Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Orlen Liga: Chemik i Muszynianka uciekają reszcie

Orlen Liga: Chemik i Muszynianka uciekają reszcie

fot. archiwum

Za nami 8. kolejka rozgrywek Orlen Ligi. W najciekawszym starciu dość niespodziewanie już trzech odsłonach Muszynianka pokonała Trefl. Pięć setów rozstrzygało natomiast pojedynek w Dąbrowie Górniczej, gdzie gospodynie pokonały BKS.

Ósmą kolejkę rozpoczęły dwa czterosetowe pojedynki we Wrocławiu i Bydgoszczy. W tym pierwszym wicemistrzynie Polski pokonały Budowlanych Łódź. Ekipa Tore Aleksandersena rozpoczęła od mocnego uderzenia, jej dobra zagrywka pozwoliła Impelowi przodować na siatce i w bloku, a przyjezdne nie miały za wiele do powiedzenia. Słabe przyjęcie łodzianek utrzymywało się także w kolejnych setach, ale wrocławski zespół w drugiej odsłonie popełnił kilka błędów w przyjęciu oraz w ataku, co pozwoliło triumfować Budowlanym. Drużyna gości w kolejnych setach ze słabym przyjęciem, bez własnej dobrej zagrywki nie potrafiła przeciwstawić się rywalkom i komplet punktów został na Dolnym Śląsku. Wrocławianki utrzymały stabilniejsze przyjęcie (47% skutecznego i 13% perfekcyjnego przy 31% i 14% łodzianek), a także lepiej spisywały się w ataku (53% do 38%). Gra zespołu z Łodzi opierała się głównie na Popović, która punktowała 19 razy i uzyskała 44% w ataku. Wśród wrocławianek najlepsza była Kaczor, do której powędrowała statuetka MVP, a która zdobyła w sumie 25 punktów i atakowała ze skutecznością 64%. W drugim czwartkowym starciu cenne punkty zdobyła Nafta Piła, a ekipa Pałacu Bydgoszcz jeszcze mocniej oddaliła się od pozostałych zespołów Orlen Ligi i z zaledwie punktem na koncie zamyka tabelę polskiej ekstraklasy siatkarek. Bydgoszczanki od połowy partii premierowej spisywały się trochę lepiej od rywalek i rozpoczęły od wygranego seta. W kolejnych już lepiej spisywały się pilanki, które skuteczniej uderzały w ataku (44% do 38%). Pałac próbował grać blokiem, ale rywalki dużo częściej miały okazje w kontrach. W dodatku na koniec meczu zaczęły wywierać presję zagrywką i wygrały za trzy punkty. W drużynie z Piły gra była rozłożona na cały zespół i aż trzy zawodniczki zdobyły powyżej 10 punktów – Milović i Sobczak (po 14), Krawulska (13). Wśród bydgoszczanek również trzy siatkarki zanotowały dwucyfrowy wynik (Skorupa i Fojucik – po 11, Czyżnielewska – 12), nie wpłynęło to jednak korzystnie na końcowe rozstrzygnięcie.

Dwa szybkie zwycięstwa odniosły z kolei ekipy z Polic i Muszyny. Największą niespodziankę sprawiły podopieczne Bogdana Serwińskiego, które w hicie kolejki pokonały Trefl Sopot. Dzięki wygranej muszynianki uciekły sopociankom w tabeli Orlen Ligi i umocniły się na drugiej pozycji. Jeszcze w pierwszej odsłonie gospodynie, przy swojej dobrej zagrywce (3 asy serwisowe) były w stanie prowadzić dość wyrównaną grę. Muszynianka cały czas jednak utrzymywała się na prowadzeniu i dzięki kilku kontrom więcej triumfowała w partii premierowej. Carter i Różycka zapewniły swojej drużynie dobry poziom ataku, czemu nie potrafiły sprostać rywalki z Sopotu – 63% ataku Amerykanki i 52% przyjęcia. Ta pierwsza dołożyła do tego trzy skuteczne bloki oraz asa serwisowego. MVP wybrana została jednak Radenković, która umiejętnie utrudniała grę sopockim blokującym i dokładnie podawała piłki swoim atakującym. Wysoki procent ataku w pewnym stopniu jest więc też jej zasługą. W przyjęciu obie drużyny spisywały się porównywalnie (43% i 19% MKS oraz 42% i 18% Trefl), gospodynie pojedynku popełniały jednak dużą liczbę błędów. Według planu przebiegało natomiast spotkanie Chemika Police z Legionovią. Choć w pierwszej i trzeciej odsłonie ekipa trenera Kosmola próbowała swoich sił w starciu z mistrzyniami Polski, to w drugiej partii zupełnie nie istniała. Zaledwie cztery punkty zdobyte atakiem (22% skuteczności) i liczne błędy w przyjęciu ukazały różnicę dzielącą obie drużyny. Gra mistrzyń Polski opierała się na Kowalińskiej i Veljković, które zdobyły kolejno 19 i 12 punktów. Obydwie skutecznie uprzykrzały życie legionowskim przyjmującym, a co za tym idzie – pozwalały koleżankom grać blokiem (8 do 6).

Jedyne pięciosetowe spotkanie rozegrały drużyny MKS-u Dąbrowa Górnicza i BKS-u Bielsko-Biała. Obie drużyny mocno falowały dyspozycją w czasie meczu, a całe widowisko nie stało na najwyższym poziomie. Wpływała na to duża liczba błędów po obu stronach siatki – 40 MKS-u i o jeden więcej BKS-u. Rwana gra była też wynikiem gry w polu zagrywki. W drugim secie bielszczanki tylko tym elementem zdobyły 7 punktów, by w czwartym oddać pole rywalkom. W tie-breaku drużynę z Bielska-Białej złapała niemoc w ataku i tym elementem dąbrowianki rozstrzygnęły mecz na swoją korzyść. Mimo że patrząc na ogólnomeczowe statystyki, przyjezdne miały lepsze przyjęcie (45% – 38%), a także częściej blokowały (15 – 11), to nie potrafiły tego przełożyć na wynik. Ekipa z Zagłębia miała w swoich szeregach także Zakreuskaję i Kaliszuk, które punktował w ważnych momentach. Na koniec kolejki pojedynek rozegrały dwa beniaminki Orlen Ligi – Developres podejmował KSZO. W tym starciu niezwykle ambitne rzeszowianki podbiły w obronie prawie 100 piłek, dzięki czemu miały więcej okazji do ataku i to właśnie ten element zrobił różnicę w tym meczu. Choć ekipa Dariusza Parkitnego dobrze otworzyła spotkanie, bazując jednak na błędach przeciwniczek. W kolejnych setach Developres pozbył się tego problemu i przejął inicjatywę. W ataku szalała Paula Szeremeta, która punktowała aż 31 razy. Wspierały ją dzielnie Śliwińska i Olszówka. Dzięki tej wygranej rzeszowianki awansowały o jedną pozycję z przedostatniego miejsca.



Zobacz również:
Wyniki 8. kolejki oraz tabela Orlen Ligi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2014-11-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved