Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Podział punktów w Kędzierzynie-Koźlu

PlusLiga: Podział punktów w Kędzierzynie-Koźlu

fot. Mateusz Siwiec

Tie-breakiem zakończyło się spotkanie ZAKSY z bydgoszczanami. Kędzierzynianie prowadzili w meczu już 2:0, ale w trzecim secie nie potrafili postawić kropki nad „i". Ostatecznie podopieczni Sebastiana Świderskiego triumfowali w tie-breaku.

Początek spotkania w hali Azoty był dosyć powolny i ospały – oba zespoły kończyły swoje akcje w pierwszym uderzeniu albo popełniały błędy w polu serwisowym. Jako pierwsi tę passę przerwali gracze ZAKSY, którzy dwukrotnie obronili ataki rywali i skutecznie skontrowali bydgoszczan na skrzydłach (8:5). Po kilku akcjach, w których gra obu ekip wreszcie się zawiązała, kibice znów mieli okazję obejrzeć festiwal błędów. W tej części gry jasnym punktem w szeregach ZAKSY był Dick Kooy , który potężnymi uderzeniami z lewego skrzydła siał spustoszenie u bydgoszczan (14:10). Po drugiej przerwie technicznej przyjezdni zaczęli wreszcie odrabiać straty. Czternaste i piętnaste oczko dla Transferu atakami z pierwszej strefy zdobył Jakub Jarosz i wynik był już bardzo równy (15:17). Gościom udało się zbliżyć na jedno oczko (18:19), jednak udane obrony kędzierzynian i celne ataki Jurija Gladyra i Kooya dały ZAKSIE trzy piłki setowe. Przyjezdni dzielnie się bronili, ale musieli uznać wyższość rywali i przegrali do 23.

Początek seta numer dwa obfitował w emocje. Po dwóch pierwszych akcjach, rozstrzygniętych na korzyść ZAKSY, w dyskusję z sędziami wdali się trener Vital Heynen oraz Wojciech Jurkiewicz , co spotkało się z natychmiastową negatywną reakcją kibiców. Na szczęście zawodnicy obu zespołów szybko wrócili do gry i skupili się wyłącznie na boiskowych wydarzeniach. Na pierwszą przerwę techniczną z czteropunktowym zapasem schodzili kędzierzynianie, dla których punkty z zagrywki zdobywał Kay van Dijk . Bydgoszczanie nie podłamali się niekorzystnym wynikiem i szybko wzięli się do ciężkiej pracy. Najpierw dwa oczka zagrywką zdobył Paweł Woicki , a następnie dwukrotnie w bloku czujny był Jurkiewicz i na tablicy wyników pojawił się remis po 12. Po czasie technicznym w ZAKSĘ wstąpił nowy duch. Kapitalną dyspozycję potwierdził Dick Kooy, który niemal w pojedynkę rozmontował bydgoszczan (18:16, 21:17). Do końca seta sytuacja na parkiecie się nie zmieniła i dzięki autowemu atakowi Walińskiego ekipa z Opolszczyzny wygrała 25:20.

Pierwsze akcje trzeciej partii pokazały, że podopieczni trenera Sebastiana Świderskiego nie mieli ochoty przedłużać pojedynku i chcieli wygrać w trzech setach. Przy zagrywce Gladyra ZAKSA wyszła na prowadzenie 5:2, ale na odpowiedź przyjezdnych nie trzeba było długo czekać. Mocne zbicia Jurkiewicza, blok Woickiego oraz autowy atak van Dijka spowodowały, że to ekipa z Bydgoszczy minimalnie prowadziła na pierwszym czasie technicznym (8:7). Po pauzie na boisku zaczęła się prawdziwa siatkarska wojna. Oba zespoły dobrze pracowały blokiem, w obronie czarował Paweł Zatorski , a w ataku ręki nie wstrzymywali liderzy – Kooy i Jarosz. Po okresie gry punkt za punkt dwa oczka przewagi wypracowali sobie przyjezdni, którzy skorzystali z niedokładnego przyjęcia kędzierzynian (17:15). W kolejnych akcjach maszynką do zdobywania punktów w teamie znad Brdy był Jakub Jarosz, a solidnie wspomagał go znakomicie czujący blok Wojciech Jurkiewicz (24:20). Już przy pierwszej okazji bydgoszczanie zakończyli partię i przedłużyli mecz co najmniej o seta (25:20).



Zmotywowani wygraną zawodnicy z Bydgoszczy rozpoczęli kolejną odsłonę z wysokiego "C", prowadząc 4:1. Gospodarze szybko opanowali jednak sytuację i doprowadzili do remisu po 7, lecz w kolejnej "fali" goście zdobyli trzy oczka i znów wyszli na prowadzenie. Kolejne nieudane akcje zmusiły trenera Świderskiego do wykonania zmiany na pozycji przyjmującego – na parkiecie w miejsce łapiącego zadyszkę Ruciaka wszedł Lucas Loh . Brazylijczyk w ataku radził sobie całkiem nieźle, jednak nie zdołał ustabilizować przyjęcia i wynik jeszcze bardziej się rozstrzelił (10:16). Mnożące się błędy zespołu z województwa opolskiego oraz niezła praca w obronie Tomasza Bonisławskiego doprowadziły Transfer do siedmiu piłek setowych (24:17). Partię punktową zagrywką zakończył Andrew Nally .

Podobnie jak w drugiej partii, trener Heynen już na początku seta miał dużo uwag do pracy sędziów i na kilkadziesiąt sekund zapomniał o meczu i skupił się na dyskusji z drugim arbitrem. Na jego szczęście nie wybiło to drużyny z rytmu i Jarosz i spółka dotrzymywali kroku rywalom (5:5). Sytuacja zmieniła się chwilę później, kiedy dwa oczka atakiem zdobył Dominik Witczak i punktowym blokiem popisał się Ruciak, a ZAKSA wypracowała sobie trzy oczka przewagi (8:5). Od tego momentu gra kędzierzynian wróciła już na właściwe tory – na siatce nie do zatrzymania był Dick Kooy, w przyjęciu dobrze radził sobie Ruciak, a w obronie szalał Zatorski. Prowadząc 13:9, zablokowany został Jarosz i ZAKSA stanęła przed szansą na zgarnięcie dwóch oczek. W pierwszej próbie zakończenia meczu asa serwisowego posłał Kooy i ekipa z Opolszczyzny wygrała 15:9.

MVP: Paweł Zagumny

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – Transfer Bydgoszcz 3:2
(25:23, 25:20, 20:25, 17:25, 15:9)

Składy zespołów:
ZAKSA: Zagumny (7), Gladyr (14), Kooy (18), van Dijk (9), Ruciak (8), Kaźmierczak (2), Zatorski (libero) oraz Abdel-Aziz, Witczak (17), Rejno, Zapłacki i Loh (2)
Transfer: Jurkiewicz (11), Duff (11), Jarosz (22), Cupković (4), Woicki (4), Nally (7), Murek (libero) oraz Marshall (4), Waliński (3), Gunia i Wolański

Zobacz również:
Wyniki 12. kolejki i tabela PlusLigi

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-11-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved