Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Jakub Jarosz chwalony przez trenera Heynena

Jakub Jarosz chwalony przez trenera Heynena

fot. Jacek Cholewa

- Pewność siebie w siatkówce to ważna rzecz. Kiedy nie ma grania na całą siłę, rywal ma łatwiej. Może zablokować atak albo obronić i wyprowadzić kontratak. Z Jastrzębiem szliśmy do końca - mówi po meczu z Jastrzębskim Węglem Jakub Jarosz.

Bydgoszczanie pokonali Jastrzębski Węgiel i dzięki zdobytym trzem punktom zmniejszyli dystans do rywali w tabeli PlusLigi. – Udało się nam wygrać z zespołem z absolutnej czołówki PlusLigi. To jednak nie znaczy, że my do tej czołówki dołączyliśmy. Żeby być fair, trzeba powiedzieć, że po przegranej w pierwszym secie byliśmy też blisko przegranej w drugim. Niewiele może brakowało, żeby było 3:0 dla Jastrzębia – przyznał po meczu trener bydgoszczan, Vital Heynen.Wygraliśmy więc jeden mecz z drużyną z topu ligi. To jest dobre dla zespołu, ale najważniejsze, że nasza forma jest coraz lepsza. Ta wygrana jest tego dobrym znakiem, ale to nie znaczy, że jestem przekonany, że jesteśmy już gotowi na 100 procent – dodał belgijski szkoleniowiec.

Trener po spotkaniu chwalił również Jakuba Jarosza, który jednak nie został wybrany najlepszym zawodnikiem tego spotkania.  – Widzę Kubę na każdym treningu i obserwuję, że na kolejnych zajęciach przez ostatni miesiąc jego dyspozycja idzie w górę. Nie jestem tym zaskoczony, że gra dobrze. Prowadzimy statystyki na każdym treningu. Zapisujemy każdą piłkę, także oczywiście akcje Kuby. Mogę zobaczyć, że on jest coraz lepszy, z każdym kolejnym treningiem. Wy i kibice widzicie go raz na tydzień w hali czy w telewizji. Nie zawsze jeszcze będzie tak pewny jak w meczu z Jastrzębiem. Na to przyjdzie czas – twierdzi Vital Heynen.

Atakujący bydgoszczan stara się jednak twardo stąpać po ziemi. – Nie chcę mówić, że tak już zostanie na każdy następny mecz, bo za chwilę coś nie wyjdzie, więc nie chcę zapeszać. Staram się pracować na treningach najlepiej, jak tylko mogę. Za każdym razem daję z siebie 100 procent. Wierzę, że będzie dawać efekty w lidze – mówi Jakub Jarosz.Cieszy, że jako drużyna zagraliśmy z Jastrzębiem dobry mecz i pokonaliśmy superprzeciwnika. Punkty były ważne. Zaczęliśmy ten mecz źle, bo straciliśmy na początku trochę pechowo dwie piłki. Potem się chyba przestraszyliśmy, że gra się nie układa. Później negatywne emocje z nas zeszły i prezentowaliśmy fajną, mocną i agresywną siatkówkę. Ryzyko się nam opłaciło. Z takimi zespołami jak Jastrzębski Węgiel nie da się niczego ugrać, przebijając tylko piłkę zagrywką na drugą stronę – dodaje atakujący bydgoszczan.



Więcej w serwisie bydgoszcz.sport.pl

źródło: sport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-11-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved