Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > LM, gr. B: Wrocławianki ponownie bez szans

LM, gr. B: Wrocławianki ponownie bez szans

fot. Łukasz Krzywański

Siatkarki wrocławskiego Impelu poniosły kolejną porażkę w tegorocznej Lidze Mistrzyń. Polski zespół tym razem musiał uznać wyższość tureckiego Eczacibasi Stambuł. W odróżnieniu od inaugurującego spotkania, tym razem Impel podjął walkę z rywalkami.

Początek spotkania był wyrównany – obywa zespoły nie kończyły swoich ataków w pierwszych uderzeniach, więc akcje były długie i ciekawe. Przy zagrywkach Neslihan Demir turecki zespół odskoczył na dwa oczka od gospodyń, jednak wrocławianki szybko odrobiły straty (6:6). Na pierwszą przerwę techniczną zaprosiła Katarzyna Mroczkowska, atakując po antence (6:8). Od tego momentu Eczacibasi Stambuł utrzymywało na dystans rywala, lepiej grając w obronie i na kontrze (13:10). Przewaga przyjezdnych po raz kolejny nie trwała długo, bowiem siatkarki z Wrocławia świetnie popracowały blokiem i zdołały objąć prowadzenie. Jednak druga przerwa techniczna nastąpiła po pojedynczym bloku Mai Poljak na Joannie Kaczor (16:15). W kolejnej fazie seta zespoły wymieniały się prowadzeniem – najpierw serią na zagrywce popisała się Poljak, następnie Kaczor. Końcówka była bardzo wyrównana i rozstrzygnęła się dopiero po grze na przewagi, a konkretnie zakończyła ją Bethania De La Cruz mocnym atakiem po ciasnym skosie (31:29).

Drugiego seta od dwupunktowego prowadzenia rozpoczęły przyjezdne, jednak, podobnie jak w końcówce poprzedniej partii, prowadzenie często ulegało zmianie. Dopiero udane zbicie z obiegnięcia Poljak, atak w aut z szóstej strefy Kaczor oraz mocne uderzenie De La Cruz dały trzypunktowe, bezpieczne prowadzenie zespołowi Eczacibasi Stambuł na pierwszej przerwie technicznej (8:5). Po powrocie na boisko wrocławianki miały problem z kończeniem ataków, ale błędy Jordan Larson-Burbach zniwelowały wciąż powiększającą się przewagę tureckiej drużyny (5:10, 9:11). Kiedy wydawało się, że gospodynie będą prowadzić grę jak równy z równym, znów popełniły własne błędy. Jeden z nich, a konkretnie atak ze środka w aut w wykonaniu Moniki Ptak, sprowadził drużyny na drugą przerwę techniczną (13:16). Po niej gra wrocławianek totalnie się załamała – zawodniczki polskiego zespołu nie potrafiły ułożyć składnej akcji, często musiały uderzać z sytuacyjnych piłek, ale robiły to nieskutecznie. Eczacibasi Stambuł pewnie doprowadziło do wygranej, a partię zakończyła atakiem z krótkiej Maja Poljak (25:16).

Turecka ekipa od prowadzenia 4:0, po udanych akcjach w bloku i ataku, rozpoczęła trzecią odsłonę spotkania. Dosyć długo wrocławianki wchodziły w tego seta i dopiero błędy przyjezdnych zmotywowały je do walki. Ostatecznie udało im się doprowadzić do remisu po 7, ale po zepsutej zagrywce schodziły na pierwszą przerwę techniczną z oczkiem straty. Udało im się po niej wyjść na prowadzenie, po dwóch błędach w ustawieniu tureckiego zespołu (14:12). Druga przerwa techniczna nastąpiła po udanym ataku z prawego skrzydła Joanny Kaczor (16:15). W decydującą fazę seta zespoły weszły po wyrównanej walce punkt za punkt. Dopiero bloki Turczynek i niezbyt mocne ataki gospodyń, z których przyjezdne mogły wyprowadzić kontrę, doprowadziły do dwupunktowego prowadzenia. W końcówce mądrzej zagrał zespół ze Stambułu i po bezpośrednim błędzie w przyjęciu Mroczkowskiej, wygrał 3:0.



Impel Wrocław – Eczacibasi VitrA Stambuł 0:3
(29:31, 16:25, 21:25)

Składy zespołów:
Impel: Mroczkowska (11), Ptak (4), Kauffeldt (3), Gryka (4), Topić (4), Kaczor (18), Sawicka (libero) oraz Kwiatkowska, Cutura i Hanke
Eczacibasi: De La Cruz (13), Larson-Burbach (8), Ozdemir (2), Furst (11), Demir (11), Poljak (15), Kuzubasioglu (libero) oraz Cansu, Yilmaz (1) i Gumus (1)

Zobacz również:
Wyniki 2. kolejki oraz tabela grupy D Ligi Mistrzyń

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-11-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved