Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Katarzyna Mroczkowska: Turczynki pokazały nam swoją klasę

Katarzyna Mroczkowska: Turczynki pokazały nam swoją klasę

fot. Piotr Woźniak

- Musimy przyjąć ten rezultat z pokorą, ponieważ mierzyłyśmy się z jedną z najmocniejszych drużyn w Europie, która została zbudowana po to, by tegoroczną LM po prostu wygrać - po przegranej Impelu 0:3 z Eczacibasi Stambuł mówi Katarzyna Mroczkowska.

Na początku swojej historycznej przygody z Ligą Mistrzyń Impel zostaje brutalnie sprowadzony na ziemię. Dwa mecze, zero punktów na koncie, ani jednego wygranego seta. Chyba jedynym światełkiem w tunelu jest fakt, że mecz przeciwko Eczacibasi Stambuł był o wiele lepszy w waszym wykonaniu od pojedynku w Zurychu?

Katarzyna Mroczkowska:Zdecydowanie było to dla nas lepsze spotkanie od premierowej potyczki z Volero. Mimo tak samo niekorzystnego wyniku długo walczyłyśmy z faworyzowanymi Turczynkami i chwilami ten mecz był bardzo wyrównany. Podopieczne trenera Caprary były na pewno lepsze w końcówkach setów. Musimy przyjąć ten rezultat z pokorą, ponieważ mierzyłyśmy się z jedną z najmocniejszych drużyn w Europie, która została zbudowana po to, by tegoroczną Ligę Mistrzyń po prostu wygrać.

W każdym secie w tych decydujących momentach widać było, że zespół gości jest o wiele bardziej doświadczony, spokojniejszy i popełnia mniej własnych błędów niż Impel.



To są siatkarki, które grają któryś z kolei sezon w Lidze Mistrzyń, więc nie powinno nikogo dziwić, że podchodzą do tego o wiele spokojniej i są pewniejsze na parkiecie od choćby naszej drużyny. Dodatkowo dysponują ogromną siłą w ataku i świetnym blokiem, o czym niejednokrotnie mogłyśmy się dziś przekonać. Mimo porażki myślę, że z przebiegu meczu nie musimy schodzić z parkietu ze spuszczonymi głowami.

Szczególnie szkoda premierowej odsłony, gdzie miałyście w górze kilka piłek setowych, a mimo to za każdym razem nie potrafiłyście zakończyć partii. Gdyby to się udało, mecz mógłby się ułożyć nieco inaczej.

Jeżeli chcemy rywalizować z tak mocnym zespołem, jak Eczacibasi, to musimy wykorzystywać takie okazje i grać bardziej wyrachowaną siatkówkę. Szkoda, że tym razem nam się nie udało, ale mam nadzieję, że w ten sposób nabierzemy pewnego doświadczenia, które będziemy mogły wykorzystać w przyszłości.

W następnej kolejne czeka was spotkanie z teoretycznie najsłabszym rywalem w grupie, więc chyba nadarzy się niepowtarzalna szansa na pierwsze punkty w elitarnej Lidze Mistrzyń?

Gramy u siebie z Omiczką Omsk, więc mam nadzieję, że uda nam się w końcu zapisać jakieś punkty na koncie. Nie analizowałyśmy jeszcze tej drużyny, więc ciężko mi w tej chwili oceniać jej siłę i rozmawiać na temat mocnych stron, ale wierzę w to, że wyjdziemy na parkiet równie zmotywowane i nastawione na walkę jak dziś. Oby tylko przemawiała za nami większa skuteczność i wynik był inny.

Awans z grupy Ligi Mistrzyń po tych dwóch wyraźnych porażkach jest dla Impelu już tylko sferą marzeń?

Dwukrotnie zdecydowanie przegrałyśmy, ale mimo to musimy walczyć do końca. Przecież nie możemy już teraz powiedzieć sobie, że nie mamy o co rywalizować w tej edycji i traktować Ligę Mistrzyń jak mało ważne mecze towarzyskie. O awans na pewno będzie teraz bardzo trudno, bo trafiłyśmy do mocnej grupy i jest to nasz pierwszy sezon w tej imprezie, ale zamierzamy walczyć o każdą piłkę i zobaczymy, na jakiej pozycji zakończymy te zmagania.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-11-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved