mecze nie ułatwiają zadania, jednak szkoleniowiec zespołu z Polic jest pełen optymizmu przed kolejnymi spotkaniami. – Jestem bardzo zadowolony z wyniku meczu oraz z występu moich zawodniczek. Wiem, że niełatwo jest grać w Lidze Mistrzów, dlatego tym bardziej uważam, że wykonaliśmy dobrą pracę. Muszę podkreślić, że dzisiaj przyjęcie w mojej drużynie było bardzo poprawne. Może jedynie nasza zagrywka nie była na takim poziomie, jakiego oczekiwaliśmy. Ale ogólnie we wszystkich partiach graliśmy dobrze, więc możemy być usatysfakcjonowani. To jest Liga Mistrzów i tu nie można niczego oczekiwać, kalkulować. Tu trzeba po prostu grać jak najlepiej i wygrywać. Zadowalająca jest skuteczność i nasza efektywność, bo wygraliśmy z Rabitą 3:0, teraz także w tym samym stosunku z Prostejovem. Cieszyliśmy się wtedy, mamy powody do radości dzisiaj. W następnym meczu postaramy się zagrać najlepiej, jak potrafimy, a jaki będzie wynik, zobaczymy – cieszył się po meczu Giuseppe Cuccarini.

Myślę, że to był dobry mecz, ale przeciwnik, jak dla nas, był bardzo silny. Zagraliśmy naprawdę dobrze w przyjęciu, ale umiejętności przeciwnika w ataku były dużo wyższe i to przede wszystkim miało decydujące znaczenie w końcówkach setów. Dlatego wynik całego spotkania jest tak bardzo niekorzystny dla mojego zespołu – zakończył Miroslav Czada, trener Agel Prostejov.

źródło: chemik-police.com, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-11-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved