Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: PGE Skra Bełchatów gromi kolejnego rywala

PlusLiga: PGE Skra Bełchatów gromi kolejnego rywala

fot. Tomasz Szwajkowski / szwajkowski.info

Po pewnym zwycięstwie nad AZS-em Częstochowa podopieczni Miguela Falaski odprawili z kwitkiem kolejnego rywala. Tym razem sposobu na mistrza Polski nie potrafili znaleźć zawodnicy BBTS-u Bielsko-Biała. Podopieczni Piotra Gruszki przegrali 0:3.

Obie drużyny rozpoczęły od wymiany punktów, w Skrze Uriarte od początku rozdawał piłki do wszystkich swoich zawodników, natomiast bielszczanie nie bali się kiwać, w dodatku mogli liczyć też na zbicia swojego rozgrywającego Neroja (5:5). Z kolei, gdy bełchatowianie nie poradzili sobie z zagrywką Sobali, to goście byli po raz pierwszy na prowadzeniu (7:6). Blok Wlazły/Kłos szybko przywrócił prowadzenie – 8:7. Żadna z drużyn nie mogła przejąć inicjatywy, a skuteczne ataki po obu stronach siatki (głównie ze skrzydeł) były przeplatane popsutymi zagrywkami (12:12). Po okresie wyrównanej gry BBTS ponownie dzięki zagrywce, tym razem Kapelusa, wysunął się na prowadzenie, od razu jednak tym samym odpowiedział Conte i PGE Skra prowadziła 14:13. Nie trzeba było długo czekać na zmianę, bowiem Sobala ucelował zza linii końcowej Tille i wyprowadził BBTS na 15:14, z kolei po kontrze nadwyżka wzrosła do 17:15. As serwisowy Wlazłego i blok Winiarski/Kłos przywrócił niedawne prowadzenie Skry (18:17), a o czas poprosił Piotr Gruszka. Przyjezdni starali się jak mogli wykorzystać nieporadność w przyjęciu Tille i po kontrze Gonzaleza znowu prowadzili (20:19). Z kolei gdy udanie uderzył Kapelus, przerwę na żądanie wykorzystał trener Falasca. W decydującym momencie goście uderzyli w aut, a agresywnie na siatce punktował Conte, co pozwoliło bełchatowianom odskoczyć na dwa punkty (23:21). To Argentyńczyk dał mistrzom Polski pierwszą piłkę setową, a następnie asem serwisowym zakończył całą partię.

Choć bielszczanie po asie serwisowym Neroja objęli prowadzenie w drugim secie, to blok bełchatowian, a następnie zagrywka Wlazłego szybko zmieniły sytuację (5:4). Neroj jednak nie tylko punktował zagrywką, ale także atakując na siatce. Po jednej z takich jego akcji BBTS prowadził 7:6. Na pierwszej przerwie minimalnie prowadziła natomiast Skra, dzięki aktywnej grze w trójbloku Wrony. Po przerwie wspólnie z nim popracował tym elementem jeszcze Uriarte, a Kłos posłał na stronę rywali asa serwisowego. Goście dołożyli do tego błędy i Skra odskoczyła wtedy w szybkim tempie na pięć punktów (12:7). Mistrzowie Polski zaczęli coraz mocniej narzucać swój rytm o gry, natomiast bielszczanie zwalniali rękę w ataku oraz odpuszczali piłki w przyjęciu, efektem czego był m.in. as serwisowy Uriarte i prowadzenie Skry 15:8, które zwiększył Conte zagrywką (17:9). Jeszcze Ferens próbował zza linii końcowej pociągnąć grę swojej drużyny i po jego zagrywce Kwasowski wykorzystał kontrę, jednak przewaga bełchatowian była bardzo wysoka i w żaden sposób podopieczni Piotra Gruszki nie byli w stanie zagrozić przeciwnikom, którzy nadal skutecznie grali blokiem (20:12). W końcówce trener Falasca dał odpocząć Nicolasowi Uriarte. PGE Skra spokojnie dowiozła prowadzenie do końca partii, którą ponownie asem serwisowym zakończył Conte (25:17).

Kolejna odsłona rozpoczęła się już od mocnego uderzenia PGE Skry, która przy zagrywkach Wrony odskoczyła na 4:0. O czas od razu poprosił też Piotr Gruszka. Bełchatowianie nadal jednak mocno zagrywali i po asie serwisowym Wlazłego mieli pięć punktów nadwyżki (6:1). Co prawda goście próbowali wejść na odpowiedni tor i udało im się nawet zatrzymać w natarciu Wlazłego, ale rywale nadal uderzali skutecznie i utrzymywali się na znacznym prowadzeniu (8:4). Gdy serię punktów z kontry zdobyli przyjezdni, BBTS zbliżył się na dwa oczka straty (7:9). Podopieczni Miguela Falaski nie odpuszczali, wykorzystywali swoją siłę ataku, a także blok – 13:9. Na drugim regulaminowym czasie mistrzowie Polski prowadzili już 16:10, po asie serwisowym Winiarskiego. Krótko po powrocie na boisko przerwę wykorzystał Piotr Gruszka, gdyż BBTS przegrywał już 10:17. Goście próbowali gonić wynik, przy czym nie zabrakło dyskusji pod siatką, bowiem błędy popełniali bełchatowianie. W końcówce, jak w poprzednich partiach, sprawy w swoje ręce wziął Conte. Po jego asie serwisowym, kontrze Wlazłego, kończącej długą wymianę, oraz pojedynczym bloku Winiarskiego PGE Skra prowadziła 23:14. Seta i cały mecz zakończył także blok Winiarskiego.



MVP: Facundo Conte (PGE Skra Bełchatów)

PGE Skra Bełchatów – BBTS Bielsko-Biała 3:0
(25:22, 25:17, 25:15)

Składy zespołów:
Skra Bełchatów: Wlazły (14), Kłos (11), Conte (16), Wrona (6), Uriarte (3), Winiarski (11), Tille (libero) oraz Brdović i Marechal
BBTS Bielsko-Biała: Ferens (6), Neroj (3), Gonzalez (7), Buniak (4), Sobala (2), Kapelus (13), Dębiec (libero) oraz Polański (1), Pilarz i Kwasowski (2)

Zobacz również:
Wyniki 12. kolejki i tabela PlusLigi

 

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-11-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved